14 grudnia 2017

Sprzedaż międzynarodowa - które prawo będzie właściwe?

Sprzedaż międzynarodowa - które prawo będzie właściwe?


Chociaż polski rynek jest rynkiem dość sporym i można czerpać z niego zyski, to polscy przedsiębiorcy odważnie wykraczają poza granice naszego kraju oferując swoje produkty na rynku międzynarodowym. Zwłaszcza w przypadku sprzedaży przez Internet, gdzie dotarcie do klienta zagranicznego jest ułatwione, sprzedaż międzynarodowa jest właściwie nieograniczona. Niektóre branże, jak np. meblarska, właściwie opierają się wyłącznie na eksporcie. W gospodarczych relacjach międzynarodowych, poza wspólnym językiem biznesowym, należy znaleźć wspólne prawo, które będzie regulowało zawierane umowy. Jeżeli, strony same nie wskażą prawa, to stosowne akty prawne będą wskazywały prawo właściwe dla danego kontraktu, a w niektórych przypadkach, prawo właściwe jest narzucone odgórnie. Przez prawo właściwe należy rozumieć prawo danego państwa, ewentualnie konwencję międzynarodową. 

Międzynarodowa sprzedaż towarów a prawo właściwe
Prawo właściwe przy sprzedaży międzynarodowej

Swoboda wyboru prawa


Naczelną zasadą zawierania umów w obrocie gospodarczym jest zasada swobody umów, która stanowi, że strony umowy mogą dowolnie ukształtować jej treść, o ile nie będzie ona sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego, a treść lub cel umowy nie będą się sprzeciwiały właściwości (naturze) stosunku prawnego. W treść tej zasady wpisuje się zasada swobody wyboru prawa, w myśl której, strony mogą wybrać właściwie dowolne prawo któregokolwiek państwa, które będzie stosowane do interpretacji i wykonania umowy. Zatem, jeżeli polski przedsiębiorca sprzedaje swoje towary niemieckiemu dystrybutorowi, czy też sprzedawcy detalicznemu/hurtowemu, w umowie sprzedaży można zawrzeć - a wręcz należy - klauzulę o wyborze prawa polskiego dla danej umowy. 


Przykład klauzuli wyboru prawa właściwego po angielsku i polsku:

The Agreement shall be governed by and interpreted pursuant to the Polish law. In all matters not covered by this Agreement, Polish Civil Code and other relevant Polish law provisions shall apply.
Prawem właściwym dla Umowy jest prawo polskie, zgodnie z którym Umowa powinna być interpretowana. W sprawach nieuregulowanych Umową zastosowanie mają przepisy polskiego Kodeksu cywilnego oraz odpowiednie przepisy prawa polskiego.

29 listopada 2017

Reklamacje - poradnik przedsiębiorcy

Reklamacje - poradnik przedsiębiorcy


Właśnie stworzyłem i udostępniłem moją pierwszą publiczną prezentację, która ma postać poradnika dla przedsiębiorców. Prezentacja dotyczy zagadnień prawnych związanych z reklamacjami konsumenckimi i biznesowymi. Starałem się, żeby w prosty i graficzny sposób wytłumaczyć najważniejsze kwestie związane z reklamacjami, tak aby nie zanudzić i nie przeładować treści przepisami. Myślę, że mi się to udało, ale będę wdzięczny za wszelkie komentarze.

Znajomość przepisów w zakresie reklamacji jest konieczna w każdym przedsiębiorstwie, ponieważ to obsługa po-sprzedażowa wpływa na wizerunek firmy oraz lojalność klientów. Profesjonalizm w tym zakresie pozwala na budowanie trwałych i opartych na zaufaniu relacji z klientami oraz ogranicza negatywne opinie na temat firmy w Internecie i przestrzeni publicznej. Z drugiej natomiast strony, znajomość prawa pozwala na obronę przed nadużyciami ze strony nieuczciwych kupujących i unikanie sporów konsumenckich, jak również pozwala na ograniczanie kosztów związanych z reklamacjami właściwymi. 





Prezentacja jest również dostępna pod adresem:


Reklamacje poradnik przedsiębiorcy
Reklamacje - poradnik przedsiębiorcy, to moja pierwsza prezentacja dostępna dla wszystkich

17 października 2017

X Europejskie Forum Gospodarcze Łódzkie 2017 - relacja

X Europejskie Forum Gospodarcze Łódzkie 2017 - relacja


W dniach 16-17 października odbyło się X Europejskie Forum Gospodarcze Łódzkie 2017 w czasie którego miejsce miało wiele ciekawych paneli dyskusyjnych, spotkań z mądrymi ludźmi i wymiana poglądów oraz kontaktów. Rozdane zostały również nagrody Mocni w Biznesie dla przedsiębiorstw z regionu łódzkiego, które wyróżniły się na tle innych firm innowacyjnością, dynamiką eksportu, czy zaangażowaniem w szkolenie młodej kadry. Hotel Vienna House Andel's Lodz zapewnił dobrą organizację oraz pożywienie, prowadzący galę rozdania nagród Marcin Prokop oraz Dorota Wellman bawili zebranych gości, a na sam koniec Edyta Górniak wyśpiewała kilka znanych piosenek. Zebrałem najciekawsze i najbardziej wnikliwe spostrzeżenia, które przedstawiam w telegraficznym skrócie:

Forum Gospodarcze
X Europejskie Forum Gospodarcze to impreza cykliczna, na której chętnie się jeszcze pojawię

Sesja inauguracyjna imprezy została zarezerwowana dla Güntera Verheugena, który wygłosił przemówienie na temat sytuacji politycznej, społecznej i gospodarczej w Unii Europejskiej oraz kierunku, w którym ta zmierza. Podkreślał, że potrzebna jest solidarność, wspólne patrzenie w przyszłość oraz współpraca na rzecz rozwoju. Duże znaczenie przywiązywał do zachowania otwartości Unii Europejskiej dla państw spoza grupy i wzajemnego szacunku wewnątrz niej. Były europejski komisarz podkreślał również zagrożenia, jakie niesie ze sobą przyszłość, w tym wyludnianie się Europy i spadek demograficzny względem pozostałych kontynentów, niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz w Korei Północnej i popularyzujące się ruchy nacjonalistyczne. Szkoda, że przemówienie pana Verheugena nie zostało powstrzymane w odpowiednim czasie, gdyż skradł czas przeznaczony dla panelu dyskusyjnego z zaproszonymi gośćmi, wśród których byli m. in. dr Henryka Bochniarz, Włodzimierz Cimoszewicz, Hanna Zdanowska. 


15 października 2017

Reklamacyjny FAQ

Reklamacyjny FAQ


Tygodniowo dostaję kilka lub kilkanaście pytań związanych z reklamacjami, rękojmią, czy gwarancją. Pytania dotyczą reklamacji pomiędzy przedsiębiorcami, reklamacji konsumentów, ale również reklamacji pomiędzy zwykłymi osobami. Wiele z nich się powtarza, co oznacza, że w obrocie jest określona lista spraw nastręczających najwięcej trudności zarówno sprzedawcom, jak i kupującym. Postanowiłem zebrać najczęściej pojawiające się pytania i opublikować je wraz z odpowiedziami. Myślę, że pozwoli to usystematyzować wiedzę oraz łatwo odnaleźć odpowiedzi na poszukiwane pytania. 

reklamacje zasady
Reklamacje w pytaniach i odpowiedziach


Pytania dotyczące reklamacji ogólnie:


Kupiłem towar na firmę, czy mogę go zareklamować?
- towar kupiony na firmę można reklamować pod warunkiem, że została udzielona gwarancja, lub sprzedawca nie wyłączył rękojmi, która przysługuje z mocy prawa.

Gdzie szukać przepisów o reklamacjach?
- kwestie rękojmi i gwarancji reguluje ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny. Rękojmia za wady została uregulowana w przepisach od art. 556 do art. 576 [4], a gwarancja w przepisach od art. 577 do art. 581. Dodatkowo należy zapoznać się z postanowieniami umowy sprzedaży lub regulaminu oraz oświadczeniem gwarancyjnym. Te akty również mogą zawierać regulacje dotyczące reklamacji, ale muszą być zgodne z Kodeksem cywilnym. W razie niezgodności, są nieważne.

14 października 2017

Reklamacja w obrazkach

Reklamacja w obrazkach


O procesie reklamacyjnym, związanych z tym prawach, obowiązkach zarówno sprzedawcy, jak i kupującego napisałem naprawdę sporo artykułów. Przy kilku z nich posiłkowałem się grafikami, które mają na celu ułatwienie zrozumienia prawa w zakresie rękojmi i graficzne przedstawienie najważniejszych elementów. Umieszczam je w jednym miejscu, tak aby obrazowały całość zagadnienia i można je było w każdej chwili sprawnie odszukać. 

Pierwsza grafika przedstawia proces reklamacji pomiędzy przedsiębiorcami. Artykuł, który porusza zagadnienie w szczegółach

Reklamacja pomiędzy przedsiębiorcami
Reklamacja pomiędzy przedsiębiorcami


Druga przygotowana grafika odpowiada na pytania "Ile trwa gwarancja?" i "Ile trwa rękojmia?" dla przedsiębiorców oraz konsumentów w różnych wariantach sprzedanej rzeczy. Artykuł, w którym użyta została grafika.

Reklamacja gwarancja
Ile trwa gwarancja? Ile trwa rękojmia?

Chociaż to nie infografika, a prezentacja, to jednak liczy się obrazkowa forma przekazu wiedzy. Zapraszam do obejrzenia prezentacji nt. Reklamacje - poradnik przedsiębiorcy. 




Jak dotychczas więcej grafik nie było, ale na pewno niedługo pojawią się nowe, więc artykuł będzie uzupełniany.


Artykuły powiązane z tematyką reklamacji, gwarancji, rękojmi:

21 września 2017

Reklamacja umowy o dzieło

Reklamacja umowy o dzieło


Niedawno czytelniczka bloga zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc. Zakupiła na potrzeby swojej działalności gospodarczej gadżety reklamowe z oznaczeniami jej firmy - smycze, długopisy, magnesy. Niestety okazało się, że smycze są wykonane w bardzo kiepskiej jakości i już po krótkim czasie używania ścierało się logo jej firmy a smycz szybko niszczała. Oczywistym jest, że gadżety miały mieć charakter reprezentacyjny, upominkowy - przypominać klientom firmy, żeby w przyszłości skorzystali z jej usług. Jak jednak zachować pozytywne wrażenie w opinii klienta, kiedy darowany gadżet jest kiepskiej jakości? Wszak, jakość smyczy byłaby utożsamiana z jakością firmy, a przecież nie o to nam chodzi. Pojawiła się konieczność reklamacji wykonanych gadżetów, ale sprzedawca nie miał zamiaru uznać swojej odpowiedzialności.

Reklamacja wadliwego zamówienia
Reklamacje mogą dotyczyć umów o dzieło

Reklamacja wady dzieła

Stosunek prawny, jaki wywiązał się pomiędzy czytelniczką bloga, a firmą produkującą gadżety firmowe, to umowa o dzieło
Art. 627 Kodeksu cywilnego
Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Kodeks cywilny przewiduje, że do odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży, co oznacza, że należy zajrzeć do przepisów art. 556-576 Kodeksu cywilnego. Tak samo jest w przypadku gwarancji - jeżeli takiej udzielił przyjmujący zamówienie (tj. wykonawca dzieła*), to stosuje się przepisy o gwarancji przy umowie sprzedaży. Przy umowie o dzieło jest jednak istotne zastrzeżenie, gdyż przyjmujący zamówienie nie odpowiada za wady dzieła, jeżeli wada powstała z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez zamawiającego. W uproszczeniu, do reklamacji wad dzieła stosujemy zasady reklamacji towaru kupionego na podstawie umowy sprzedaży.

17 września 2017

Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów CMR - treść

Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów CMR - treść


Przedstawiam pełną treść aktu prawnego pt. "Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) i protokół podpisania". Jest to najważniejszy akt prawny dla każdego, kto zajmuje się międzynarodowym przewozem towarów. Kompleksowo reguluje obowiązki i prawa przewoźnika oraz nadawcy, dla których jej znajomość jest wręcz obowiązkowa, dlatego w najbliższych artykułach będę analizował i interpretował jej przepisy oraz zagadnienia. Najważniejsze zasady stosowania Konwencji zostały już omówione w tym artykule. Aby móc przejść do jej omówienia, istotne jest poznanie jej treści.




KONWENCJA
O UMOWIE MIĘDZYNARODOWEGO PRZEWOZU DROGOWEGO TOWARÓW (CMR) I PROTOKÓŁ PODPISANIA.
sporządzone w Genewie dnia 19 maja 1956 r.

Kiedy stosuje się Konwencję CMR?

Kiedy stosuje się Konwencję CMR?


W dniu 19 maja 1956 r. została podpisana Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR), która była przygotowywana przez około 10 lat pod auspicjami Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ. Konwencja ta weszła w życie z dniem 2 lipca 1961 r., przy czym Polska ratyfikowała Konwencję 27 kwietnia 1962 r. Konwencję podpisało ponad 50 państw, w tym wszystkie kraje Unii Europejskiej. Konwencja CMR to akt prawny o znaczeniu międzynarodowym, który w sposób jednolity reguluje umowę międzynarodowego przewozu drogowego towarów. Znajomość jej przepisów jest niezbędna dla każdego, kto zajmuje się transportem międzynarodowym i to nie tylko zawodowo, ponieważ przepisy Konwencji obowiązują również podmioty wykonujące przewozy nieprofesjonalnie lub bez uprawnień. Ważne jest również, aby wiedzieć, kiedy Konwencję się stosuje, gdyż jej przepisy co do zasady mają charakter obligatoryjny, więc umowne odstępstwa mogą nie mieć pożądanego skutku. 

Konwencja CMR
Zasady stosowania Konwencji CMR

Konwencja CMR jest źródłem prawa

Konwencja ma charakter ratyfikowanej umowy międzynarodowej, co oznacza, że jako źródło prawa ma pierwszeństwo przed polskimi ustawami, ale jest niżej w hierarchii od Konstytucji RP. Z racji tego, polskie ustawy muszą być zgodne z Konwencją w zakresie, jakim reguluje ona kwestie związane z transportem drogowym. Sprzeczne z Konwencją przepisy ustawy nie mają zastosowania, jeżeli jednak Konwencja nie reguluje dostatecznie pewnej materii, możliwe jest jej uregulowanie w ustawie lub umowie. 


Zasady stosowania Konwencji CMR:

Konwencja reguluje ściśle określony zakres spraw, tj. międzynarodowy przewóz drogowy towarów, dlatego należy wiedzieć, kiedy można ją stosować, a w jakich wypadkach nie będzie miała zastosowania. Zasady stosowania Konwencji CRM można wskazać następujące:
  • wyłącznie do umów międzynarodowego przewozu towarów
  • bez względu na wolę stron umowy - postanowienia umowy nie mogą wyłączyć przepisów ustawy i zdecydować o wyborze prawa krajowego jako właściwego do jej interpretacji
  • stronami są tylko nadawca i przewoźnik - odbiorca nie jest stroną umowy
  • przewóz musi mieć charakter zarobkowy - Konwencja nie dotyczy przewozów grzecznościowych. Jednak przewoźnik nie musi być zawodowcem, tzn. prowadzić działalności gospodarczej. Wynagrodzenie nie musi być wyłącznie pieniężne, może to być np. usługa wzajemna, towar
  • transport drogowy jest wykonywany samochodami, pojazdami członowymi, przyczepami i naczepami. Co ciekawe, jeżeli przewoźnik zmieni po drodze środek transportu na np. kolej, czy statek bez zgody nadawcy, to Konwencja ma dalej swoje zastosowanie. W przypadku szkody, nadawca może wybrać przepisy bardziej dla niego korzystne dot. odpowiedzialności - z Konwencji lub aktu prawnego właściwego dla danego rodzaju transportu
  • miejsce przyjęcia towaru do przewozu i miejsce dostawy znajdują się w dwóch różnych państwach (przewóz międzynarodowy). Konwencja ma ponadto zastosowanie, jeżeli towar nie przekroczył granicy (utracenie, odwołanie przewozu itp.)
  • w transporcie multimodalnym, Konwencja ma zastosowanie do drogowego odcinka przewozu chyba, że odcinek ten znajduje się w państwie nadania (np. droga do portu morskiego)
  • Konwencję stosuje się również do państwowych przewoźników
  • Konwencja nie ma zastosowania do umowy spedycji
  • Konwencja nie ma zastosowania do umowy najmu pojazdu ani najmu pojazdu wraz z obsługą
  • Konwencji nie stosuje się do przewozów dokonywanych na podstawie międzynarodowych konwencji pocztowych, przewozu zwłok, przewozów rzeczy przesiedlenia (tj. przeprowadzki międzynarodowe)


Jak widać znajomość przepisów Konwencji CMR i reguł jej stosowania jest bardzo istotna, ponieważ ma szeroki zakres zastosowania, a przede wszystkim jej przepisy mają pierwszeństwo przed postanowieniami umowy i prawem krajowym. Polscy przewoźnicy realizują bardzo dużo przewozów międzynarodowych, więc Konwencja na pewno jest im znana. Ponieważ jednak, jej interpretacja często nastręcza wiele trudności, to w najbliższych artykułach będę starał się analizować jej przepisy i poszczególne zagadnienia. 

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Przeczytaj również:

15 sierpnia 2017

Co może kontroler biletów komunikacji miejskiej?

Co może kontroler biletów komunikacji miejskiej?


Znacie to uczucie, kiedy pomimo posiadania ważnego biletu na przejazd komunikacją miejską, w trakcie kontroli biletów i tak serce bije szybciej? Komunikacją miejską dziennie jeżdżą setki osób, a część z nich bez ważnego dokumentu przewozu osób (taka prawnicza nazwa dla biletu). Utrzymanie komunikacji miejskiej to spory wydatek dla miasta, więc nic dziwnego, że samorządom zależy na tym, aby ludzie płacili za przejazdy, a zwłaszcza kary za brak biletu. Stąd potrzeba kontroli podróżnych i niewdzięczna rola kontrolerów biletów, potocznie zwanych kanarami. Wielokrotnie byłem świadkiem kłótni a nawet szarpanin pomiędzy kontrolerami i podróżnymi, niechęć i opór kontrolowanych są zazwyczaj bardzo silne a o eskalację konfliktu nietrudno. Najbardziej dziwiły mnie matki podróżujące z małymi dziećmi, które zawsze wykłócały się najgłośniej. Postanowiłem przyjrzeć się bliżej uprawnieniom kontrolerów biletów, a także odpowiedzialności, jaką ponoszą podróżujący na gapę. Przy codziennym korzystaniu z autobusów i tramwajów nie zwraca się na takie aspekty uwagi, a warto, ponieważ ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe bardzo dokładnie reguluje sytuację podróżnych i kontrolerów. 

Jazda bez biletu może mieć wiele przykrych konsekwencji

Uprawnienia kontrolerów biletów

Uprawnienia kontrolerów biletów zostały opisane w przepisie art. 33a Prawa przewozowego. Ustęp 1szy stanowi:
1. Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona, legitymując się identyfikatorem umieszczonym w widocznym miejscu, może dokonywać kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu.

Z przepisu tego wynika, że kontroler ma obowiązek legitymować się identyfikatorem, który powinien być umieszczony w widocznym miejscu. Najczęściej jest to legitymacja zawieszona na szyi. Legitymacja/identyfikator musi zawierać co najmniej informacje takie jak:
1) nazwę przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego;
2) numer identyfikacyjny osoby dokonującej kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu;
3) zdjęcie kontrolującego;
4) zakres upoważnienia;
5) okres ważności;
6) pieczęć i podpis wystawcy (przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego).
Brak którejś z powyższych informacji może przesądzić o braku upoważnienia do prowadzenia kontroli. Jeżeli w toku kontroli okaże się, że podróżny nie posiada ważnego biletu lub dokumentu poświadczającego uprawnienie do bezpłatnego albo ulgowego przejazdu, kontroler może pobrać właściwą należność za przewóz i opłatę dodatkową albo wystawić wezwanie do zapłaty, czyli tak zwany mandat. W tym celu kontroler potrzebuje znać dane osobowe podróżującego, które najlepiej uzyskać na podstawie jakiegoś dokumentu tożsamości. W tym miejscu pojawia się chochlik prawny, który prowadzi do absurdalnej sytuacji - jeżeli podróżny nie odmawia zapłaty, ale odmawia okazania dokumentu, to kontroler nie ma podstawy prawnej do wyegzekwowania od niego okazania dokumentu, więc nie jest w stanie wystawić "mandatu". Dopiero, jeżeli podróżny odmawia zapłaty, to kontroler może żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego. Taki absurd wynika z art. 33a ust. 7 Prawa przewozowego, który przyznaje następujące uprawnienia kontrolerom:

7. Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona ma prawo:
1) w razie odmowy zapłacenia należności - żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego;
2) w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu - ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce Policji lub innych organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami prawo zatrzymania podróżnego i podjęcia czynności zmierzających do ustalenia jego tożsamości;
3) w razie uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu albo dokument uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego jest podrobiony lub przerobiony - zatrzymać dokument za pokwitowaniem oraz przesłać go prokuratorowi lub Policji, z powiadomieniem wystawcy dokumentu.

Zatrzymanie pasażera siłą

Teraz pojawia się najbardziej kontrowersyjne pytanie - czy kontroler może zatrzymać fizycznie podróżnego i uniemożliwić mu oddalenie się do czasu przyjazdu Policji lub Straży Miejskiej/Gminnej? Ustawa mówi, że kontroler może "ująć podróżnego". W doktrynie prawniczej* nie ma wątpliwości, że kontroler może fizycznie uniemożliwić podróżnemu oddalenie się od środka komunikacji lub przystanku, a zatem kontroler może blokować, przytrzymywać itp., czyli pozbawić na krótki okres wolności gapowicza, ale powinien niezwłocznie oddać go w ręce odpowiednich służb. Warto zwrócić uwagę, że prawo kontrolera jest zbliżone do ujęcia obywatelskiego usankcjonowanego w art. 243 Kodeksu postępowania karnego, który stanowi:
§  1.  Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
§  2.  Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.

Oporny gapowicz, który odmawia zapłacenia należności i okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie jego tożsamości podlega karze grzywny, która może być wymierzona w wysokości od 20 złotych do aż 5.000 złotych. Takiej samej karze podlegać będzie podróżny, który uciekł przed "kanarami". Natomiast notoryczny gapowicz, który po raz trzeci w ciągu roku bez zamiaru uiszczenia należności wyłudza przejazd komunikacją miejską może podlegać również karze aresztu albo ograniczenia wolności.

* zob. A. Jaworski, Prawo przewozowe. Komentarz, str.74, LexisNexis, Warszawa, 2012.


Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.
Przeczytaj również:

8 lipca 2017

Nie bójmy się prawa

Nie bójmy się prawa


Przez okres prowadzenia tego bloga doszedłem do wniosku, że świadomość prawna wśród Polaków jest bardzo niska. Mógłbym wręcz powiedzieć, że przeciętnemu obywatelowi bliżej do nieświadomości prawnej, niż do świadomości. Większość osób porusza się w społeczeństwie i w normach prawnych na zasadzie intuicji, zdroworozsądkowego rozumowania. Mniej więcej czują, co jest dobre, a co złe. O ile w przypadku norm z zakresu prawa karnego, takie wyczucie jest w większości trafne, tak już w innych sferach, jak prawo cywilne, czy o zgrozo - prawo administracyjne, znajomość prawa jest niezbędna.

 Photo credit: maricheney via Visualhunt.com /  CC BY-NC-SA
    Prawo można polubić

Lęk przed prawem

Wydaje mi się, że przyczyną braku znajomości prawa jest lęk przed nim. Większość osób wychodzi z założenia, że i tak pewnie nie zrozumie czytanych przepisów, że będzie musiała cały dzień siedzieć nad tym, a i tak nic z tego nie wyjdzie. Na pewno takie podejście wynika z dotychczasowych kontaktów ze sferą dominium państwa - wszelkimi organami państwowymi i samorządowymi. Gdziekolwiek pójdziemy załatwić jakąś sprawę administracyjną, to spotykamy się z ogromną biurokracją, niezrozumiałymi formularzami, oschłym podejściem do petenta, setkami stron przepisów zawieszonych na ścianach urzędów. To może zniechęcić. Dalej, podpisanie jakiejkolwiek umowy w codziennym funkcjonowaniu, to też wielkie wyzwanie dla przeciętnego umysłu: umowa o abonament telefoniczny - kilkanaście stron, umowa o telewizję satelitarną - kilkanaście stron, umowa kredytu - dziesiątki stron. Wszystko napisane małą czcionką i niezrozumiałym językiem. Rzadko kto czyta całą umowę przed jej podpisaniem, a o konsekwencjach nieczytania umów pisałem tutaj. Przychodząc w roli klienta zakładamy, że duże firmy, które są kontrolowane przez wiele organów państwowych i mają swoje działy prawne, nie mogą oszukiwać klientów. Oczekujemy, że spotkają je za to surowe kary i potępienie społeczne. Jak się jednak okazuje, to wcale nie przeszkadza dużym firmom w oszukiwaniu klientów. Takie ryzyko mają wkalkulowane w koszty. Pomimo, iż często druga strona gra nie fair i stara się wykorzystać nieznajomość prawa, to wiele osób popełnia podstawowe błędy, przez który ciężko w sytuacji oszustwa odnieść się do nich ze współczuciem, a co dopiero stanąć po ich stronie. Niestety, wiele oszustw jest wynikiem lekkomyślnego podejścia do prawa.

29 czerwca 2017

Zatajenie wad samochodu oraz brak cech o których zapewniał sprzedawca - reklamacja

Zatajenie wad samochodu oraz brak cech o których zapewniał sprzedawca - reklamacja


Kupno samochodu to nie jest łatwa sprawa, zwłaszcza gdy kupujemy samochód używany. Handlarze potrafią bardzo dobrze przygotować samochód, tak żeby przemawiał sam za siebie - umyją karoserię, wyczyszczą tapicerkę, a jak trzeba, to i nawet silnik. Zachwytom i przechwałkom o jakości, mocy, bezawaryjności i zaletach oferowanego samochodu nie ma końca. Niestety, prawdziwy stan techniczny samochodu wychodzi na jaw dopiero po jakimś czasie od jego zakupu. Co zrobić, jeżeli okaże się, że sprzedawca przekoloryzował stan samochodu, lub wręcz ukrył jego wady? Odpowiedź jest prosta - skorzystać z rękojmi za wady rzeczy sprzedanej.

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 

Nieprawdziwy opis samochodu
Rękojmia to skuteczna broń na zatajone wady auta

Temat reklamacji wad samochodu został już ogólnikowo poruszony na łamach bloga. W tym artykule chciałbym skupić się na sytuacji, w której:
  • samochód nie posiada cech, o jakich zapewniał sprzedawca
  • pojazd został wydany w stanie niezupełnym
  • sprzedawca ukrył przed kupującym wady samochodu

 

Brak cech, o których zapewniał sprzedawca

Pierwsza sytuacja będzie miała miejsce, jeżeli sprzedawca przedstawił nam stan samochodu w sprecyzowanym kształcie, dając pewien obraz. Najlepszym przykładem jest opis ogłoszenia zamieszczony w prasie lub na portalu internetowym. Jeżeli sprzedawca napisze w ogłoszeniu lub oznajmi nam osobiście, że samochód jest bezwypadkowy, a okaże się, że pochodzi z wypadku i sprzedawca powinien był o tym wiedzieć, to wówczas mamy do czynienia wadą fizyczną rzeczy, która objawia się tym, że samochód nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego. Tak samo będzie, jeżeli sprzedawca zapewni o wymianie części eksploatacyjnych - filtrów, pasków, płynów itp., a okaże się, że części są stare i zużyte. Tak samo będzie, jeśli okaże się, że licznik kilometrów jest cofnięty. Przykładów można mnożyć w nieskończoność.

7 czerwca 2017

Wykonanie zastępcze - co, jak i kiedy?

Wykonanie zastępcze - co, jak i kiedy?


W obrocie gospodarczym (chociaż prywatnym również) niejednokrotnie zdarzają się sytuacje, w których druga strona umowy nie wywiązuje się ze swojego zobowiązania, które polega na czynieniu. Jeżeli zobowiązanie polega na zapłacie, to nie ma z tym większego problemu - wzywamy do zapłaty, a w razie jej braku, dochodzimy należności na drodze sądowej i egzekucyjnej. Co jednak zrobić, jeśli dłużnik ma wykonać jakąś czynność, na której nam zależy? Na przykład wykonać ogrodzenie, stworzyć aplikację mobilną, wydać zakupiony towar, czy posprzątać plac budowy. Tutaj właśnie możemy posłużyć się instytucją wykonania zastępczego, czyli zrealizować świadczenie dłużnika za niego, bez jego udziału.

Wykonać zamiast
Wykonanie zastępcze a cieszy

Możliwe przypadki wykonania zastępczego

Wykonanie zastępcze możliwe jest jedynie w określonych w Kodeksie cywilnym przypadkach, o czym należy pamiętać:
  1. wierzyciel może wykonać zobowiązanie dłużnika, który jest w zwłoce (tj. z własnej winy się opóźnia) bez dodatkowego wzywania, jeżeli wykonanie zobowiązania polega na świadczeniu rzeczy oznaczonych co do gatunku. Np. dłużnik sprzedał tonę jabłek, ale jej nie dostarczył; dłużnik nie wyprodukował 100 długopisów firmowych.
  2. w przypadku umowy o dzieło, jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo niezgodny z umową, zamawiający może go wezwać do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie terminu zamawiający dzieło może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.
  3. jeżeli w czasie trwania najmu rzecz wymaga napraw, które obciążają wynajmującego, a bez których rzecz nie jest przydatna do umówionego użytku, najemca może wyznaczyć wynajmującemu odpowiedni termin do wykonania napraw. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu najemca może dokonać koniecznych napraw na koszt wynajmującego. 
  4. sąd może upoważnić wierzyciela do wykonania zastępczego w sytuacjach, których dłużnik wykonuje zobowiązanie w sposób nieprawidłowy albo nie wykonuje go wcale. 
  5. w ramach swobody umów, strony mogą zawrzeć w umowie stosowne postanowienia, które będą uprawniały wierzyciela do wykonania zastępczego. Postanowienia powinny regulować zakres wykonania zastępczego np. poprzez wskazanie maksymalnej wartości zastępczych działań, dodatkowe wezwanie do spełnienia świadczenia, tak aby nie doszło do nadmiernego pokrzywdzenia dłużnika. 

Zwrot kosztów wykonania zastępczego

Należy pamiętać, że wykonanie zastępcze nie może być stosowane, jeżeli chcemy od dłużnika uzyskać złożenie oświadczenia woli. W tym przypadku trzeba skorzystać z art. 64 k.c. i uzyskać orzeczenie sądu zastępujące oświadczenie. Wskutek wykonania czynności za dłużnika, wierzyciel ma prawo dochodzić od niego zwrotu kosztów wykonania zastępczego. Tutaj wierzyciel nie powinien zbyt lekko wydawać pieniędzy licząc na zwrot każdej kwoty, ponieważ sąd może badać, czy poniesione koszty są adekwatne i czy nie zostały zawyżone. Wierzyciel powinien udokumentować koszt i zakres wykonanych świadczeń oraz wykazać, że obowiązkiem dłużnika była ich realizacja. Jeżeli wierzyciel zapłacił z góry za świadczenie, to oczywiście może domagać się zwrotu należności. Warto jeszcze wspomnieć, że wykonanie zastępcze czynności za dłużnika wcale nie wyklucza dochodzenia od niego naprawienia szkody wynikającej z niewykonanej umowy - wierzyciel może dochodzić poniesionych strat i utraconych korzyści.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Przeczytaj również:

24 maja 2017

Picie alkoholu w miejscach publicznych - fakty i mity

Picie alkoholu w miejscach publicznych - fakty i mity


Słońce wciąż nieśmiało budzi się z zimowego letargu, mieliśmy nawet kilka dni upałów, pierwsze grille i plenerowe spotkania z przyjaciółmi już za nami, a jak wiadomo, ciepło i miła pogoda sprzyja spożywaniu napojów alkoholowych celem uprzyjemnienia upływającego czasu, czy wzmocnienia doznań kulinarnych i towarzyskich. Niestety, spożywanie alkoholu pomimo, iż powszechnie i społecznie akceptowalne, jest zabronione, a wręcz ścigane. Wokół tematu spożywania alkoholu w miejscach publicznych narosło już wiele legend, faktów i mitów, a zabawa w kotka i myszkę pomiędzy pijącymi i pilnującymi porządku trwa. Myślę, że już czas, aby rozprawić się z tym tematem konkretnymi argumentami, które znajdziemy nigdzie indziej, jak w aktach prawa powszechnie obowiązującego, a przede wszystkim w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tj. Dz. U. z 2016 r. poz. 487 ze zm., dalej zwana "ustawą").

Takie plażowanie może skończyć się mandatem, chociaż nie musi

Spożywanie alkoholu w domach studenckich (tzw. akademikach) jest zabronione - FAKT

Zaskoczeni? Ja też byłem, gdy przeczytałem to po raz pierwszy. Tak sformułowana norma prawda jakoś nie współgra z obrazem akademika i studenckiego stylu życia. A jednak prawo stanowi wyraźnie:
Art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy
Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:
na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich; 

18 maja 2017

Czy e-sprzedawca może odrzucić ofertę kupującego?

Niejednokrotnie spotkałem się z narzekaniami kupujących przez Internet, którzy zetknęli się z sytuacją, w której sprzedawca, pomimo oferowania konkretnego produktu, po dokonaniu zakupu oznajmiał, że aktualnie nie ma danego towaru na magazynie i nie morze zrealizować zamówienia, lub będzie ono gotowe dużo później. W dzisiejszych czasach jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystko mamy dostępne "tu i teraz", a zwłaszcza, jeśli kupujemy w Internecie, który dostępny jest 24h. Czy zatem sprzedawca może odmówić sprzedania danego towaru? Słyszy się często opinie, że sprzedawca jest zobowiązany wywiązać się z umowy, nawet jeżeli nie ma fizycznie danej rzeczy. Czy to stwierdzenie jest zasadne? 

Zakupy przez Internet nie zawsze muszą dojść do skutku

Zajrzyjmy najpierw do przepisów, aby móc oprzeć dalsze wywody na konkretnych normach prawnych. Zakładamy, że zakup dokonywany jest na odległość (przez Internet) u przedsiębiorcy, status kupującego (przedsiębiorca, czy konsument) jest bez znaczenia, ewentualne rozbieżności zostaną na pewno zasygnalizowane. Sprzedawca oferuje do zakupu swoje produkty poprzez własną stronę internetową, czyli e-sklep. Chociaż nie każdy ma tego świadomość, umowę sprzedaży można zawrzeć na kilka sposobów, czyli poprzez:
  • ofertę, 
  • negocjacje, 
  • list intencyjny,
  • przetarg, 
  • aukcję
Standardowo (powiedzmy ok. 95%) umów sprzedaży dochodzi do skutku w drodze oferty.W sklepie stacjonarnym odbywa się to w ten sposób, że sprzedawca wystawia dany towar i podaje jego cenę, a klient towar nabywa i płaci. Zgodnie z Kodeksem cywilnym:
Art. 543. Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży.
Zatem, nie mamy wątpliwości, że sprzedawca poprzez wystawienie oferty oświadcza wolę zawarcia umowy, klient ofertę akceptuje i wtedy właśnie dochodzi do zawarcia umowy, czego skutkiem jest powstanie po stronie sprzedawcy i kupującego stosownych zobowiązań. Sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę (art. 535 § 1 k.c.)
Najistotniejszą kwestią w przypadku obrotu elektronicznego jest ustalenie, kto tak naprawdę składa ofertę. Czy wystawienie na stronie internetowej produktów z oznaczeniem ich ceny jest ofertą, czy też nie? Ma to szalenie ważne znaczenie, ponieważ oblat (czyli adresat oferty) nie musi przyjąć oferty, wobec czego umowa nie zostanie zawarta. Na pierwszy rzut oka logicznym wydaje się stwierdzenie, że to sprzedawca jest oferentem, ponieważ oferuje swoje towary za konkretną cenę. Jednakże, w obrocie elektronicznym jest inaczej. A. Cempura oraz A. Kosolik w publikacji "Metodyka sporządzania umów gospodarczych" (s. 284, Warszawa 2016) twierdzą, że "sama witryna strony internetowej jest jedynie zaproszeniem do składania ofert, a nie ofertą, i jest to powszechny pogląd w literaturze. Zakładając, że internetowa witryna nie stanowi oferty, lecz jedynie zaproszenie do składania ofert, należy przyjąć, że to użytkownik sieci, którym z reguły będzie konsument dokonujący zakupów, np. w wirtualnym sklepie, będzie występował w roli oferenta. Przedsiębiorca prowadzący witrynę e-sklepu będzie wówczas oblatem, który ofertę taką może przyjąć lub też nie, jednak wcześniej powinien - zgodnie z art. 66[1] § 1 k.c. - potwierdzić jej otrzymanie".

Złożenie oferty prowadzi do zawarcia umowy dopiero po przyjęciu jej przez oblata (sklep internetowy). Wobec tego, jeżeli klient wybierze opcję "kupuję" (lub podobną), przez co złoży ofertę sprzedawcy, ale sprzedawca oznajmi, że towaru nie posiada, lub jest zarezerwowany, to wcale nie oznacza, że kupujący może domagać się sfinalizowania transakcji. Będzie mógł domagać się tego dopiero, jeżeli oferta zostanie przyjęta (co nie jest jednoznaczne z potwierdzeniem otrzymania oferty!) przez sprzedawcę. W obrocie elektronicznym proces zakupowy jest bardzo zautomatyzowany, a sprzedawcę wyręcza system, który generuje stosowne oświadczenia. Dlatego może zdarzyć się tak, iż kupujący zostanie poinformowany o przyjęciu oferty, lecz jeżeli będzie ona niemożliwa do zrealizowania, to wówczas sprzedawca nie będzie mógł odrzucić oferty, natomiast będzie musiał ją zrealizować.

Co jeszcze ważne, w przypadku sprzedaży konsumenckiej, sprzedawca ma określony termin na wydanie rzeczy, więc domaganie się natychmiastowej realizacji transakcji jest bezzasadne.
Art.  5431 
§  1.  Jeżeli kupującym jest konsument, sprzedawca obowiązany jest niezwłocznie wydać rzecz kupującemu, nie później niż trzydzieści dni od dnia zawarcia umowy, chyba że umowa stanowi inaczej.
§  2.  W razie opóźnienia sprzedawcy kupujący może wyznaczyć dodatkowy termin do wydania rzeczy, a po jego bezskutecznym upływie może od umowy odstąpić. Przepisy art. 492, art. 4921 i art. 494 stosuje się.
Chciałbym jeszcze wspomnieć, że w przypadku aukcji internetowych sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tutaj mamy zastosowanie przepisów o aukcji, w tym:
Art.  702. 
§  1.  Oferta złożona w toku aukcji przestaje wiązać, gdy inny uczestnik aukcji (licytant) złożył ofertę korzystniejszą, chyba że w warunkach aukcji zastrzeżono inaczej.
§  2.  Zawarcie umowy w wyniku aukcji następuje z chwilą udzielenia przybicia.
§ 3.  Jeżeli ważność umowy zależy od spełnienia szczególnych wymagań przewidzianych w ustawie, zarówno organizator aukcji, jak i jej uczestnik, którego oferta została przyjęta, mogą dochodzić zawarcia umowy.
Chociaż aukcje internetowe kończą się co do zasady po upływie określonego czasu, to ja nie mam wątpliwości, że zawarcie umowy następuje w chwili zakończenia aukcji, co jest niejako przybiciem oferty. Stąd właśnie historie o samochodach sprzedanych za śmieszne pieniądze, ponieważ sprzedawcy nie ustawili ceny minimalnej. Sprzedawca ma obowiązek zrealizować zawartą umowę sprzedaży.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem lub zostaw komentarz. Kontakt do mnie.  

Przeczytaj również: 

28 kwietnia 2017

Reklamacja wad samochodu

Zakup samochodu to nierzadko poważna inwestycja finansowa, jak również przeżycie emocjonalne. W chwili dokonywania kupna samochód jest najczęściej tak przygotowany, aby wręcz krzyczał "kup mnie! kup mnie!", a sprzedawca przedstawia go w samych superlatywach, nie wspominając słowem o wadach. Co w przypadku, gdy po jakimś czasie okaże się, że zakupiony samochód nie jest w tak idealnym stanie, jak malował go sprzedawca? Jak prawidłowo złożyć reklamację, aby osiągnąć satysfakcjonujący rezultat? Czy są jakieś różnice pomiędzy kupnem auta nowego w salonie samochodowym, kupnem auta w komisie, kupnem auta od osoby prywatnej, kupnem auta na firmę?

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 

Reklamacja samochodu nie musi być trudna


Gwarancja, czy rękojmia?
W pierwszej kolejności chciałbym wytłumaczyć różnice pomiędzy gwarancją a rękojmią za wady rzeczy sprzedanej, zwłaszcza, że dealerzy samochodowi obecnie mamią klientów bardzo kuszącymi warunkami gwarancji - okres 7 lat, brak limitu kilometrów, auto zastępcze itd. Gwarancji może udzielić sprzedawca, jak i producent samochodu. Przede wszystkim, musisz mieć świadomość, że gwarancja nie ma ustawowej regulacji, poza niezbędnym minimum. Przez to, warunki gwarancji ustala samodzielnie gwarant i może okazać się tak, że aby móc korzystać z gwarancji, musisz trzymać się nałożonych obostrzeń, jak np. używanie samochodu do określonych celów, okresowe przeglądy w określonym punkcie, serwisowanie auta wyłącznie u gwaranta, limit kilometrów... Natomiast, gdy przyjdzie do naprawy gwarancyjnej, może okazać się, że gwarant wyłączył gwarancję na dane części. Co więcej, w postanowieniach gwarancji może zostać wyłączona jakakolwiek rekompensata finansowa (obniżenie ceny, zwrot ceny), a więc będziesz skazany na ciągłe naprawy. Dlatego, zanim zdecydujesz się na korzystanie z gwarancji, skrupulatnie zapoznaj się z jej postanowieniami. 

Rękojmia to odpowiedzialność sprzedawcy (nie producenta!) za wady fizyczne (niezgodność rzeczy sprzedanej z umową) lub prawne rzeczy. Rękojmia jest bardzo ściśle uregulowana w Kodeksie cywilnym w przepisach od art. 556 do 576 [4], a modyfikacja postanowień w umowie sprzedaży jest bardzo ograniczona. Jeżeli kupującym jest konsument, to modyfikacja może być wyłącznie na korzyść konsumenta względem postanowień kodeksowych, ale jeśli kupującym jest przedsiębiorca, to wówczas rękojmię można dowolnie modyfikować, a nawet ją wyłączyć. Dlatego powinieneś szczegółowo zapoznać się z treścią zawieranej umowy sprzedaży. Co najważniejsze, roszczenia przysługujące z tytułu rękojmi pozwalają dochodzić obniżenia ceny, a nawet zwrotu całości ceny. W przypadku wady istotnej, jeżeli sprzedawca jej nie usunie poprzez naprawę, lub nawet wymianę samochodu na nowy, to kupujący jest uprawniony do zwrotu ceny uiszczonej za samochód. 

Moim zdaniem, realizowanie roszczeń w przypadkach wadliwości samochodu jest znacznie łatwiejsze i skuteczniejsze, gdy korzystamy z rękojmi, niż gwarancji. 


Jakie wady można reklamować?
Jak już wspomniałem wyżej, w przypadku gwarancji, to postanowienia gwarancji określają zakres odpowiedzialności gwaranta, w tym wszelkie wady, za które ten odpowiada.
Rękojmia natomiast określa, że sprzedawca odpowiada za wady fizyczne, które mogą przykładowo polegać na tym, że samochód:
1) nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;
2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór;
3) nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;
4) została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.
Najczęściej spotykaną wadą będzie brak właściwości, o których zapewniał sprzedawca. Tutaj można wyliczyć chociażby:
  • brak określonego wyposażenia
  • inne parametry spalania paliwa, niż wynikające z zapewnień sprzedawcy/producenta
  • słabsze osiągi 
Oprócz tego, wadami są oczywiście wszelkie usterki, awarie, czy nieprawidłowe działanie podzespołów samochodu. Sprzedawca jednakże odpowiada tylko za te wady, które już istniały w samochodzie w chwili jego nabycia lub wynikły z przyczyny tkwiącej w samochodzie w chwili jego nabycia. Jeżeli zatem wjedziesz w dziurę i uszkodzisz zawieszenie, to sprzedawca nie ponosi winy za usterkę. Ale jeżeli przestanie działać np. klimatyzacja lub nawigacja, to wtedy już może za to odpowiadać. Dla konsumentów zostało wprowadzone istotne udogodnienie w dochodzeniu roszczeń, a mianowicie domniemanie (zakłada się z góry), że wada lub jej przyczyna istniała już w chwili nabycia pojazdu, jeżeli zostanie stwierdzona w ciągu roku od dnia zakupu. W pozostałych przypadkach - po upływie roku w przypadku konsumentów i przez cały okres w przypadku przedsiębiorców - to kupujący musi udowodnić wadę.


A co, gdy kupujący oświadczył, że nie stwierdza wad auta?
Kupując auto na rynku wtórnym, w umowach sprzedaży prawie zawsze występuje postanowienie o treści "kupujący zapoznał się ze stanem auta i oświadcza, że nie stwierdza żadnych wad". Uczulam na takie postanowienia, ponieważ mają one służyć zwolnieniu kupującego od odpowiedzialności za wady samochodu. Zgodnie z przepisem art. 557 § 1 Kodeksu cywilnego:
Sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy.
W związku z tym, podpisanie takiego oświadczenia bardzo poważnie osłabia możliwości dochodzenia roszczeń przeciwko sprzedawcy. Pociągnięcie sprzedawcy do odpowiedzialności będzie możliwe jedynie w przypadku, gdy ten podstępnie zataił wadę. Podstępne zatajenie wady będzie miało miejsce, gdy na przykład sprzedawca zamaskował awarię, naprawił ją tylko powierzchownie, sfałszował dokumentację pojazdu. Wówczas i tak kupujący będzie musiał udowodnić, że sprzedawca wiedział o wadzie i celowo ją zataił, co nie jest takie łatwe.


Kupno samochodu od osoby prywatnej
Kupując samochód od osoby prywatnej - na giełdzie, przez ogłoszenie, od znajomego, mamy takie same prawa, jak gdybyśmy kupowali od firmy. Co za tym idzie, w okresie dwóch lat możemy żądać od sprzedającego naprawy, wymiany na wolny od wad (w sensie na inny egzemplarz), obniżenia ceny, czy nawet zwrotu ceny. Warto o tym pamiętać, ponieważ odpowiedzialność sprzedawcy ma charakter absolutny i nie zwalniają z niej takie przesłanki jak prywatna sprzedaż, czy subiektywne okoliczności (np. brak wiedzy o wadzie). Sprzedawcy najczęściej posługują się umowami znalezionymi w Internecie, więc warto dokładnie ją przeczytać, aby nie naciąć się na błędy lub zbędne zastrzeżenia.


Jak dokonać reklamacji?
Bez względu na to, w jaki sposób i od kogo kupiliśmy samochód, reklamację polecam zawsze dokonywać na piśmie. Najgorszym sposobem jest zawiadomienie o wadzie telefonicznie lub ustnie, ponieważ taki sposób nie zostawia żadnego śladu. W pisemnej reklamacji pamiętaj, aby wskazać:
  • że reklamujesz wady na podstawie rękojmi za wady rzeczy sprzedanej wynikającej z Kodeksu cywilnego
  • wady z ich dokładnym opisem i momentem powstania
  • żądanie reklamacyjne (naprawa, wymiana na wolny od wad, oświadczenie o obniżeniu ceny i kwoty, oświadczenie o odstąpieniu od umowy i żądanie zwrotu całej ceny)
  • termin na spełnienie żądania (ma on raczej charakter instrukcyjny i nie będzie wiązał sprzedawcy, ale może go zdyscyplinować do sprawniejszego działania) 
Jeżeli składasz reklamację do rąk sprzedawcy, weź dla siebie drugi egzemplarz, na którym sprzedawca odnotuje, że przyjął pismo określonego dnia. Jeśli wysyłasz pismo poczta, nadaj ją listem poleconym i zachowaj potwierdzenie. Warto skorzystać z potwierdzenia odbioru.


Wydaje mi się, że przekazałem najważniejsze informacje związane z reklamowaniem samochodów, chociaż ten temat to rzeka i można by o nim jeszcze wiele napisać. Złaknionym głębszej wiedzy dot. reklamacji, rękojmi, gwarancji polecam wcześniejsze artykuły:
Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

16 marca 2017

Klient musi udowodnić wadę towaru

Przy reklamacjach, zarówno konsumenckich, jak i przedsiębiorczych, sedno sprawy sprowadza się do ustalenia, czy reklamowany towar posiada wadę. Reklamujący oczywiście twierdzi, że tak, a sprzedawca widzi sprawę inaczej, twierdząc, że wady nie ma. Kto powinien udowodnić istnienie wady? Czy wystarczy samo stwierdzenie reklamującego, że wada istnieje? Kogo obciążają koszty ewentualnej ekspertyzy, badań? Omawiam zagadnienie ciężaru dowodu przy reklamacji konsumenckiej i przedsiębiorczej.

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 

Ciężar dowodu może być nie do udźwignięcia

Wśród konsumentów występuje nieco mylne przeświadczenie, że skoro Kodeks cywilny przewiduje domniemanie istnienia wady, to konsument nie musi jej wykazywać, wystarczy, że się na nią powoła. Domniemanie to jest wywodzone z przepisu art. 5562 , który stanowi:
Jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego.
Powyższe domniemanie ułatwia sytuację konsumenta jedynie o tyle, iż ten nie musi udowadniać, że zakupiona rzecz była wadliwa w chwili zakupu. Domniemywa się, że skoro rzecz zepsuła się w ciągu roku od nabycia, to musiała być wadliwa w chwili zakupu. Jednakże, czy to przesądza o tym, że konsument nie musi udowadniać istnienia wady? 


Na postawione pytanie bardzo trafnej odpowiedzi udzielił niedawno Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu w wyroku z dnia 4 października 2016 r. w sprawie o sygnaturze XI C 1187/16. Sąd orzekł, że:

Aby skorzystać z uprawnień przysługujących z tytułu rękojmi za wady fizyczne (w tym prawa odstąpienia od umowy) kupujący powinien wykazać dwie okoliczności: obciążenie rzeczy wadą fizyczną oraz istnienie wady w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub powstanie wady z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili (art. 559 k.c.). O ile wobec istnienia domniemania z art. 5562 k.c. zdecydowanie łatwiej powodowi wykazać spełnienie drugiej przesłanki, nie może on zaniechać wykazania, iż rzecz wadę w ogóle posiada. Zgodnie z ogólną zasadą dowodową wyrażoną w art. 6 k.c. rzeczą powoda w toku procesu było wykazanie, iż zakupiony towar posiadał wadę w rozumieniu art. 5561 k.c.

Powołany fragment orzeczenia, chociaż wprost odnosi się do sytuacji konsumenta w procesie, to jednak ma zastosowanie również poza sądem, czyli w procesie reklamacyjnym. Przepis art. 6 k.c. stanowi wprost o ciężarze dowodu:
Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.
Fakt musi udowodnić ten, który na jego podstawie dochodzi swoich praw. Powyższe rozważania stosują się również do przedsiębiorców występujących w charakterze reklamujących. Oczywiście, nie mogą oni skorzystać z powołanego domniemania istnienia wady fizycznej w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. Brak udźwignięcia ciężaru dowodu może skutkować odrzuceniem reklamacji jako bezzasadnej, a w przypadku procesu - przegraniem sprawy


Skoro ciężar dowodu spoczywa na reklamującym, to powinien on starać się wykazać fakt istnienia wady. Może tego dokonać wszelkimi środkami, gdyż polskie prawo nie przewiduje ograniczeń co do postaci dowodów (chyba, że nielegalnie uzyskanych). W przypadku towarów o znacznym stopniu skomplikowania, jak przedmioty elektroniczne, czy mechaniczne, fakt istnienia wady może wymagać przeprowadzenia dowodu przez specjalistę. Wówczas, koszt przeprowadzenia ekspertyzy, badania, będzie obciążał kieszeń reklamującego. Jednakże, może on dochodzić zwrotu poniesionych kosztów od sprzedawcy na podstawie przepisu art. 566 § 1 k.c., jeżeli reklamacja jest zasadna. W toku procesu sądowego, koszty sporządzenia opinii przez biegłego obciążają stronę, która o taki dowód wnioskuje, ale w końcowym efekcie, nakładane są na przegrywającego proces.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.  

Przeczytaj również:

30 stycznia 2017

Rejestracja spółki z o.o. przez internet

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością to jedna z najpopularniejszych form prowadzenia działalności gospodarczej. Przemawiają za tym między innymi rozgraniczenie majątku spółki od majątku wspólników, możliwość założenia jednoosobowej spółki, brak oZUSowania członków zarządu, a także możliwość założenia spółki przez Internet w bardzo krótkim czasie. Właśnie ten ostatni aspekt zostanie za chwilę dokładnie omówiony przy współpracy z Pravna.pl - zaprzyjaźnionymi prawnikami specjalizującymi się w rejestracji spółek przez Internet (www.pravna.pl). 

Rejestracja spółki z o.o. przez internet

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością rejestrowana przez Internet przy użycia wzorca umowy (tzw. spółka z o.o. S24) nie wymaga dla swojego bytu sporządzenia umowy w formie aktu notarialnego. Dzięki temu odchodzą koszty wizyty u notariusza, a także konieczność osobistego stawiennictwa. Spółkę rejestruje się poprzez portal internetowy prowadzony przez Ministerstwo Sprawiedliwości pod adresem https://ekrs.ms.gov.pl/. W tym celu konieczna jest osobna rejestracja konta przez każdego ze wspólników tworzących spółkę. Następnie wprowadza się dane nowozakładanej spółki, w tym jej firmę, dane adresowe, właściwy sąd rejestrowy, dane wspólników i dane dot. organów spółki. Konieczne jest również zdefiniowanie przedmiotu działalności gospodarczej spółki poprzez wybór odpowiednich kodów PKD. Spółka będzie posługiwać się wzorem umowy spółki, którego modyfikacja jest bardzo ograniczona i sprowadza się właściwie do jej spersonalizowania. Jest to poniekąd wada, gdyż uniemożliwia się zastosowanie unikalnych rozwiązań prawnych na rzecz standardowego podejścia do funkcjonowania spółki.


Wygenerowane w systemie elektronicznym dokumenty należy podpisać w formie elektronicznej. Można tego dokonać na kilka sposobów:
  1. podpis elektroniczny kwalifikowany: jest to podpis zakupiony od dostawcy certyfikatów kwalifikowanych rekomendowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości na stronie http://www.nccert.pl/,
  2. podpis profilem zaufanym ePUAP: podpis ten można uzyskać poprzez stworzenie profilu na rządowym portalu http://epuap.gov.pl/wps/portal,
  3. podpis profilem MS: jest to podpis funkcjonujący tylko podczas składania wniosku do KRS dla spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Najpierw należy założyć konto na stronie ekrs.ms.gov.pl oraz aktywować w zakładce „Moje konto" profil MS. Złożenie podpisu polega na wpisaniu hasła używanego przy logowaniu w momencie podpisywania dokumentu. Podpis ten nie wymaga uwierzytelniania.
     
Założenie spółki z o.o. S24 wiąże się z pewnymi kosztami, jednakże są one i tak niższe, niż w przypadku tradycyjnej drogi sądowej. Koszty, jakie należy ponieść, to:
  1. wpis do Krajowego Rejestru Sądowego - opłata sądowa od wniosku - 250 zł,
  2. opłata za ogłoszenie wpisu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym - 100 zł,
  3. opłata manipulacyjna eCard (pośrednik elektronicznych płatności) - 1% - 3,50 zł.

Na opłacenie wniosku jest 7 dni, jeżeli termin nie zostanie dochowany, konieczne będzie ponowne sporządzenie umowy spółki. Po dokonaniu płatności wniosek jest przesyłany do sądu rejestrowego właściwego miejscowo ze względu na siedzibę spółki, który wniosek rozpatruje. W razie jakichś braków lub błędów, wspólnik reprezentujący spółkę przy rejestracji lub pełnomocnik zostanie wezwany do uzupełnienia braków formalnych wniosku. 


Procedura pokrycia kapitału zakładowego spółki rejestrowanej elektronicznie różni się od tej przewidzianej dla normalnego trybu. Mianowicie, kapitał można pokryć do 7 dni od dnia zarejestrowania spółki w KRS, jednakże kapitał może być wniesiony jedynie w formie pieniężnej. To znaczy, że niedopuszczalny jest aport, a więc np. wniesienie samochodu, nieruchomości, maszyn, czy papierów wartościowych do spółki na pokrycie kapitału zakładowego. Zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, kapitał zakładowy spółki powinien wynosić co najmniej 5000 złotych, a wartość nominalna udziału nie może być niższa niż 50 złotych.


Po zarejestrowaniu przez sąd spółki w KRS, automatycznie zostają przesłane stosowane dokumenty do Urzędu Skarbowego oraz Urzędu Statystycznego, więc nie ma potrzeby występowania o numery NIP i REGON, gdyż zostaną one przyznane z urzędu. Tak samo nie ma obowiązku zgłaszania do ZUS spółki jako płatnika składek. Natomiast na spółce ciąży obowiązek uiszczenia podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Podatek należy obliczyć samodzielnie i opłacić go w terminie 14 dni od dnia zawarcia umowy spółki. Podstawą opodatkowania jest wartość kapitału zakładowego pomniejszonego o koszt wpisu do KRS i ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (opłata manipulacyjna eCard nie podlega odliczeniu). Stawka podatku PCC od umowy spółki wynosi 0,5%. Oprócz tego, spółka powinna złożyć zgłoszenie NIP-8 dot. danych uzupełniających oraz wniosek o rejestrację jako podatnika VAT, jeżeli ma zamiar być VAT-owcem.


Chociaż procedura zakładania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez Internet wydaje się być mało skomplikowana, to jednak wymaga dużej uwagi i skupienia, a także wiedzy co do wykonywanych czynności, które mają doniosłe skutki prawne. Najczęstsze błędy, które popełniają rejestrujący spółkę wspólnicy, to:
  1. wybranie dla spółki firmy, która już istnieje albo jest myląca co do zakresu działalności spółki,
  2. wskazanie niewłaściwego sądu rejestrowego,
  3. podanie błędnych danych wspólników spółki lub członków jej organów,
  4. przekroczenie terminu na przesłanie wniosku albo jego opłacenie,
  5. członek zarządu jest notowany w Krajowym Rejestrze Karnym za przestępstwa uniemożliwiające sprawowanie funkcji członka zarządu.

W procesie rejestracji możliwe jest skorzystanie z usług profesjonalnego pełnomocnika, który będzie reprezentował wspólników. Wówczas to on będzie odpowiedzialny za złożenie wniosku i dopilnowanie wszelkich terminów. Takie usługi świadczą między innymi prawnicy z Pravna.pl (www.pravna.pl). W razie jakichś pytań lub wątpliwości ja również chętnie służę pomocą - kontakt do mnie.

Przeczytaj również:

 #blogoprawo #pravnapl #pravowinternecie