10 grudnia 2018

Cofnięty licznik kilometrów a reklamacja

Cofnięty licznik kilometrów a reklamacja

Kupno samochodu, zwłaszcza używanego, zawsze wiąże się z emocjami, a przede wszystkim oczekiwaniami co do jego stanu. Jednym z wyznaczników dobrego stanu samochodu jest przebieg mierzony licznikiem kilometrów. Powszechnie uważa się, że im mniejszy przebieg, tym lepszy, bo to oznacza, że samochód był rzadko używany, więc jest mniej zużyty od samochodu o większym przebiegu. Takie przekonanie bezlitośnie wykorzystują sprzedawcy samochodów, którzy chcąc zwiększyć atrakcyjność sprzedawanego pojazdu, cofają jego licznik kilometrów o tysiące, a nawet setki tysięcy kilometrów. Niestety fakt cofnięcia licznika kilometrów jest ciężko stwierdzić przy oględzinach samochodu, więc taka okoliczność często wychodzi dopiero wskutek specjalistycznej diagnostyki, już po zakupie. Cofnięcie licznika kilometrów jest niczym innym jak oszustwem, które może być podstawą reklamacji samochodu na podstawie rękojmi za wady, która uprawnia nawet do żądania zwrotu ceny i odszkodowania. 

Cofnięty licznik kilometrów a reklamacja

Odpowiedzialność sprzedawcy za cofnięty licznik kilometrów

Zgodnie z przepisem art. 556[1] § l Kodeksu cywilnego, sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne). W doktrynie prawniczej powszechnie przyjmuje się, że odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady fizyczne i prawne rzeczy sprzedanej jest odpowiedzialnością niezależną od winy, istniejącą z mocy prawa (łac. ex lege). Do rękojmi jest zobowiązany każdy sprzedawca, niezależnie od tego, czy jest jednocześnie wytwórcą rzeczy i czy przyczynił się do powstania wady, albo czy wiedział o wadzie lub przy dołożeniu należytej staranności mógł stwierdzić jej istnienie. Ustawowa odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady sprzedanej rzeczy ma zatem charakter absolutny, gdyż sprzedawca nie może się z niej zwolnić, a obciąża go ona niezależnie od tego, czy to on spowodował wadliwość rzeczy, czy ponosi w tym zakresie jakąkolwiek winę. Wobec tego, sprzedawca samochodu będzie odpowiadał nawet wówczas, kiedy sam nie wiedział o tym, że licznik został cofnięty, chociażby przez poprzedniego sprzedawcę [1]. 

21 listopada 2018

Postulat wspólnego wzoru faktury

Postulat wspólnego wzoru faktury

Przeróżne dziedziny prawa są unifikowane na płaszczyźnie unijnej, wystarczy wspomnieć chociażby o prawie konsumenckim, ochronie danych osobowych i podatku od towarów i usług. Nawet unifikowane są niektóre towary, jak słynne już żarówki i alkoholowe ćwiartki, które zmalały do 200 ml.  Zdaję sobie sprawę, że unifikacja faktur nie jest najbardziej palącym problemem Unii, czy chociażby Polski, ale taki mały zabieg mógłby zdziałać naprawdę wiele dobrego. Przy czym, nie wymagałby znowu tak wiele trudu i nakładów pracy, czy nakładów finansowych.

jeden wzór faktury
Jeden wzór faktury

Różne faktury, jeden problem

Faktury różnią się od siebie treścią i układem dlatego, że są różnie traktowane przez ich wystawców. Niektóre z faktur wyglądają jak ulotki reklamowe, inne znowu są wręcz ascetyczne, gdyż mają generować jak najmniej kosztów druku. Ponadto, wystawcy faktur korzystają z przeróżnych programów do fakturowania, więc ich wygląd często jest od nich niezależny. Kiedy faktury trafiają do działu księgowości każdej firmy, lub do biur rachunkowych, muszą zostać prawidłowo odczytane, a następnie zaksięgowane. Przy czy, często na fakturach umieszcza się dodatkowe, ale istotne informacje. Chociażby w zakresie rozliczeń, odsetek, terminów płatności, podstaw prawnych danych stawek podatkowych... Niekiedy takie informacje są umieszczone w bardzo nieczytelny sposób, gdzieś na dole strony, malutką czcionką, na odwrocie, na górze strony. Przez to, łatwo je przeoczyć, co może mieć następnie różne konsekwencje i to nie tylko finansowe.  Poza tym, taka szczegółowa analiza faktur zabiera niepotrzebnie dużo czasu.


Jednolity wzór faktury

Czy zatem, nie byłoby wszystkim łatwiej, gdybyśmy mieli jeden wzór faktury, tak samo jak mamy wzory formularzy pism urzędowych, sądowych, deklaracji podatkowych, czy dokumentów firmowych? Ujednolicanie dokumentacji służy sprawniejszemu jej obiegowi i rozpatrywaniu. Działając na schematach, działa się efektywniej. Nie trzeba byłoby analizować każdej faktury z osobna, oglądać jej pod lupą lub wręcz domyślać się, co oznaczają (często enigmatyczne) dodatkowe informacje. Wystarczyłby jeden rzut oka na fakturę, a wszystko byłoby jasne. Na górze strony - informacje dowolne, w tym marketingowe wystawcy. Poniżej - dane wystawcy i odbiorcy. Następnie, przedmiot sprzedaży/usługi, cena, ilość, cena jedn., stawka VAT itd. Poniżej, termin płatności, a jeszcze niżej dodatkowe uwagi, w których posługiwano by się ustalonymi kodami, ewentualnie panowałaby dowolność przy zastosowaniu zbioru określonych przykładowo postanowień.

Automatyzacja księgowania faktur

Jednolity wzór faktur mógłby przyśpieszyć automatyzację procesów księgowych. Wyobraźmy sobie, że do działu księgowości spływają miesięcznie setki faktur papierowych i elektronicznych. Pracownik wkładka plik kilkudziesięciu faktur do skanera, który następnie odczytuje zapisane w treści faktury informacje i digitalizuje je w programie księgowym. To samo dzieje się z fakturami elektronicznymi, są od razu odczytywane przez program. Tworzy się baza danych, którą łatwo obrabiać i pracować na niej. Taki program mógłby nawet od razu dokonywać stosowne operacje księgowe i tworzyć JPK. Mamy tutaj niesłuchane pole do działania dla RPA, czyli Robotic Process Automation. Podejrzewam nawet, że nie ja pierwszy wpadłem na taki pomysł i już wkrótce opisywany proces będzie powszechny. Aczkolwiek, o jednolitym wzorze faktury jeszcze nie słyszałem.

18 października 2018

Podatek od robotów - za czy przeciw?

Podatek od robotów - za czy przeciw?


Rozwój sztucznej inteligencji, robotyzacji i wszelkich form automatyzacji to obecnie kwestia, która u jednych rozpala wyobraźnię do czerwoności kreśląc sceny niczym z Blade Runner’a, a u innych budzi poważne obawy o przyszłość rodem z serialu Black Mirror. Jesteśmy aktualnie w miejscu, w którym ciężko przewidzieć, jak będzie wyglądał świat za kolejne 5, 10, 15 lat, ponieważ postęp technologiczny jest szybki jak jeszcze nigdy dotychczas, przez co życie zmienia się codziennie. Ostatnie 50 lat panowania komputerów zmieniło świat diametralnie, wywracając do góry nogami właściwie każdą dziedzinę życia – pracę, kontakty rodzinne i towarzyskie, zdrowie, ekonomię, politykę, wojskowość… zmieniło się wszystko. Niektóre szacunki przewidują, że rozwój sztucznej inteligencji, robotyzacji i automatyzacji przyczyni się do wzrostu globalnego PKB o 14% do 2030 r., co jest równowartością obecnie ok. 15 trylionów USD [1]. Pokłosiem tego, ma być jednak znacząca redukcja zatrudnienia ludzi, których zastąpią sztuczna inteligencja, roboty i tym podobne.

Perspektywy dla ludzi wskutek robotyzacji i automatyzacji

Przewiduje się, że wskutek postępu technologicznego do wczesnych lat 30-tych XXI wieku (dziwnie to brzmi, nawykliśmy do określania w dekadach poprzednie wieki…) zostanie zautomatyzowane nawet ponad 40% stanowisk pracy w Europie Wschodniej, z czego w Polsce może to być 30-35%, ale na Słowacji prawie 45%. Najmniej narażone na automatyzację pracy są państwa wschodniej Azji oraz nordyckie, dla których przewiduje się automatyzację na poziomie 20-25% [2]. Jak pewnie łatwo się domyślić, wynika to z różnic w gospodarkach. Polska jest gospodarką industrialną, podczas gdy gospodarka Japonii, czy Szwecji, to gospodarki usługowe, wysoko rozwinięte, w których procesy automatyzacji zresztą już postępują. 
Przeczytaj również Jak ustalić właściciela nieruchomości

robot tax
Podatek od robotów

15 września 2018

Procedura art. 7 TUE, czyli jak przebiega karcenie państw UE

Procedura art. 7 TUE, czyli jak przebiega karcenie państw UE


Przed kilkoma dniami Parlament Europejski zagłosował za wezwaniem państw członkowskich Unii Europejskiej do wszczęcia wobec Węgier procedury określonej w przepisie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE). Enigmatyczną procedurą kryjącą się pod ww. przepisem została objęta już wcześniej Polska, m.in. w związku z obawą o sytuację w polskim sądownictwie. Unia Europejska opiera się na dżentelmeńskiej umowie, u podnóży której stoją bardzo wyniosłe wartości. Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne państwom członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn. Wydaje mi się, że właśnie z tego względu, iż założyciele Unii kierowali się tak szczytnymi wartościami, nie przewidzieli, iż w przyszłości mogą pojawić się państwa sprawiające problemy. Dlatego, procedura karania jest bardzo rozwleczona i podlega wielokrotnym uzgodnieniom na różnych szczeblach, ciągłym dialogu, a sama kara jest bardzo daleko posuniętą ostatecznością. Prześledźmy procedurę art. 7 TUE, abyśmy wiedzieli, na czym ta procedura polega, ponieważ w mediach ciężko usłyszeć konkrety, natomiast bardzo chętnie się nią straszy.

Procedura art. 7 TUE

Krok 1: stwierdzenie istotnego ryzyka poważnego naruszenia wartości Unii


Podkreślenia wymaga słowo "poważnego", gdyż omawiana procedura może zostać zainicjowana jedynie wówczas, gdy zagrożone są podstawowe wartości wskazane na wstępie. Węgrom zarzuca się ograniczanie wolności mediów, sądów i uczelni, korupcję i łamanie praw mniejszości. W istocie rzeczy, poważne oskarżenie. Zwróćmy również uwagę na słowo "ryzyka", a więc nie dokonanie naruszenia, ale samo ryzyko wystąpienia tegoż jest brane pod uwagę.

6 września 2018

Czym jest prawda w postępowaniu administracyjnym?

Czym jest prawda w postępowaniu administracyjnym?


Postępowania prowadzone przez organy administracyjne są zwyczajnie niezrozumiałe dla przeciętnego człowieka. Zresztą, zrozumienie zasad postępowania administracyjnego jest trudne dla wielu prawników. To co dzieje się w gabinetach urzędników przypomina bardziej stosowanie czarnej magii, niż przepisów, a ma na to wpływ mnogość i stopień skomplikowania regulacji rządzących prawem administracyjnym, formalizm, a także sposób komunikowania się z obywatelami. Niemniej, postępowaniem administracyjnym rządzą zasady ogólne postępowania, które są swego rodzaju drogowskazem dla podmiotów tego postępowania. Wśród zasad funkcjonuje zasada prawdy obiektywnej, która jest jedną z kluczowych, gdyż dotyczy procesu wyjaśniania spraw, który prowadzi do podjęcia decyzji.

Prawda obiektywna w postępowaniu administracyjnym

Zasada prawdy obiektywnej została zawarta przepisie art. 7 k.p.a., który stanowi:
W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli.
Zgodnie z tą zasadą, to na organie administracji w toku postępowania wyjaśniającego spoczywa powinność podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do prawidłowego ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Mówiąc wprost, organ ma za zadanie ustalić, co się tak naprawdę wydarzyło - dojść do prawdy. Jest to warunek niezbędny prawidłowego, a więc zgodnego z istniejącym stanem faktycznym i obowiązującymi przepisami prawa, rozstrzygnięcia sprawy. Z tej zasady wypływają dla organu dwa obowiązki. Po pierwsze - powinien określić, jakie dowody są mu niezbędne dla ustalenia stanu faktycznego. Po drugie - ma obowiązek przeprowadzić dowody (również te wskazane przez strony postępowania).

7 czerwca 2018

Jak nie dać się wciągnąć w oszustwo podatkowe?

Jak nie dać się wciągnąć w oszustwo podatkowe?


Pomimo ciągłego uszczelniania systemu podatkowego w Polsce, nagminnie zdarzają się oszustwa podatkowe i to nierzadko na wielką skalę. Rozbudowany aparat kontroli podatkowej korzysta z nowoczesnych rozwiązań informatycznych i technologicznych, praktycznie w czasie rzeczywistym monitoruje transakcje zawierane w obrocie gospodarczym, wymienia informacje z zagranicznymi organami podatkowymi. Działania organów podatkowych nie skupiają się już wyłącznie na podmiotach, które dokonują przestępstw, ale również na ich kontrahentach, którzy nierzadko nie są nawet świadomi uczestnictwa w przestępczym procederze. Od uczestników obrotu gospodarczego wymaga się obecnie wzmożonej czujności oraz uwagi, aby nie ułatwiać przestępcom popełniania wyłudzeń i oszustw podatkowych. W konsekwencji przedsiębiorcy, którym zabrakło uwagi, lub też doświadczenia mogą ponieść dotkliwe konsekwencje, jak chociażby zakwestionowanie uprawnienia do odliczenia podatku VAT naliczonego.

oszustwo podatkowe podatki vat
Oszustwa podatkowe dotykają również niewinnych


Duże wymagania wobec uczciwych przedsiębiorców

Kluczem do uniknięcia nieumyślnego wpadnięcia w karuzelę podatkową, czy też innego rodzaju oszustwa podatkowego jest szczegółowa weryfikacji swojego kontrahenta oraz podjęcie szeregu środków ostrożności. Istotnym jest również udokumentowanie poczynionych starań, tak aby organy kontroli nie mogły zarzucić uczciwemu przedsiębiorcy uczestnictwa w przestępstwie, co wiązać się może z poważnymi konsekwencjami finansowymi. Już sam fakt zakwestionowania prawa do odliczenia VAT naliczonego to poważna strata dla każdego przedsiębiorcy. Wśród komentatorów zagadnienia pojawiają się nawet głosy, że państwo niejako przerzuca obowiązek kontroli i wykluczania z obrotu nieuczciwych przedsiębiorców na uczestników obrotu gospodarczego, co świadczy o istocie omawianego zagadnienia. Chociaż przepisy prawa podatkowego nie precyzują, w jaki sposób przedsiębiorcy powinni weryfikować swoich kontrahentów, wiele wskazówek można odszukać wśród orzecznictwa sądów, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego. Warto zapoznać się z tymi wskazówkami, ponieważ ich nauka na własnym przypadku może być bardzo kosztowna.

23 maja 2018

Korepetycje a podatki

Korepetycje a podatki


Udzielanie korepetycji to źródło dodatkowego przychodu dla wielu osób, które zarabiają wykorzystując swoją wiedzę lub umiejętności. Mowa tutaj nie tylko o studentach, ale również nauczycielach, czy nawet wykładowcach uczelni wyższych. Dzięki wiedzy i umiejętnościom zarabiają również trenerzy personalni z zakresu aktywności fizycznej, czy rozwoju intelektualnego, prywatni nauczyciele muzyki. Dążymy do ciągłego samorozwoju, nabywania nowych kompetencji i poszerzania wiedzy, więc rynek korepetycji i prywatnych lekcji ciągle rośnie. Udzielanie korepetycji, lekcji wiąże się co do zasady z odpłatnością, a więc uzyskiwaniem przychodu. Natomiast przychód podlega opodatkowaniu. Jak zatem zaliczyć przychód uzyskiwany z udzielania korepetycji, dodatkowych lekcji itp.? 


podatki udzielanie korepetycji
Udzielanie korepetycji należy rozliczyć w podatku dochodowym


Korepetycje, jakie to źródło przychodu?

Podstawowym problemem jest odpowiednie zakwalifikowanie przychodów do właściwego źródła. Mianowicie, istnieją dwie możliwości w omawianym przypadku: przychody z działalności wykonywanej osobiście albo przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej. Każde z rozwiązań niesie za sobą swoiste konsekwencje prawne, jak i finansowe, co stanowi o istocie prawidłowego wyboru. W tym temacie wielokrotnie wypowiadały się organy podatkowe, które wyjaśniały wątpliwości w odpowiedziach na indywidualne interpretacje podatkowe korepetytorów, dlatego skorzystamy z bogatego zbioru interpretacji.

14 marca 2018

Przedsiębiorcy ponoszą surowszą odpowiedzialność

Przedsiębiorcy ponoszą surowszą odpowiedzialność


Prowadzenie działalności gospodarczej wymaga naprawdę wszechstronnych umiejętności. Przedsiębiorcy muszą posiadać zmysł do prowadzenia interesów, ale również znać się doskonale na oferowanym towarze i usługach, uważnie dobierać kontrahentów, a przy tym znać szeroki zakres przepisów prawnych przeróżnych gałęzi. W przypadku dużych przedsiębiorstw naturalnie występuje podział obowiązków i zakresów specjalności na stosowne działy, jednostki, czy osoby. Mniejsze przedsiębiorstwa niestety nie mają takiej możliwości i najczęściej prowadzenie firmy skupia się na kilku, lub nawet jednej osobie. Niezależnie jednak od wielkości przedsiębiorstwa, każde z nich traktowane jest w obrocie gospodarczym jak profesjonalista, co rodzi określone skutki prawne, które nierzadko mają decydujący wpływ na kształt stosunku prawnego lub wynik sporu pomiędzy stronami umowy. 

Odpowiedzialność przedsiębiorców
Odpowiedzialność przedsiębiorców jest surowa


Należyta staranność

Co do zasady, stronami stosunku prawnego są dłużnik i wierzyciel - jedna strona powinna spełnić pewne zobowiązanie (np. zapłacić cenę), a druga jest uprawniona do tego zobowiązania. W niektórych przypadkach jedna strona może być zarówno wierzycielem, jak i dłużnikiem w tym samym stosunku - kiedy sprzedawca przyjmie zapłatę, staje się dłużnikiem kupującego, ponieważ ma obowiązek wydania mu towaru.

10 lutego 2018

Jak sporządzić Terms of Use oraz Privacy Policy?

Jak sporządzić Terms of Use oraz Privacy Policy?


Polscy przedsiębiorcy internetowi coraz odważniej wchodzą na rynki międzynarodowe i odnoszą na nich znaczące sukcesy. Wystarczy chociażby wspomnieć o takich markach jak Brand24 - debiut na Giełdzie Papierów Wartościowych, czy Codewise - otwarcie biura w Dolinie Krzemowej. Internet daje możliwości, których nie było nigdy wcześniej, dzięki niemu, firma założona w malutkiej miejscowości w Polsce może dotrzeć do ludzi na całym świecie. Wszędzie jednakże, w mniejszym lub większym stopniu, klient końcowy zwraca uwagę na legalność funkcjonowania takiej firmy i warunków korzystania z jej produktu/usługi. Dlatego koniecznym jest zapewnienie przejrzystości funkcjonowania, a przede wszystkim klarowne przedstawienie praw i obowiązków obu stron - serwisu i klienta. Do tego dochodzą jeszcze kwestie związane z ochroną danych osobowych i prywatności użytkownika. Dlatego właśnie każdy przedsiębiorca zamierzający kierować swoją ofertę na rynek międzynarodowy powinien uzbroić się w dwa dokumenty - Terms of Use (regulamin) oraz Privacy Policy (polityka prywatności).

Jak napisać Terms of Use i Privacy Policy
Terms of Use & Privacy Policy

Powaga i konieczność Terms of Use oraz Privacy Policy

Możliwe, że powyższe stwierdzenie wielu osobom wyda się trywialne, gdyż z natury rzeczy mało kto czyta, a już prawie nikt nie czyta uważnie Terms of Use, czy regulaminów przed przystąpieniem do umowy. Bierze się to po części z zaufania do drugiej strony, że skoro działa na szeroką skalę, to jej akty prawne powinny być zgodne z prawem i bezpieczne, a po części z wciąż obecnego przeświadczenia, że w Internecie nie wszystko jest tak na poważnie jak na "papierze". Nawet, jeżeli stosunek klientów do aktów takich jak Terms of Use jest trywialny, to przedsiębiorca powinien mieć świadomość ciążącego na nim obowiązku zachowania zgodności swoich regulacji z prawem. Niezgodność regulaminu, czy polityki prywatności lub informacji zawartych na stronie portalu, sklepu, usługodawcy może doprowadzić do poważnych sankcji finansowych ze strony organów ochrony konkurencji i konsumentów. 

21 stycznia 2018

Odpowiedzialność sprzedawcy za reklamę

Odpowiedzialność sprzedawcy za reklamę


Codziennie jesteśmy bombardowani niezliczoną ilością reklam, które starają się przeniknąć do naszej świadomości i wywrzeć wpływ na decyzje zakupowe. Ze względu na przesyt reklam, ich twórcy starają się wymyślać coraz to bardziej efektywne i zaskakujące treści, tak aby zwrócić naszą uwagę na ich produkt, czy usługę. I chociaż doskonale orientujemy się, że reklamy mają na celu przedstawić reklamowany towar w jak najlepszym świetle, nierzadko uciekając się do manipulacji, to ulegamy chwytliwym sloganom i kolorowym obrazkom. Jednakże prawo nie jest tak uległe i przewiduje odpowiedzialność sprzedawcy za treść reklamy, jeżeli sprzedany towar mija się z jej przesłaniem. Nawet, jeżeli reklamy nie przygotował sam sprzedawca, a na przykład producent towaru.
Odpowiedzialność sprzedawcy za niezgodność towaru z reklamą
Sprzedawca odpowiada za treść reklamy, jeśli towar nie jest z nią zgodny

Wada fizyczna towaru

Kodeks cywilny, jako jedną z wad fizycznych wymienia wadę, która polega na tym, że zakupiona rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając mu próbkę lub wzór. Jest to niejako powielenie normy unijnej zawartej w art. 2 ust. 2 lit. a) i d) dyrektywy 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji zgodnie, z którym:
Domniemywa się, że towary konsumpcyjne są zgodne z umową, jeżeli:
a) odpowiadają opisowi podanemu przez sprzedawcę i mają właściwości towarów, które sprzedawca przedstawił konsumentowi jako próbkę lub wzór;
(...)
d) wykazują jakość i wykonanie, które są normalne dla towarów tego samego rodzaju i jakich konsument może racjonalnie oczekiwać, charakter towarów i biorąc pod uwagę wszelkie oświadczenia publiczne na temat szczególnych właściwości towarów, jakie wygłosił na ich temat sprzedawca, producent lub ich przedstawiciel, w szczególności w reklamie lub na etykiecie.

8 stycznia 2018

Chciałbym się pochwalić

Chciałbym się pochwalić książką, która właśnie się ukazała, a miałem przyjemność ją współtworzyć poprzez redakcję - "Umowy w praktyce przedsiębiorcy. Komentarz, przykłady". Książka, to praktyczny poradnik dla przedsiębiorców w zakresie sporządzania umów gospodarczych, która zawiera omówienie najważniejszych kwestii związanych z zawieraniem umów, jak reprezentacja, oznaczanie stron, formy umów, a także wzory umów z omówieniem poszczególnych postanowień umownych. Poradnik został wydany przez Wydawnictwo Wiedza i Praktyka sp. z o.o. i jest do nabycia w ich księgarni. 



14 grudnia 2017

Sprzedaż międzynarodowa - które prawo będzie właściwe?

Sprzedaż międzynarodowa - które prawo będzie właściwe?


Chociaż polski rynek jest rynkiem dość sporym i można czerpać z niego zyski, to polscy przedsiębiorcy odważnie wykraczają poza granice naszego kraju oferując swoje produkty na rynku międzynarodowym. Zwłaszcza w przypadku sprzedaży przez Internet, gdzie dotarcie do klienta zagranicznego jest ułatwione, sprzedaż międzynarodowa jest właściwie nieograniczona. Niektóre branże, jak np. meblarska, właściwie opierają się wyłącznie na eksporcie. W gospodarczych relacjach międzynarodowych, poza wspólnym językiem biznesowym, należy znaleźć wspólne prawo, które będzie regulowało zawierane umowy. Jeżeli, strony same nie wskażą prawa, to stosowne akty prawne będą wskazywały prawo właściwe dla danego kontraktu, a w niektórych przypadkach, prawo właściwe jest narzucone odgórnie. Przez prawo właściwe należy rozumieć prawo danego państwa, ewentualnie konwencję międzynarodową. 

Międzynarodowa sprzedaż towarów a prawo właściwe
Prawo właściwe przy sprzedaży międzynarodowej

Swoboda wyboru prawa


Naczelną zasadą zawierania umów w obrocie gospodarczym jest zasada swobody umów, która stanowi, że strony umowy mogą dowolnie ukształtować jej treść, o ile nie będzie ona sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego, a treść lub cel umowy nie będą się sprzeciwiały właściwości (naturze) stosunku prawnego. W treść tej zasady wpisuje się zasada swobody wyboru prawa, w myśl której, strony mogą wybrać właściwie dowolne prawo któregokolwiek państwa, które będzie stosowane do interpretacji i wykonania umowy. Zatem, jeżeli polski przedsiębiorca sprzedaje swoje towary niemieckiemu dystrybutorowi, czy też sprzedawcy detalicznemu/hurtowemu, w umowie sprzedaży można zawrzeć - a wręcz należy - klauzulę o wyborze prawa polskiego dla danej umowy. 


Przykład klauzuli wyboru prawa właściwego po angielsku i polsku:

The Agreement shall be governed by and interpreted pursuant to the Polish law. In all matters not covered by this Agreement, Polish Civil Code and other relevant Polish law provisions shall apply.
Prawem właściwym dla Umowy jest prawo polskie, zgodnie z którym Umowa powinna być interpretowana. W sprawach nieuregulowanych Umową zastosowanie mają przepisy polskiego Kodeksu cywilnego oraz odpowiednie przepisy prawa polskiego.

29 listopada 2017

Reklamacje - poradnik przedsiębiorcy

Reklamacje - poradnik przedsiębiorcy


Właśnie stworzyłem i udostępniłem moją pierwszą publiczną prezentację, która ma postać poradnika dla przedsiębiorców. Prezentacja dotyczy zagadnień prawnych związanych z reklamacjami konsumenckimi i biznesowymi. Starałem się, żeby w prosty i graficzny sposób wytłumaczyć najważniejsze kwestie związane z reklamacjami, tak aby nie zanudzić i nie przeładować treści przepisami. Myślę, że mi się to udało, ale będę wdzięczny za wszelkie komentarze.

Znajomość przepisów w zakresie reklamacji jest konieczna w każdym przedsiębiorstwie, ponieważ to obsługa po-sprzedażowa wpływa na wizerunek firmy oraz lojalność klientów. Profesjonalizm w tym zakresie pozwala na budowanie trwałych i opartych na zaufaniu relacji z klientami oraz ogranicza negatywne opinie na temat firmy w Internecie i przestrzeni publicznej. Z drugiej natomiast strony, znajomość prawa pozwala na obronę przed nadużyciami ze strony nieuczciwych kupujących i unikanie sporów konsumenckich, jak również pozwala na ograniczanie kosztów związanych z reklamacjami właściwymi. 





Prezentacja jest również dostępna pod adresem:


Reklamacje poradnik przedsiębiorcy
Reklamacje - poradnik przedsiębiorcy, to moja pierwsza prezentacja dostępna dla wszystkich

17 października 2017

X Europejskie Forum Gospodarcze Łódzkie 2017 - relacja

X Europejskie Forum Gospodarcze Łódzkie 2017 - relacja


W dniach 16-17 października odbyło się X Europejskie Forum Gospodarcze Łódzkie 2017 w czasie którego miejsce miało wiele ciekawych paneli dyskusyjnych, spotkań z mądrymi ludźmi i wymiana poglądów oraz kontaktów. Rozdane zostały również nagrody Mocni w Biznesie dla przedsiębiorstw z regionu łódzkiego, które wyróżniły się na tle innych firm innowacyjnością, dynamiką eksportu, czy zaangażowaniem w szkolenie młodej kadry. Hotel Vienna House Andel's Lodz zapewnił dobrą organizację oraz pożywienie, prowadzący galę rozdania nagród Marcin Prokop oraz Dorota Wellman bawili zebranych gości, a na sam koniec Edyta Górniak wyśpiewała kilka znanych piosenek. Zebrałem najciekawsze i najbardziej wnikliwe spostrzeżenia, które przedstawiam w telegraficznym skrócie:

Forum Gospodarcze
X Europejskie Forum Gospodarcze to impreza cykliczna, na której chętnie się jeszcze pojawię

Sesja inauguracyjna imprezy została zarezerwowana dla Güntera Verheugena, który wygłosił przemówienie na temat sytuacji politycznej, społecznej i gospodarczej w Unii Europejskiej oraz kierunku, w którym ta zmierza. Podkreślał, że potrzebna jest solidarność, wspólne patrzenie w przyszłość oraz współpraca na rzecz rozwoju. Duże znaczenie przywiązywał do zachowania otwartości Unii Europejskiej dla państw spoza grupy i wzajemnego szacunku wewnątrz niej. Były europejski komisarz podkreślał również zagrożenia, jakie niesie ze sobą przyszłość, w tym wyludnianie się Europy i spadek demograficzny względem pozostałych kontynentów, niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz w Korei Północnej i popularyzujące się ruchy nacjonalistyczne. Szkoda, że przemówienie pana Verheugena nie zostało powstrzymane w odpowiednim czasie, gdyż skradł czas przeznaczony dla panelu dyskusyjnego z zaproszonymi gośćmi, wśród których byli m. in. dr Henryka Bochniarz, Włodzimierz Cimoszewicz, Hanna Zdanowska. 


15 października 2017

Reklamacyjny FAQ

Reklamacyjny FAQ


Tygodniowo dostaję kilka lub kilkanaście pytań związanych z reklamacjami, rękojmią, czy gwarancją. Pytania dotyczą reklamacji pomiędzy przedsiębiorcami, reklamacji konsumentów, ale również reklamacji pomiędzy zwykłymi osobami. Wiele z nich się powtarza, co oznacza, że w obrocie jest określona lista spraw nastręczających najwięcej trudności zarówno sprzedawcom, jak i kupującym. Postanowiłem zebrać najczęściej pojawiające się pytania i opublikować je wraz z odpowiedziami. Myślę, że pozwoli to usystematyzować wiedzę oraz łatwo odnaleźć odpowiedzi na poszukiwane pytania. 

reklamacje zasady
Reklamacje w pytaniach i odpowiedziach


Pytania dotyczące reklamacji ogólnie:


Kupiłem towar na firmę, czy mogę go zareklamować?
- towar kupiony na firmę można reklamować pod warunkiem, że została udzielona gwarancja, lub sprzedawca nie wyłączył rękojmi, która przysługuje z mocy prawa.

Gdzie szukać przepisów o reklamacjach?
- kwestie rękojmi i gwarancji reguluje ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny. Rękojmia za wady została uregulowana w przepisach od art. 556 do art. 576 [4], a gwarancja w przepisach od art. 577 do art. 581. Dodatkowo należy zapoznać się z postanowieniami umowy sprzedaży lub regulaminu oraz oświadczeniem gwarancyjnym. Te akty również mogą zawierać regulacje dotyczące reklamacji, ale muszą być zgodne z Kodeksem cywilnym. W razie niezgodności, są nieważne.

14 października 2017

Reklamacja w obrazkach

Reklamacja w obrazkach


O procesie reklamacyjnym, związanych z tym prawach, obowiązkach zarówno sprzedawcy, jak i kupującego napisałem naprawdę sporo artykułów. Przy kilku z nich posiłkowałem się grafikami, które mają na celu ułatwienie zrozumienia prawa w zakresie rękojmi i graficzne przedstawienie najważniejszych elementów. Umieszczam je w jednym miejscu, tak aby obrazowały całość zagadnienia i można je było w każdej chwili sprawnie odszukać. 

Pierwsza grafika przedstawia proces reklamacji pomiędzy przedsiębiorcami. Artykuł, który porusza zagadnienie w szczegółach

Reklamacja pomiędzy przedsiębiorcami
Reklamacja pomiędzy przedsiębiorcami


Druga przygotowana grafika odpowiada na pytania "Ile trwa gwarancja?" i "Ile trwa rękojmia?" dla przedsiębiorców oraz konsumentów w różnych wariantach sprzedanej rzeczy. Artykuł, w którym użyta została grafika.

Reklamacja gwarancja
Ile trwa gwarancja? Ile trwa rękojmia?

Chociaż to nie infografika, a prezentacja, to jednak liczy się obrazkowa forma przekazu wiedzy. Zapraszam do obejrzenia prezentacji nt. Reklamacje - poradnik przedsiębiorcy. 




Jak dotychczas więcej grafik nie było, ale na pewno niedługo pojawią się nowe, więc artykuł będzie uzupełniany.


Artykuły powiązane z tematyką reklamacji, gwarancji, rękojmi:

21 września 2017

Reklamacja umowy o dzieło

Reklamacja umowy o dzieło


Niedawno czytelniczka bloga zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc. Zakupiła na potrzeby swojej działalności gospodarczej gadżety reklamowe z oznaczeniami jej firmy - smycze, długopisy, magnesy. Niestety okazało się, że smycze są wykonane w bardzo kiepskiej jakości i już po krótkim czasie używania ścierało się logo jej firmy a smycz szybko niszczała. Oczywistym jest, że gadżety miały mieć charakter reprezentacyjny, upominkowy - przypominać klientom firmy, żeby w przyszłości skorzystali z jej usług. Jak jednak zachować pozytywne wrażenie w opinii klienta, kiedy darowany gadżet jest kiepskiej jakości? Wszak, jakość smyczy byłaby utożsamiana z jakością firmy, a przecież nie o to nam chodzi. Pojawiła się konieczność reklamacji wykonanych gadżetów, ale sprzedawca nie miał zamiaru uznać swojej odpowiedzialności.

Reklamacja wadliwego zamówienia
Reklamacje mogą dotyczyć umów o dzieło

Reklamacja wady dzieła

Stosunek prawny, jaki wywiązał się pomiędzy czytelniczką bloga, a firmą produkującą gadżety firmowe, to umowa o dzieło
Art. 627 Kodeksu cywilnego
Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Kodeks cywilny przewiduje, że do odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży, co oznacza, że należy zajrzeć do przepisów art. 556-576 Kodeksu cywilnego. Tak samo jest w przypadku gwarancji - jeżeli takiej udzielił przyjmujący zamówienie (tj. wykonawca dzieła*), to stosuje się przepisy o gwarancji przy umowie sprzedaży. Przy umowie o dzieło jest jednak istotne zastrzeżenie, gdyż przyjmujący zamówienie nie odpowiada za wady dzieła, jeżeli wada powstała z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez zamawiającego. W uproszczeniu, do reklamacji wad dzieła stosujemy zasady reklamacji towaru kupionego na podstawie umowy sprzedaży.

17 września 2017

Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów CMR - treść

Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów CMR - treść


Przedstawiam pełną treść aktu prawnego pt. "Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) i protokół podpisania". Jest to najważniejszy akt prawny dla każdego, kto zajmuje się międzynarodowym przewozem towarów. Kompleksowo reguluje obowiązki i prawa przewoźnika oraz nadawcy, dla których jej znajomość jest wręcz obowiązkowa, dlatego w najbliższych artykułach będę analizował i interpretował jej przepisy oraz zagadnienia. Najważniejsze zasady stosowania Konwencji zostały już omówione w tym artykule. Aby móc przejść do jej omówienia, istotne jest poznanie jej treści.




KONWENCJA
O UMOWIE MIĘDZYNARODOWEGO PRZEWOZU DROGOWEGO TOWARÓW (CMR) I PROTOKÓŁ PODPISANIA.
sporządzone w Genewie dnia 19 maja 1956 r.

Kiedy stosuje się Konwencję CMR?

Kiedy stosuje się Konwencję CMR?


W dniu 19 maja 1956 r. została podpisana Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR), która była przygotowywana przez około 10 lat pod auspicjami Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ. Konwencja ta weszła w życie z dniem 2 lipca 1961 r., przy czym Polska ratyfikowała Konwencję 27 kwietnia 1962 r. Konwencję podpisało ponad 50 państw, w tym wszystkie kraje Unii Europejskiej. Konwencja CMR to akt prawny o znaczeniu międzynarodowym, który w sposób jednolity reguluje umowę międzynarodowego przewozu drogowego towarów. Znajomość jej przepisów jest niezbędna dla każdego, kto zajmuje się transportem międzynarodowym i to nie tylko zawodowo, ponieważ przepisy Konwencji obowiązują również podmioty wykonujące przewozy nieprofesjonalnie lub bez uprawnień. Ważne jest również, aby wiedzieć, kiedy Konwencję się stosuje, gdyż jej przepisy co do zasady mają charakter obligatoryjny, więc umowne odstępstwa mogą nie mieć pożądanego skutku. 

Konwencja CMR
Zasady stosowania Konwencji CMR

Konwencja CMR jest źródłem prawa

Konwencja ma charakter ratyfikowanej umowy międzynarodowej, co oznacza, że jako źródło prawa ma pierwszeństwo przed polskimi ustawami, ale jest niżej w hierarchii od Konstytucji RP. Z racji tego, polskie ustawy muszą być zgodne z Konwencją w zakresie, jakim reguluje ona kwestie związane z transportem drogowym. Sprzeczne z Konwencją przepisy ustawy nie mają zastosowania, jeżeli jednak Konwencja nie reguluje dostatecznie pewnej materii, możliwe jest jej uregulowanie w ustawie lub umowie. 


Zasady stosowania Konwencji CMR:

Konwencja reguluje ściśle określony zakres spraw, tj. międzynarodowy przewóz drogowy towarów, dlatego należy wiedzieć, kiedy można ją stosować, a w jakich wypadkach nie będzie miała zastosowania. Zasady stosowania Konwencji CRM można wskazać następujące:
  • wyłącznie do umów międzynarodowego przewozu towarów
  • bez względu na wolę stron umowy - postanowienia umowy nie mogą wyłączyć przepisów ustawy i zdecydować o wyborze prawa krajowego jako właściwego do jej interpretacji
  • stronami są tylko nadawca i przewoźnik - odbiorca nie jest stroną umowy
  • przewóz musi mieć charakter zarobkowy - Konwencja nie dotyczy przewozów grzecznościowych. Jednak przewoźnik nie musi być zawodowcem, tzn. prowadzić działalności gospodarczej. Wynagrodzenie nie musi być wyłącznie pieniężne, może to być np. usługa wzajemna, towar
  • transport drogowy jest wykonywany samochodami, pojazdami członowymi, przyczepami i naczepami. Co ciekawe, jeżeli przewoźnik zmieni po drodze środek transportu na np. kolej, czy statek bez zgody nadawcy, to Konwencja ma dalej swoje zastosowanie. W przypadku szkody, nadawca może wybrać przepisy bardziej dla niego korzystne dot. odpowiedzialności - z Konwencji lub aktu prawnego właściwego dla danego rodzaju transportu
  • miejsce przyjęcia towaru do przewozu i miejsce dostawy znajdują się w dwóch różnych państwach (przewóz międzynarodowy). Konwencja ma ponadto zastosowanie, jeżeli towar nie przekroczył granicy (utracenie, odwołanie przewozu itp.)
  • w transporcie multimodalnym, Konwencja ma zastosowanie do drogowego odcinka przewozu chyba, że odcinek ten znajduje się w państwie nadania (np. droga do portu morskiego)
  • Konwencję stosuje się również do państwowych przewoźników
  • Konwencja nie ma zastosowania do umowy spedycji
  • Konwencja nie ma zastosowania do umowy najmu pojazdu ani najmu pojazdu wraz z obsługą
  • Konwencji nie stosuje się do przewozów dokonywanych na podstawie międzynarodowych konwencji pocztowych, przewozu zwłok, przewozów rzeczy przesiedlenia (tj. przeprowadzki międzynarodowe)


Jak widać znajomość przepisów Konwencji CMR i reguł jej stosowania jest bardzo istotna, ponieważ ma szeroki zakres zastosowania, a przede wszystkim jej przepisy mają pierwszeństwo przed postanowieniami umowy i prawem krajowym. Polscy przewoźnicy realizują bardzo dużo przewozów międzynarodowych, więc Konwencja na pewno jest im znana. Ponieważ jednak, jej interpretacja często nastręcza wiele trudności, to w najbliższych artykułach będę starał się analizować jej przepisy i poszczególne zagadnienia. 

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Przeczytaj również:

15 sierpnia 2017

Co może kontroler biletów komunikacji miejskiej?

Co może kontroler biletów komunikacji miejskiej?


Znacie to uczucie, kiedy pomimo posiadania ważnego biletu na przejazd komunikacją miejską, w trakcie kontroli biletów i tak serce bije szybciej? Komunikacją miejską dziennie jeżdżą setki osób, a część z nich bez ważnego dokumentu przewozu osób (taka prawnicza nazwa dla biletu). Utrzymanie komunikacji miejskiej to spory wydatek dla miasta, więc nic dziwnego, że samorządom zależy na tym, aby ludzie płacili za przejazdy, a zwłaszcza kary za brak biletu. Stąd potrzeba kontroli podróżnych i niewdzięczna rola kontrolerów biletów, potocznie zwanych kanarami. Wielokrotnie byłem świadkiem kłótni a nawet szarpanin pomiędzy kontrolerami i podróżnymi, niechęć i opór kontrolowanych są zazwyczaj bardzo silne a o eskalację konfliktu nietrudno. Najbardziej dziwiły mnie matki podróżujące z małymi dziećmi, które zawsze wykłócały się najgłośniej. Postanowiłem przyjrzeć się bliżej uprawnieniom kontrolerów biletów, a także odpowiedzialności, jaką ponoszą podróżujący na gapę. Przy codziennym korzystaniu z autobusów i tramwajów nie zwraca się na takie aspekty uwagi, a warto, ponieważ ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe bardzo dokładnie reguluje sytuację podróżnych i kontrolerów. 

Jazda bez biletu może mieć wiele przykrych konsekwencji

Uprawnienia kontrolerów biletów

Uprawnienia kontrolerów biletów zostały opisane w przepisie art. 33a Prawa przewozowego. Ustęp 1szy stanowi:
1. Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona, legitymując się identyfikatorem umieszczonym w widocznym miejscu, może dokonywać kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu.

Z przepisu tego wynika, że kontroler ma obowiązek legitymować się identyfikatorem, który powinien być umieszczony w widocznym miejscu. Najczęściej jest to legitymacja zawieszona na szyi. Legitymacja/identyfikator musi zawierać co najmniej informacje takie jak:
1) nazwę przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego;
2) numer identyfikacyjny osoby dokonującej kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu;
3) zdjęcie kontrolującego;
4) zakres upoważnienia;
5) okres ważności;
6) pieczęć i podpis wystawcy (przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego).
Brak którejś z powyższych informacji może przesądzić o braku upoważnienia do prowadzenia kontroli. Jeżeli w toku kontroli okaże się, że podróżny nie posiada ważnego biletu lub dokumentu poświadczającego uprawnienie do bezpłatnego albo ulgowego przejazdu, kontroler może pobrać właściwą należność za przewóz i opłatę dodatkową albo wystawić wezwanie do zapłaty, czyli tak zwany mandat. W tym celu kontroler potrzebuje znać dane osobowe podróżującego, które najlepiej uzyskać na podstawie jakiegoś dokumentu tożsamości. W tym miejscu pojawia się chochlik prawny, który prowadzi do absurdalnej sytuacji - jeżeli podróżny nie odmawia zapłaty, ale odmawia okazania dokumentu, to kontroler nie ma podstawy prawnej do wyegzekwowania od niego okazania dokumentu, więc nie jest w stanie wystawić "mandatu". Dopiero, jeżeli podróżny odmawia zapłaty, to kontroler może żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego. Taki absurd wynika z art. 33a ust. 7 Prawa przewozowego, który przyznaje następujące uprawnienia kontrolerom:

7. Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona ma prawo:
1) w razie odmowy zapłacenia należności - żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego;
2) w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu - ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce Policji lub innych organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami prawo zatrzymania podróżnego i podjęcia czynności zmierzających do ustalenia jego tożsamości;
3) w razie uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu albo dokument uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego jest podrobiony lub przerobiony - zatrzymać dokument za pokwitowaniem oraz przesłać go prokuratorowi lub Policji, z powiadomieniem wystawcy dokumentu.

Zatrzymanie pasażera siłą

Teraz pojawia się najbardziej kontrowersyjne pytanie - czy kontroler może zatrzymać fizycznie podróżnego i uniemożliwić mu oddalenie się do czasu przyjazdu Policji lub Straży Miejskiej/Gminnej? Ustawa mówi, że kontroler może "ująć podróżnego". W doktrynie prawniczej* nie ma wątpliwości, że kontroler może fizycznie uniemożliwić podróżnemu oddalenie się od środka komunikacji lub przystanku, a zatem kontroler może blokować, przytrzymywać itp., czyli pozbawić na krótki okres wolności gapowicza, ale powinien niezwłocznie oddać go w ręce odpowiednich służb. Warto zwrócić uwagę, że prawo kontrolera jest zbliżone do ujęcia obywatelskiego usankcjonowanego w art. 243 Kodeksu postępowania karnego, który stanowi:
§  1.  Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
§  2.  Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.

Oporny gapowicz, który odmawia zapłacenia należności i okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie jego tożsamości podlega karze grzywny, która może być wymierzona w wysokości od 20 złotych do aż 5.000 złotych. Takiej samej karze podlegać będzie podróżny, który uciekł przed "kanarami". Natomiast notoryczny gapowicz, który po raz trzeci w ciągu roku bez zamiaru uiszczenia należności wyłudza przejazd komunikacją miejską może podlegać również karze aresztu albo ograniczenia wolności.

* zob. A. Jaworski, Prawo przewozowe. Komentarz, str.74, LexisNexis, Warszawa, 2012.


Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.
Przeczytaj również:

8 lipca 2017

Nie bójmy się prawa

Nie bójmy się prawa


Przez okres prowadzenia tego bloga doszedłem do wniosku, że świadomość prawna wśród Polaków jest bardzo niska. Mógłbym wręcz powiedzieć, że przeciętnemu obywatelowi bliżej do nieświadomości prawnej, niż do świadomości. Większość osób porusza się w społeczeństwie i w normach prawnych na zasadzie intuicji, zdroworozsądkowego rozumowania. Mniej więcej czują, co jest dobre, a co złe. O ile w przypadku norm z zakresu prawa karnego, takie wyczucie jest w większości trafne, tak już w innych sferach, jak prawo cywilne, czy o zgrozo - prawo administracyjne, znajomość prawa jest niezbędna.

 Photo credit: maricheney via Visualhunt.com /  CC BY-NC-SA
    Prawo można polubić

Lęk przed prawem

Wydaje mi się, że przyczyną braku znajomości prawa jest lęk przed nim. Większość osób wychodzi z założenia, że i tak pewnie nie zrozumie czytanych przepisów, że będzie musiała cały dzień siedzieć nad tym, a i tak nic z tego nie wyjdzie. Na pewno takie podejście wynika z dotychczasowych kontaktów ze sferą dominium państwa - wszelkimi organami państwowymi i samorządowymi. Gdziekolwiek pójdziemy załatwić jakąś sprawę administracyjną, to spotykamy się z ogromną biurokracją, niezrozumiałymi formularzami, oschłym podejściem do petenta, setkami stron przepisów zawieszonych na ścianach urzędów. To może zniechęcić. Dalej, podpisanie jakiejkolwiek umowy w codziennym funkcjonowaniu, to też wielkie wyzwanie dla przeciętnego umysłu: umowa o abonament telefoniczny - kilkanaście stron, umowa o telewizję satelitarną - kilkanaście stron, umowa kredytu - dziesiątki stron. Wszystko napisane małą czcionką i niezrozumiałym językiem. Rzadko kto czyta całą umowę przed jej podpisaniem, a o konsekwencjach nieczytania umów pisałem tutaj. Przychodząc w roli klienta zakładamy, że duże firmy, które są kontrolowane przez wiele organów państwowych i mają swoje działy prawne, nie mogą oszukiwać klientów. Oczekujemy, że spotkają je za to surowe kary i potępienie społeczne. Jak się jednak okazuje, to wcale nie przeszkadza dużym firmom w oszukiwaniu klientów. Takie ryzyko mają wkalkulowane w koszty. Pomimo, iż często druga strona gra nie fair i stara się wykorzystać nieznajomość prawa, to wiele osób popełnia podstawowe błędy, przez który ciężko w sytuacji oszustwa odnieść się do nich ze współczuciem, a co dopiero stanąć po ich stronie. Niestety, wiele oszustw jest wynikiem lekkomyślnego podejścia do prawa.

29 czerwca 2017

Zatajenie wad samochodu oraz brak cech o których zapewniał sprzedawca - reklamacja

Zatajenie wad samochodu oraz brak cech o których zapewniał sprzedawca - reklamacja


Kupno samochodu to nie jest łatwa sprawa, zwłaszcza gdy kupujemy samochód używany. Handlarze potrafią bardzo dobrze przygotować samochód, tak żeby przemawiał sam za siebie - umyją karoserię, wyczyszczą tapicerkę, a jak trzeba, to i nawet silnik. Zachwytom i przechwałkom o jakości, mocy, bezawaryjności i zaletach oferowanego samochodu nie ma końca. Niestety, prawdziwy stan techniczny samochodu wychodzi na jaw dopiero po jakimś czasie od jego zakupu. Co zrobić, jeżeli okaże się, że sprzedawca przekoloryzował stan samochodu, lub wręcz ukrył jego wady? Odpowiedź jest prosta - skorzystać z rękojmi za wady rzeczy sprzedanej.

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 

Nieprawdziwy opis samochodu
Rękojmia to skuteczna broń na zatajone wady auta

Temat reklamacji wad samochodu został już ogólnikowo poruszony na łamach bloga. W tym artykule chciałbym skupić się na sytuacji, w której:
  • samochód nie posiada cech, o jakich zapewniał sprzedawca
  • pojazd został wydany w stanie niezupełnym
  • sprzedawca ukrył przed kupującym wady samochodu

 

Brak cech, o których zapewniał sprzedawca

Pierwsza sytuacja będzie miała miejsce, jeżeli sprzedawca przedstawił nam stan samochodu w sprecyzowanym kształcie, dając pewien obraz. Najlepszym przykładem jest opis ogłoszenia zamieszczony w prasie lub na portalu internetowym. Jeżeli sprzedawca napisze w ogłoszeniu lub oznajmi nam osobiście, że samochód jest bezwypadkowy, a okaże się, że pochodzi z wypadku i sprzedawca powinien był o tym wiedzieć, to wówczas mamy do czynienia wadą fizyczną rzeczy, która objawia się tym, że samochód nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego. Tak samo będzie, jeżeli sprzedawca zapewni o wymianie części eksploatacyjnych - filtrów, pasków, płynów itp., a okaże się, że części są stare i zużyte. Tak samo będzie, jeśli okaże się, że licznik kilometrów jest cofnięty. Przykładów można mnożyć w nieskończoność.

7 czerwca 2017

Wykonanie zastępcze - co, jak i kiedy?

Wykonanie zastępcze - co, jak i kiedy?


W obrocie gospodarczym (chociaż prywatnym również) niejednokrotnie zdarzają się sytuacje, w których druga strona umowy nie wywiązuje się ze swojego zobowiązania, które polega na czynieniu. Jeżeli zobowiązanie polega na zapłacie, to nie ma z tym większego problemu - wzywamy do zapłaty, a w razie jej braku, dochodzimy należności na drodze sądowej i egzekucyjnej. Co jednak zrobić, jeśli dłużnik ma wykonać jakąś czynność, na której nam zależy? Na przykład wykonać ogrodzenie, stworzyć aplikację mobilną, wydać zakupiony towar, czy posprzątać plac budowy. Tutaj właśnie możemy posłużyć się instytucją wykonania zastępczego, czyli zrealizować świadczenie dłużnika za niego, bez jego udziału.

Wykonać zamiast
Wykonanie zastępcze a cieszy

Możliwe przypadki wykonania zastępczego

Wykonanie zastępcze możliwe jest jedynie w określonych w Kodeksie cywilnym przypadkach, o czym należy pamiętać:
  1. wierzyciel może wykonać zobowiązanie dłużnika, który jest w zwłoce (tj. z własnej winy się opóźnia) bez dodatkowego wzywania, jeżeli wykonanie zobowiązania polega na świadczeniu rzeczy oznaczonych co do gatunku. Np. dłużnik sprzedał tonę jabłek, ale jej nie dostarczył; dłużnik nie wyprodukował 100 długopisów firmowych.
  2. w przypadku umowy o dzieło, jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo niezgodny z umową, zamawiający może go wezwać do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie terminu zamawiający dzieło może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.
  3. jeżeli w czasie trwania najmu rzecz wymaga napraw, które obciążają wynajmującego, a bez których rzecz nie jest przydatna do umówionego użytku, najemca może wyznaczyć wynajmującemu odpowiedni termin do wykonania napraw. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu najemca może dokonać koniecznych napraw na koszt wynajmującego. 
  4. sąd może upoważnić wierzyciela do wykonania zastępczego w sytuacjach, których dłużnik wykonuje zobowiązanie w sposób nieprawidłowy albo nie wykonuje go wcale. 
  5. w ramach swobody umów, strony mogą zawrzeć w umowie stosowne postanowienia, które będą uprawniały wierzyciela do wykonania zastępczego. Postanowienia powinny regulować zakres wykonania zastępczego np. poprzez wskazanie maksymalnej wartości zastępczych działań, dodatkowe wezwanie do spełnienia świadczenia, tak aby nie doszło do nadmiernego pokrzywdzenia dłużnika. 

Zwrot kosztów wykonania zastępczego

Należy pamiętać, że wykonanie zastępcze nie może być stosowane, jeżeli chcemy od dłużnika uzyskać złożenie oświadczenia woli. W tym przypadku trzeba skorzystać z art. 64 k.c. i uzyskać orzeczenie sądu zastępujące oświadczenie. Wskutek wykonania czynności za dłużnika, wierzyciel ma prawo dochodzić od niego zwrotu kosztów wykonania zastępczego. Tutaj wierzyciel nie powinien zbyt lekko wydawać pieniędzy licząc na zwrot każdej kwoty, ponieważ sąd może badać, czy poniesione koszty są adekwatne i czy nie zostały zawyżone. Wierzyciel powinien udokumentować koszt i zakres wykonanych świadczeń oraz wykazać, że obowiązkiem dłużnika była ich realizacja. Jeżeli wierzyciel zapłacił z góry za świadczenie, to oczywiście może domagać się zwrotu należności. Warto jeszcze wspomnieć, że wykonanie zastępcze czynności za dłużnika wcale nie wyklucza dochodzenia od niego naprawienia szkody wynikającej z niewykonanej umowy - wierzyciel może dochodzić poniesionych strat i utraconych korzyści.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Przeczytaj również:

24 maja 2017

Picie alkoholu w miejscach publicznych - fakty i mity

Picie alkoholu w miejscach publicznych - fakty i mity


Słońce wciąż nieśmiało budzi się z zimowego letargu, mieliśmy nawet kilka dni upałów, pierwsze grille i plenerowe spotkania z przyjaciółmi już za nami, a jak wiadomo, ciepło i miła pogoda sprzyja spożywaniu napojów alkoholowych celem uprzyjemnienia upływającego czasu, czy wzmocnienia doznań kulinarnych i towarzyskich. Niestety, spożywanie alkoholu pomimo, iż powszechnie i społecznie akceptowalne, jest zabronione, a wręcz ścigane. Wokół tematu spożywania alkoholu w miejscach publicznych narosło już wiele legend, faktów i mitów, a zabawa w kotka i myszkę pomiędzy pijącymi i pilnującymi porządku trwa. Myślę, że już czas, aby rozprawić się z tym tematem konkretnymi argumentami, które znajdziemy nigdzie indziej, jak w aktach prawa powszechnie obowiązującego, a przede wszystkim w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tj. Dz. U. z 2016 r. poz. 487 ze zm., dalej zwana "ustawą").

Takie plażowanie może skończyć się mandatem, chociaż nie musi

Spożywanie alkoholu w domach studenckich (tzw. akademikach) jest zabronione - FAKT

Zaskoczeni? Ja też byłem, gdy przeczytałem to po raz pierwszy. Tak sformułowana norma prawda jakoś nie współgra z obrazem akademika i studenckiego stylu życia. A jednak prawo stanowi wyraźnie:
Art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy
Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:
na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich; 

18 maja 2017

Czy e-sprzedawca może odrzucić ofertę kupującego?

Niejednokrotnie spotkałem się z narzekaniami kupujących przez Internet, którzy zetknęli się z sytuacją, w której sprzedawca, pomimo oferowania konkretnego produktu, po dokonaniu zakupu oznajmiał, że aktualnie nie ma danego towaru na magazynie i nie morze zrealizować zamówienia, lub będzie ono gotowe dużo później. W dzisiejszych czasach jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystko mamy dostępne "tu i teraz", a zwłaszcza, jeśli kupujemy w Internecie, który dostępny jest 24h. Czy zatem sprzedawca może odmówić sprzedania danego towaru? Słyszy się często opinie, że sprzedawca jest zobowiązany wywiązać się z umowy, nawet jeżeli nie ma fizycznie danej rzeczy. Czy to stwierdzenie jest zasadne? 

Zakupy przez Internet nie zawsze muszą dojść do skutku

Zajrzyjmy najpierw do przepisów, aby móc oprzeć dalsze wywody na konkretnych normach prawnych. Zakładamy, że zakup dokonywany jest na odległość (przez Internet) u przedsiębiorcy, status kupującego (przedsiębiorca, czy konsument) jest bez znaczenia, ewentualne rozbieżności zostaną na pewno zasygnalizowane. Sprzedawca oferuje do zakupu swoje produkty poprzez własną stronę internetową, czyli e-sklep. Chociaż nie każdy ma tego świadomość, umowę sprzedaży można zawrzeć na kilka sposobów, czyli poprzez:
  • ofertę, 
  • negocjacje, 
  • list intencyjny,
  • przetarg, 
  • aukcję
Standardowo (powiedzmy ok. 95%) umów sprzedaży dochodzi do skutku w drodze oferty.W sklepie stacjonarnym odbywa się to w ten sposób, że sprzedawca wystawia dany towar i podaje jego cenę, a klient towar nabywa i płaci. Zgodnie z Kodeksem cywilnym:
Art. 543. Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży.
Zatem, nie mamy wątpliwości, że sprzedawca poprzez wystawienie oferty oświadcza wolę zawarcia umowy, klient ofertę akceptuje i wtedy właśnie dochodzi do zawarcia umowy, czego skutkiem jest powstanie po stronie sprzedawcy i kupującego stosownych zobowiązań. Sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę (art. 535 § 1 k.c.)
Najistotniejszą kwestią w przypadku obrotu elektronicznego jest ustalenie, kto tak naprawdę składa ofertę. Czy wystawienie na stronie internetowej produktów z oznaczeniem ich ceny jest ofertą, czy też nie? Ma to szalenie ważne znaczenie, ponieważ oblat (czyli adresat oferty) nie musi przyjąć oferty, wobec czego umowa nie zostanie zawarta. Na pierwszy rzut oka logicznym wydaje się stwierdzenie, że to sprzedawca jest oferentem, ponieważ oferuje swoje towary za konkretną cenę. Jednakże, w obrocie elektronicznym jest inaczej. A. Cempura oraz A. Kosolik w publikacji "Metodyka sporządzania umów gospodarczych" (s. 284, Warszawa 2016) twierdzą, że "sama witryna strony internetowej jest jedynie zaproszeniem do składania ofert, a nie ofertą, i jest to powszechny pogląd w literaturze. Zakładając, że internetowa witryna nie stanowi oferty, lecz jedynie zaproszenie do składania ofert, należy przyjąć, że to użytkownik sieci, którym z reguły będzie konsument dokonujący zakupów, np. w wirtualnym sklepie, będzie występował w roli oferenta. Przedsiębiorca prowadzący witrynę e-sklepu będzie wówczas oblatem, który ofertę taką może przyjąć lub też nie, jednak wcześniej powinien - zgodnie z art. 66[1] § 1 k.c. - potwierdzić jej otrzymanie".

Złożenie oferty prowadzi do zawarcia umowy dopiero po przyjęciu jej przez oblata (sklep internetowy). Wobec tego, jeżeli klient wybierze opcję "kupuję" (lub podobną), przez co złoży ofertę sprzedawcy, ale sprzedawca oznajmi, że towaru nie posiada, lub jest zarezerwowany, to wcale nie oznacza, że kupujący może domagać się sfinalizowania transakcji. Będzie mógł domagać się tego dopiero, jeżeli oferta zostanie przyjęta (co nie jest jednoznaczne z potwierdzeniem otrzymania oferty!) przez sprzedawcę. W obrocie elektronicznym proces zakupowy jest bardzo zautomatyzowany, a sprzedawcę wyręcza system, który generuje stosowne oświadczenia. Dlatego może zdarzyć się tak, iż kupujący zostanie poinformowany o przyjęciu oferty, lecz jeżeli będzie ona niemożliwa do zrealizowania, to wówczas sprzedawca nie będzie mógł odrzucić oferty, natomiast będzie musiał ją zrealizować.

Co jeszcze ważne, w przypadku sprzedaży konsumenckiej, sprzedawca ma określony termin na wydanie rzeczy, więc domaganie się natychmiastowej realizacji transakcji jest bezzasadne.
Art.  5431 
§  1.  Jeżeli kupującym jest konsument, sprzedawca obowiązany jest niezwłocznie wydać rzecz kupującemu, nie później niż trzydzieści dni od dnia zawarcia umowy, chyba że umowa stanowi inaczej.
§  2.  W razie opóźnienia sprzedawcy kupujący może wyznaczyć dodatkowy termin do wydania rzeczy, a po jego bezskutecznym upływie może od umowy odstąpić. Przepisy art. 492, art. 4921 i art. 494 stosuje się.
Chciałbym jeszcze wspomnieć, że w przypadku aukcji internetowych sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tutaj mamy zastosowanie przepisów o aukcji, w tym:
Art.  702. 
§  1.  Oferta złożona w toku aukcji przestaje wiązać, gdy inny uczestnik aukcji (licytant) złożył ofertę korzystniejszą, chyba że w warunkach aukcji zastrzeżono inaczej.
§  2.  Zawarcie umowy w wyniku aukcji następuje z chwilą udzielenia przybicia.
§ 3.  Jeżeli ważność umowy zależy od spełnienia szczególnych wymagań przewidzianych w ustawie, zarówno organizator aukcji, jak i jej uczestnik, którego oferta została przyjęta, mogą dochodzić zawarcia umowy.
Chociaż aukcje internetowe kończą się co do zasady po upływie określonego czasu, to ja nie mam wątpliwości, że zawarcie umowy następuje w chwili zakończenia aukcji, co jest niejako przybiciem oferty. Stąd właśnie historie o samochodach sprzedanych za śmieszne pieniądze, ponieważ sprzedawcy nie ustawili ceny minimalnej. Sprzedawca ma obowiązek zrealizować zawartą umowę sprzedaży.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem lub zostaw komentarz. Kontakt do mnie.  

Przeczytaj również: