Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedaż. Pokaż wszystkie posty

7 listopada 2019

Reklamacja towarów - rękojmia, czy gwarancja?

Reklamacja towarów - rękojmia, czy gwarancja?

Towary się psują, to rzecz oczywista, właściwie już przywykliśmy do tego na co dzień. Towary się psują, ponieważ są wykonane z kiepskiej jakości materiałów, lub też tak zostały zaprojektowane, aby pożyły tylko przez określony czas. Psują się również z powodu wadliwego korzystania z nich, lecz takie wady towaru co do zasady nie podlegają reklamacji. A jeżeli jesteśmy już przy reklamacji i składamy ją będąc przeświadczonym o braku naszej winy w powstaniu wady, to warto zastanowić się nad wyborem reżimu odpowiedzialności za wadę towaru. Albowiem, w zależności od tego, czy wybierzemy rękojmię, czy gwarancję, przysługują nam odmienne prawa, chociaż cel reklamacji przyświeca ten sam.

rękojmia gwarancja reklamacja
Rękojmia czy gwarancja?

Gwarancja i rękojmia - podstawowe różnice

Zarówno gwarancja, jak i rękojmia zostały uregulowane w ustawie z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (dalej "k.c."). Przy czym, rękojmia jest uregulowana szeroko i dokładnie, bowiem obejmuje przepisy od art. 556 do art. 576 k.c., a gwarancja zawiera raptem kilka przepisów od art. 577 do art. 581 k.c.

13 czerwca 2019

Opodatkowanie VAT sprzedaży na Amazon

Opodatkowanie VAT sprzedaży na Amazon

Sprzedaż w Internecie to wciąż dynamicznie rosnący segment sprzedaży detalicznej, który - wydawać by się mogło - nie ma granic, ani limitów. Natomiast podjęcie współpracy z gigantem takim jak Amazon może otworzyć drzwi do wręcz nieograniczonej liczby klientów. Jak do tej pory Amazon nie zdecydował się w pełni wejść na polski rynek, niemniej działa powszechnie w Europie, gdzie jest wiodącą platformą sprzedażową. Dzięki temu, polski przedsiębiorca ma możliwość dotarcia do klientów z wielu państw na raz. Jednakże, z uwagi na specyfikę swojej działalności, sprzedaż na Amazonie podlega swoistym zasadom opodatkowania VAT. 

sprzedaż na amazonie podatek vat
Sprzedaż na Amazonie podlega opodatkowaniu

Charakter sprzedaży na Amazonie w świetle podatku VAT

Sprzedaż na Amazonie może odbywać się w kilku modelach, jednakże rozważymy ten najbardziej popularny. Mianowicie, polski przedsiębiorca przesyła towary do centrum logistycznego Amazon w Niemczech, gdzie podlegają magazynowaniu, przepakowaniu, zewidencjonowaniu itd. Co istotne, przedsiębiorca nie sprzedaje ich Amazonowi! Tylko korzysta z ich platformy i dzieli się zyskiem lub ponosi opłaty. Ale Amazon niczego od niego nie kupuje. W sytuacji, gdy klient serwisu Amazon zakupi produkt przedsiębiorcy, pracownicy Amazon odpowiednio go pakują i wysyłają bezpośrednio do klienta. Klientowi może się wydawać, że dokonał zakupu od Amazona, gdyż tak to wygląda na ich portalu, lecz de facto zakupu dokonał od polskiego przedsiębiorcy. Amazon jedynie działa w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy, kojarząc jego produkty z klientami i dostarczając im towary. Jak to jednak wygląda od strony podatkowej?

2 kwietnia 2019

Obniżenie ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej

Obniżenie ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej

Kupującemu, który nabył wadliwą rzecz, przysługują uprawnienia wynikające z rękojmi za wady rzeczy sprzedanej*. Jednym z uprawnień jest uprawnienie do złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny. Roszczenie kupującego o obniżenie ceny ma na celu jego ochronę w sytuacji, gdy zapłacił on więcej, niż wartość danej rzeczy w dniu zakupu ze względu na tkwiące w rzeczy wady. Warto z niego skorzystać zwłaszcza, kiedy zależy nam na zachowaniu danej rzeczy. Może być natomiast konieczne, kiedy pozostałe roszczenia są niemożliwe do spełnienia, ponieważ rzeczy nie da się naprawić, wymienić na wolną od wad, a zwrot ceny jest niemożliwy z powodu braku wady istotnej.

reklamacja zwrot ceny
Reklamacja a obniżenie ceny

Istota roszczenia o obniżenie ceny

Mechanizm obniżenia ceny (lub wynagrodzenia w przypadku umowy o dzieło i umowy o roboty budowlane) przewidziany w art. 560 § 3 Kodeksu cywilnego ma służyć zapewnieniu przywrócenia ekwiwalentności świadczeń stron umowy zachwianej przez to, że rzecz jest wadliwa. Uprawnienie takie jest możliwe oczywiście tylko wtedy, gdy za wadę ponosi odpowiedzialność sprzedawca. Skorzystanie z obniżenia ceny ma prowadzić do wyznaczenia nowej ceny (wynagrodzenia), tak, aby tę ekwiwalentność zapewnić. Skorzystanie z tego uprawnienia nie może natomiast prowadzić do kompensacji szkody, której doznał kupujący. Wyrównaniu szkody służą inne przepisy. 

Przeczytaj również Ile trwa rękojmia, a ile gwarancja?

Jak obliczyć obniżenie ceny?

Przepis art. 560 § 3 Kodeksu cywilnego stanowi, że obniżona cena powinna pozostawać w takiej proporcji do ceny wynikającej z umowy, w jakiej wartość rzeczy z wadą pozostaje do wartości rzeczy bez wady. Decydująca zatem jest proporcja wartości rzeczy wolnej od wad i wartości rzeczy wadliwej. Kupujący powinien zatem ustalić te dwie wartości, a następnie poprzez zastosowanie tej proporcji do umówionej przez strony ceny odpowiednio ją skorygować. Różnica wartości rzeczy wolnej od wad i rzeczy wadliwej ma znaczenie tylko dla wyliczenia tego stosunku, nie jest natomiast kwotą podlegającą zwrotowi przez sprzedawcę kupującemu. Poza tym, jeżeli rzecz sprzedana była rzeczą nową, to dla wyliczenia tej proporcji istotna jest wartość nowej rzecz bez wad i wartość nowej rzeczy dotkniętej odpowiednimi wadami. Chodzi tu bowiem o obniżenie ceny rzeczy nowej, skoro taka była przedmiotem umowy.

10 lutego 2018

Jak sporządzić Terms of Use oraz Privacy Policy?

Jak sporządzić Terms of Use oraz Privacy Policy?


Polscy przedsiębiorcy internetowi coraz odważniej wchodzą na rynki międzynarodowe i odnoszą na nich znaczące sukcesy. Wystarczy chociażby wspomnieć o takich markach jak Brand24 - debiut na Giełdzie Papierów Wartościowych, czy Codewise - otwarcie biura w Dolinie Krzemowej. Internet daje możliwości, których nie było nigdy wcześniej, dzięki niemu, firma założona w malutkiej miejscowości w Polsce może dotrzeć do ludzi na całym świecie. Wszędzie jednakże, w mniejszym lub większym stopniu, klient końcowy zwraca uwagę na legalność funkcjonowania takiej firmy i warunków korzystania z jej produktu/usługi. Dlatego koniecznym jest zapewnienie przejrzystości funkcjonowania, a przede wszystkim klarowne przedstawienie praw i obowiązków obu stron - serwisu i klienta. Do tego dochodzą jeszcze kwestie związane z ochroną danych osobowych i prywatności użytkownika. Dlatego właśnie każdy przedsiębiorca zamierzający kierować swoją ofertę na rynek międzynarodowy powinien uzbroić się w dwa dokumenty - Terms of Use (regulamin) oraz Privacy Policy (polityka prywatności).

Jak napisać Terms of Use i Privacy Policy
Terms of Use & Privacy Policy

Powaga i konieczność Terms of Use oraz Privacy Policy

Możliwe, że powyższe stwierdzenie wielu osobom wyda się trywialne, gdyż z natury rzeczy mało kto czyta, a już prawie nikt nie czyta uważnie Terms of Use, czy regulaminów przed przystąpieniem do umowy. Bierze się to po części z zaufania do drugiej strony, że skoro działa na szeroką skalę, to jej akty prawne powinny być zgodne z prawem i bezpieczne, a po części z wciąż obecnego przeświadczenia, że w Internecie nie wszystko jest tak na poważnie jak na "papierze". Nawet, jeżeli stosunek klientów do aktów takich jak Terms of Use jest trywialny, to przedsiębiorca powinien mieć świadomość ciążącego na nim obowiązku zachowania zgodności swoich regulacji z prawem. Niezgodność regulaminu, czy polityki prywatności lub informacji zawartych na stronie portalu, sklepu, usługodawcy może doprowadzić do poważnych sankcji finansowych ze strony organów ochrony konkurencji i konsumentów. 

21 stycznia 2018

Odpowiedzialność sprzedawcy za reklamę

Odpowiedzialność sprzedawcy za reklamę


Codziennie jesteśmy bombardowani niezliczoną ilością reklam, które starają się przeniknąć do naszej świadomości i wywrzeć wpływ na decyzje zakupowe. Ze względu na przesyt reklam, ich twórcy starają się wymyślać coraz to bardziej efektywne i zaskakujące treści, tak aby zwrócić naszą uwagę na ich produkt, czy usługę. I chociaż doskonale orientujemy się, że reklamy mają na celu przedstawić reklamowany towar w jak najlepszym świetle, nierzadko uciekając się do manipulacji, to ulegamy chwytliwym sloganom i kolorowym obrazkom. Jednakże prawo nie jest tak uległe i przewiduje odpowiedzialność sprzedawcy za treść reklamy, jeżeli sprzedany towar mija się z jej przesłaniem. Nawet, jeżeli reklamy nie przygotował sam sprzedawca, a na przykład producent towaru.
Odpowiedzialność sprzedawcy za niezgodność towaru z reklamą
Sprzedawca odpowiada za treść reklamy, jeśli towar nie jest z nią zgodny

Wada fizyczna towaru

Kodeks cywilny, jako jedną z wad fizycznych wymienia wadę, która polega na tym, że zakupiona rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając mu próbkę lub wzór. Jest to niejako powielenie normy unijnej zawartej w art. 2 ust. 2 lit. a) i d) dyrektywy 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji zgodnie, z którym:
Domniemywa się, że towary konsumpcyjne są zgodne z umową, jeżeli:
a) odpowiadają opisowi podanemu przez sprzedawcę i mają właściwości towarów, które sprzedawca przedstawił konsumentowi jako próbkę lub wzór;
(...)
d) wykazują jakość i wykonanie, które są normalne dla towarów tego samego rodzaju i jakich konsument może racjonalnie oczekiwać, charakter towarów i biorąc pod uwagę wszelkie oświadczenia publiczne na temat szczególnych właściwości towarów, jakie wygłosił na ich temat sprzedawca, producent lub ich przedstawiciel, w szczególności w reklamie lub na etykiecie.

14 grudnia 2017

Sprzedaż międzynarodowa - które prawo będzie właściwe?

Sprzedaż międzynarodowa - które prawo będzie właściwe?


Chociaż polski rynek jest rynkiem dość sporym i można czerpać z niego zyski, to polscy przedsiębiorcy odważnie wykraczają poza granice naszego kraju oferując swoje produkty na rynku międzynarodowym. Zwłaszcza w przypadku sprzedaży przez Internet, gdzie dotarcie do klienta zagranicznego jest ułatwione, sprzedaż międzynarodowa jest właściwie nieograniczona. Niektóre branże, jak np. meblarska, właściwie opierają się wyłącznie na eksporcie. W gospodarczych relacjach międzynarodowych, poza wspólnym językiem biznesowym, należy znaleźć wspólne prawo, które będzie regulowało zawierane umowy. Jeżeli, strony same nie wskażą prawa, to stosowne akty prawne będą wskazywały prawo właściwe dla danego kontraktu, a w niektórych przypadkach, prawo właściwe jest narzucone odgórnie. Przez prawo właściwe należy rozumieć prawo danego państwa, ewentualnie konwencję międzynarodową. 

Międzynarodowa sprzedaż towarów a prawo właściwe
Prawo właściwe przy sprzedaży międzynarodowej

Swoboda wyboru prawa


Naczelną zasadą zawierania umów w obrocie gospodarczym jest zasada swobody umów, która stanowi, że strony umowy mogą dowolnie ukształtować jej treść, o ile nie będzie ona sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego, a treść lub cel umowy nie będą się sprzeciwiały właściwości (naturze) stosunku prawnego. W treść tej zasady wpisuje się zasada swobody wyboru prawa, w myśl której, strony mogą wybrać właściwie dowolne prawo któregokolwiek państwa, które będzie stosowane do interpretacji i wykonania umowy. Zatem, jeżeli polski przedsiębiorca sprzedaje swoje towary niemieckiemu dystrybutorowi, czy też sprzedawcy detalicznemu/hurtowemu, w umowie sprzedaży można zawrzeć - a wręcz należy - klauzulę o wyborze prawa polskiego dla danej umowy. 


Przykład klauzuli wyboru prawa właściwego po angielsku i polsku:

The Agreement shall be governed by and interpreted pursuant to the Polish law. In all matters not covered by this Agreement, Polish Civil Code and other relevant Polish law provisions shall apply.
Prawem właściwym dla Umowy jest prawo polskie, zgodnie z którym Umowa powinna być interpretowana. W sprawach nieuregulowanych Umową zastosowanie mają przepisy polskiego Kodeksu cywilnego oraz odpowiednie przepisy prawa polskiego.

29 czerwca 2017

Zatajenie wad samochodu oraz brak cech o których zapewniał sprzedawca - reklamacja

Zatajenie wad samochodu oraz brak cech o których zapewniał sprzedawca - reklamacja


Kupno samochodu to nie jest łatwa sprawa, zwłaszcza gdy kupujemy samochód używany. Handlarze potrafią bardzo dobrze przygotować samochód, tak żeby przemawiał sam za siebie - umyją karoserię, wyczyszczą tapicerkę, a jak trzeba, to i nawet silnik. Zachwytom i przechwałkom o jakości, mocy, bezawaryjności i zaletach oferowanego samochodu nie ma końca. Niestety, prawdziwy stan techniczny samochodu wychodzi na jaw dopiero po jakimś czasie od jego zakupu. Co zrobić, jeżeli okaże się, że sprzedawca przekoloryzował stan samochodu, lub wręcz ukrył jego wady? Odpowiedź jest prosta - skorzystać z rękojmi za wady rzeczy sprzedanej.

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 

Nieprawdziwy opis samochodu
Rękojmia to skuteczna broń na zatajone wady auta

Temat reklamacji wad samochodu został już ogólnikowo poruszony na łamach bloga. W tym artykule chciałbym skupić się na sytuacji, w której:
  • samochód nie posiada cech, o jakich zapewniał sprzedawca
  • pojazd został wydany w stanie niezupełnym
  • sprzedawca ukrył przed kupującym wady samochodu

 

Brak cech, o których zapewniał sprzedawca

Pierwsza sytuacja będzie miała miejsce, jeżeli sprzedawca przedstawił nam stan samochodu w sprecyzowanym kształcie, dając pewien obraz. Najlepszym przykładem jest opis ogłoszenia zamieszczony w prasie lub na portalu internetowym. Jeżeli sprzedawca napisze w ogłoszeniu lub oznajmi nam osobiście, że samochód jest bezwypadkowy, a okaże się, że pochodzi z wypadku i sprzedawca powinien był o tym wiedzieć, to wówczas mamy do czynienia wadą fizyczną rzeczy, która objawia się tym, że samochód nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego. Tak samo będzie, jeżeli sprzedawca zapewni o wymianie części eksploatacyjnych - filtrów, pasków, płynów itp., a okaże się, że części są stare i zużyte. Tak samo będzie, jeśli okaże się, że licznik kilometrów jest cofnięty. Przykładów można mnożyć w nieskończoność.

18 maja 2017

Czy e-sprzedawca może odrzucić ofertę kupującego?

Niejednokrotnie spotkałem się z narzekaniami kupujących przez Internet, którzy zetknęli się z sytuacją, w której sprzedawca, pomimo oferowania konkretnego produktu, po dokonaniu zakupu oznajmiał, że aktualnie nie ma danego towaru na magazynie i nie morze zrealizować zamówienia, lub będzie ono gotowe dużo później. W dzisiejszych czasach jesteśmy przyzwyczajeni, że wszystko mamy dostępne "tu i teraz", a zwłaszcza, jeśli kupujemy w Internecie, który dostępny jest 24h. Czy zatem sprzedawca może odmówić sprzedania danego towaru? Słyszy się często opinie, że sprzedawca jest zobowiązany wywiązać się z umowy, nawet jeżeli nie ma fizycznie danej rzeczy. Czy to stwierdzenie jest zasadne? 

Zakupy przez Internet nie zawsze muszą dojść do skutku

Zajrzyjmy najpierw do przepisów, aby móc oprzeć dalsze wywody na konkretnych normach prawnych. Zakładamy, że zakup dokonywany jest na odległość (przez Internet) u przedsiębiorcy, status kupującego (przedsiębiorca, czy konsument) jest bez znaczenia, ewentualne rozbieżności zostaną na pewno zasygnalizowane. Sprzedawca oferuje do zakupu swoje produkty poprzez własną stronę internetową, czyli e-sklep. Chociaż nie każdy ma tego świadomość, umowę sprzedaży można zawrzeć na kilka sposobów, czyli poprzez:
  • ofertę, 
  • negocjacje, 
  • list intencyjny,
  • przetarg, 
  • aukcję
Standardowo (powiedzmy ok. 95%) umów sprzedaży dochodzi do skutku w drodze oferty.W sklepie stacjonarnym odbywa się to w ten sposób, że sprzedawca wystawia dany towar i podaje jego cenę, a klient towar nabywa i płaci. Zgodnie z Kodeksem cywilnym:
Art. 543. Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży.
Zatem, nie mamy wątpliwości, że sprzedawca poprzez wystawienie oferty oświadcza wolę zawarcia umowy, klient ofertę akceptuje i wtedy właśnie dochodzi do zawarcia umowy, czego skutkiem jest powstanie po stronie sprzedawcy i kupującego stosownych zobowiązań. Sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę (art. 535 § 1 k.c.)
Najistotniejszą kwestią w przypadku obrotu elektronicznego jest ustalenie, kto tak naprawdę składa ofertę. Czy wystawienie na stronie internetowej produktów z oznaczeniem ich ceny jest ofertą, czy też nie? Ma to szalenie ważne znaczenie, ponieważ oblat (czyli adresat oferty) nie musi przyjąć oferty, wobec czego umowa nie zostanie zawarta. Na pierwszy rzut oka logicznym wydaje się stwierdzenie, że to sprzedawca jest oferentem, ponieważ oferuje swoje towary za konkretną cenę. Jednakże, w obrocie elektronicznym jest inaczej. A. Cempura oraz A. Kosolik w publikacji "Metodyka sporządzania umów gospodarczych" (s. 284, Warszawa 2016) twierdzą, że "sama witryna strony internetowej jest jedynie zaproszeniem do składania ofert, a nie ofertą, i jest to powszechny pogląd w literaturze. Zakładając, że internetowa witryna nie stanowi oferty, lecz jedynie zaproszenie do składania ofert, należy przyjąć, że to użytkownik sieci, którym z reguły będzie konsument dokonujący zakupów, np. w wirtualnym sklepie, będzie występował w roli oferenta. Przedsiębiorca prowadzący witrynę e-sklepu będzie wówczas oblatem, który ofertę taką może przyjąć lub też nie, jednak wcześniej powinien - zgodnie z art. 66[1] § 1 k.c. - potwierdzić jej otrzymanie".

Złożenie oferty prowadzi do zawarcia umowy dopiero po przyjęciu jej przez oblata (sklep internetowy). Wobec tego, jeżeli klient wybierze opcję "kupuję" (lub podobną), przez co złoży ofertę sprzedawcy, ale sprzedawca oznajmi, że towaru nie posiada, lub jest zarezerwowany, to wcale nie oznacza, że kupujący może domagać się sfinalizowania transakcji. Będzie mógł domagać się tego dopiero, jeżeli oferta zostanie przyjęta (co nie jest jednoznaczne z potwierdzeniem otrzymania oferty!) przez sprzedawcę. W obrocie elektronicznym proces zakupowy jest bardzo zautomatyzowany, a sprzedawcę wyręcza system, który generuje stosowne oświadczenia. Dlatego może zdarzyć się tak, iż kupujący zostanie poinformowany o przyjęciu oferty, lecz jeżeli będzie ona niemożliwa do zrealizowania, to wówczas sprzedawca nie będzie mógł odrzucić oferty, natomiast będzie musiał ją zrealizować.

Co jeszcze ważne, w przypadku sprzedaży konsumenckiej, sprzedawca ma określony termin na wydanie rzeczy, więc domaganie się natychmiastowej realizacji transakcji jest bezzasadne.
Art.  5431 
§  1.  Jeżeli kupującym jest konsument, sprzedawca obowiązany jest niezwłocznie wydać rzecz kupującemu, nie później niż trzydzieści dni od dnia zawarcia umowy, chyba że umowa stanowi inaczej.
§  2.  W razie opóźnienia sprzedawcy kupujący może wyznaczyć dodatkowy termin do wydania rzeczy, a po jego bezskutecznym upływie może od umowy odstąpić. Przepisy art. 492, art. 4921 i art. 494 stosuje się.
Chciałbym jeszcze wspomnieć, że w przypadku aukcji internetowych sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tutaj mamy zastosowanie przepisów o aukcji, w tym:
Art.  702. 
§  1.  Oferta złożona w toku aukcji przestaje wiązać, gdy inny uczestnik aukcji (licytant) złożył ofertę korzystniejszą, chyba że w warunkach aukcji zastrzeżono inaczej.
§  2.  Zawarcie umowy w wyniku aukcji następuje z chwilą udzielenia przybicia.
§ 3.  Jeżeli ważność umowy zależy od spełnienia szczególnych wymagań przewidzianych w ustawie, zarówno organizator aukcji, jak i jej uczestnik, którego oferta została przyjęta, mogą dochodzić zawarcia umowy.
Chociaż aukcje internetowe kończą się co do zasady po upływie określonego czasu, to ja nie mam wątpliwości, że zawarcie umowy następuje w chwili zakończenia aukcji, co jest niejako przybiciem oferty. Stąd właśnie historie o samochodach sprzedanych za śmieszne pieniądze, ponieważ sprzedawcy nie ustawili ceny minimalnej. Sprzedawca ma obowiązek zrealizować zawartą umowę sprzedaży.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem lub zostaw komentarz. Kontakt do mnie.  

Przeczytaj również: 

15 czerwca 2016

Odpowiedzialność za wady nieprofesjonalnego sprzedawcy

Umowy sprzedaży to najpowszechniej stosowane umowy w codziennym życiu, które są zawierane nawet bez szczególnej świadomości ich zawierania. Kupujemy i sprzedajemy tak często, że aż nie zwracamy na to uwagi, iż w gruncie rzeczy za każdym razem zawieramy umowę, która wywołuje określone skutki prawne. Nawet kupując poranną kawę w ulubionej kawiarni, bułki w piekarni, czy paliwo na stacji benzynowej zawieramy umowę sprzedaży. Kodeks cywilny dopuszcza bardzo dużą swobodę w regulowaniu postanowień tejże umowy, dlatego wystarczy zwykłe porozumienie się obu stron i ustalenie ceny za dany przedmiot, aby doszła ona do skutku.

Czy wiesz, że sprzedając samochód możesz odpowiadać za jego wady nawet przez dwa lata?

Rękojmia obowiązuje również zwykłych sprzedawców

W transakcjach handlowych można wyróżnić trzy rodzaje relacji prawnych. Pierwszy to  „b2b” (bussines to bussines), czyli obrót profesjonalny. Jego uczestnikami są tylko przedsiębiorcy i charakteryzuje się on na ogół dużym sformalizowaniem i koniecznością znajomości przepisów. Drugi rodzaj obrotu to „b2c” (bussines to consumer) – obrót konsumencki, którego stronami są przedsiębiorca i konsument. W tym przypadku przepisy w znacznej mierze są po stronie konsumenta, chroniąc jego interesy przed naruszeniami ze strony przedsiębiorcy, który wszak ma silniejszą pozycję ekonomiczną. Ostatnim, trzecim rodzajem jest obrót powszechny, którego uczestnikami są zwykłe osoby fizyczne, a zawierane umowy nie mają żadnego związku z działalnością gospodarczą. Są to umowy sprzedaży zawierane pomiędzy równymi sobie podmiotami.

Przybliżę teraz kilka istotnych kwestii związanych z obrotem powszechnym, gdyż świadomość prawna w tym zakresie jest ciągle nikła. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z istnienia przepisów, które je obowiązują, chociaż mają z nimi do czynienia prawie codziennie. Dokonując sprzedaży jakiegokolwiek przedmiotu, wiele osób ma przeświadczenie, że po uzyskaniu żądanej ceny nie mają już żadnego związku ze zrealizowaną umową. Tak samo kupujący sądzą, że po dokonanym zakupie więź prawna ze sprzedawcą wygasa. Problem pojawia się w sytuacji, której sprzedana rzecz ulega zepsuciu. Czy kupujący jest pozostawiony sam sobie? Czy może mieć jakieś roszczenia względem sprzedawcy jako zwykłej osoby i dokonać reklamacji wadliwego towaru?


Otóż, istnieje coś takiego jak rękojmia za wady rzeczy sprzedanej i w dużym uproszczeniu polega na odpowiedzialności sprzedawcy za wady rzeczy, które pojawią się po jej sprzedaniu. Jest to po prostu uprawnienie do reklamacji wad. Wiadomym jest, że za wady sprzedanych rzeczy odpowiadają sklepy, przedsiębiorstwa, czyli podmioty profesjonalne. Jednakże, rękojmia dotyczy również „zwykłych” sprzedawców, którzy nie dokonują sprzedaży w ramach przedsiębiorstwa. W związku z tym, kupując od znajomego lub na aukcji internetowej od osoby fizycznej (czyli nie firmy), mamy prawie takie same uprawnienia wobec sprzedawcy jak kupując tę samą rzecz w sklepie lub u producenta. Jeżeli okaże się, że zakupiona rzecz była wadliwa już w chwili sprzedaży albo wada powstała z przyczyny tkwiącej w tym przedmiocie, to możemy zgłosić się do sprzedawcy z określonym żądaniem, takim jak: wymiana rzeczy na wolną od wad, naprawa, obniżenie uiszczonej ceny, czy nawet zwrot całości ceny. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza zawierając umowy sprzedaży cennych przedmiotów, jak samochody osobowe, elektronikę, nieruchomości.


W przypadku żądania obniżenia albo zwrotu ceny, sprzedawca może odmówić spełnienia tego roszczenia, ale w to miejsce powinien niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności wymienić rzecz na wolną od wad albo powstałe wady usunąć. Jednakże, jeżeli już wcześniej kupujący dokonał reklamacji i sprzedawca usunął wady albo wymienił przedmiot, wówczas musi uznać nowe roszczenie sprzedawcy. Z drugiej strony jest również ograniczenie dla kupujących, bowiem niemożliwe jest odstąpienie od umowy i żądanie zwrotu ceny, jeżeli wada nie jest istotna, to znaczy nie pozbawia danego przedmiotu funkcjonalności. Kluczowe w tej sprawie jest to, że sprzedawca nie może zasłaniać się tym, iż nie potrafi naprawić popsutego przedmiotu albo nie może go wymienić na inny, gdyż takiego nie ma. Jeżeli tylko roszczenie jest uzasadnione, sprzedawca ma obowiązek je spełnić, wszak przedmiot może oddać do naprawy specjaliście, a wolny od wad zakupić u innego źródła.


Odpowiedzialność sprzedawcy za wady jest właściwie absolutna i ciężko się od niej uwolnić. Sprzedawca musiałby wykazać, że wada powstała z przyczyny leżącej po stronie kupującego – z powodu niewłaściwego używania, uszkodzenia itp. Sprzedawca jednak nie będzie odpowiadał za wady, o których poinformował kupującego. Tak więc szczerość w tym przypadku zostanie zaliczona na korzyść sprzedawcy, ponieważ jeżeli kupujący zgodzi się na zakup towaru z wadami, to nie będzie mógł później rościć z tego tytułu pretensji.  Okres, w czasie którego można składać reklamacje to aż dwa lata (a w przypadku nieruchomości – 5 lat), a więc tak samo jak w przypadku obrotu konsumenckiego. Jednakże, w przypadku obrotu powszechnego zakres czasowy i ramowy rękojmi za wady można modyfikować, co jest znacznym ukłonem w stronę sprzedawców. Zatem, może się zdarzyć tak, iż sprzedawca nie będzie odpowiadał za określone wady lub też rękojmia będzie trwała krócej. Co więcej, sprzedawca może również wyłączyć całkowicie rękojmię za wady, wówczas kupujący nie będzie miał żadnych praw z tego tytułu.


Jak widać, świadomość prawa może okazać się bardzo przydatna. Obrót powszechny jest bardzo popularny, gdyż dotyczy rynku wtórnego praktycznie wszelkich produktów oraz towarów wytworzonych przez zwyczajnych ludzi, którzy chcą dzielić się swoimi umiejętnościami. Należy pamiętać o nadrzędnej zasadzie umów gospodarczych, którą jest ekwiwalentność świadczeń. Skoro kupujący płaci określoną cenę za dany przedmiot, to ma prawo oczekiwać, iż będzie służył mu do określonych celów. Temu właśnie służy rękojmia za wady – ochronie interesu kupującego. Z drugiej strony, dla równowagi, pozostaje swoboda sprzedawcy w kształtowaniu prawnej relacji, tak aby mógł on ograniczyć rękojmię, jeżeli ponoszenie odpowiedzialności za dany przedmiot może być zbyt ryzykowne lub nieekonomiczne.  

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Przeczytaj również: 

2 czerwca 2016

Postanowienia zawarte na fakturze mogą nie mieć znaczenia

Często spotykam się z fakturami VAT, które poza niezbędnymi informacjami, zawierają dodatkowe postanowienia umieszczone tam przez wystawcę faktury. Czasami to są krótkie sformułowania, a czasami całe postanowienia, a nawet fragmenty przypominające umowy. Zapewne dla wystawcy faktury takie podejście jest bardzo wygodne, ponieważ śmiało można zaryzykować, że faktura to jedyny dokument, z którym druga strona się wnikliwie zapozna, więc siłą rzeczy przeczyta dodatkowe postanowienia. A skoro przeczyta, to powinna się do nich zastosować. Czyli, w ten łatwy sposób można jednostronnie kształtować treść umowy łączącej strony. Poza tym, nie trzeba zawierać żadnych umów, spotykać się, podpisywać dokumenty, bo przecież wszystko można załatwić na jednej stronie kartki będącej fakturą VAT. 

Czy taka praktyka jest dopuszczalna i skuteczna?

Nie można zamieszczać na fakturze nieznanych postanowień - są bezskuteczne

Nie wszystkie postanowienia faktury mają znaczenie

Spotykane przeze mnie klauzule, które stanowiły treść faktury, dotyczyły najczęściej sposobu naliczania odsetek i rękojmi oraz gwarancji w stosunkach przedsiębiorczych. Wystawca faktury zastrzegał sobie właściwy dla niego sposób naliczania odsetek - np. odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych, czy odsetki w pewnej wysokości. Jeden z wystawców wskazywał koszty jakimi obciąży odbiorcę faktury w przypadku konieczności wystosowania wezwania do zapłaty. Niektórzy przedsiębiorcy w treści faktury wpisują klauzule stanowiące o wyłączeniu rękojmi za wady fizyczne i prawne, a także o braku gwarancji w stosunku do sprzedanej rzeczy, której dotyczy faktura. 


Wszelkie postanowienia, które zostają zawarte w treści faktury mają sens i znaczenie, jedynie wówczas, jeżeli postanowienia te zostały uzgodnione wcześniej na etapie zawierania umowy. Nie może być tak, że kontrahent dokonuje zakupu, strony nie uzgadniają żadnych szczegółów, więc zwyczajnie dochodzi do wydania rzeczy i zapłaty ceny, a na fakturze znajdują się postanowienia, które okazują się dla kupującego zaskoczeniem. Jest to bardzo poważna nieprawidłowość, która w ogóle nie rodzi żadnych skutków prawnych. A to dlatego, że faktura jest dokumentem rozliczeniowym, po sprzedażowym. W związku z czym, nie może kształtować treści stosunku prawnego z mocą wsteczną - prawo nie działa wstecz. Zawarcie wielu typów umów nie wymaga formy pisemnej, jej treść może zostać ustalona ustnie, a jeżeli strony nie poczynią żadnych dodatkowych ustaleń, to zastosowanie będą miały obowiązujące przepisy (np. Kodeksu cywilnego).  Następnie, jeżeli strony chcą stosunek prawny zmodyfikować, potrzebna jest obopólna intencja i zgoda.


Omawiany problem trafił wielokrotnie pod rozwagę sądów. Dawno temu, wyrokiem z dnia 11 lutego 1993 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi w sprawie o sygnaturze akt I ACr 2/93 orzekł, iż nie można uznać, że zamieszczenie w fakturze obejmującej określenie stron umowy sprzedaży, rodzaju i ilości towaru oraz ceny - także klauzuli określającej wysokość odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia, stanowi ofertę, której przyjęcie przez kontrahenta następuje z chwilą przyjęcia faktury i odbioru towaru. Niedopuszczalne jest zamieszczenie w fakturze klauzuli zawierającej postanowienia o wysokości odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, przekraczającej odsetki ustawowe, jeżeli postanowienia te nie wynikają z umowy zawartej przez strony przed doręczeniem lub równocześnie z doręczeniem faktury i traktowanie takiej klauzuli jako oferty, która zostaje przyjęta wraz z przyjęciem faktury i towaru przez jego nabywcę. Nie można bowiem wymagać od nabywcy towaru, aby określenia wysokości odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego doszukiwał się w dokumencie rozliczeniowym, jakim jest faktura. Tego rodzaju antycypacja oświadczenia woli sprzedawcy w przedmiocie odsetek uniemożliwia uznanie, że kupujący przejawił swą wolę w tym zakresie w sposób dostateczny. 


W nowszych orzeczeń powyższe stanowisko jest jednolicie podtrzymywane. Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z dnia 25 kwietnia 2014 r. orzekł w sprawie o sygnaturze X GC 40/12, że informacja o wyłączeniu rękojmi lub gwarancji zawarta małą czcionką w treści faktury może zostać niezauważona, co w konsekwencji powoduje, iż oświadczenie woli nie dotrze do strony w taki sposób, iż realnie będzie mogła się z nim zapoznać (art. 61 § 1 Kodeksu cywilnego). Ponadto informacji tej nie sposób uznać za podaną do wiadomości kupującego przed zawarciem umowy sprzedaży. Wystawienie dokumentu faktury stanowi bowiem potwierdzenie już zawartej umowy, w ramach której strony zawarły porozumienie co do wszystkich składników istotnych umowy, zatem informacji zawartej w dokumencie faktury stwierdzającej sprzedaż nie można traktować jako podanej do wiadomości przed zawarciem umowy.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.  

Przeczytaj również:

13 grudnia 2015

Gdy klient nie odbiera paczki za pobraniem...

Gdy klient nie odbiera paczki za pobraniem...

Niektórzy konsumenci dokonując zakupów przez Internet wciąż odnoszą się z pewną nieufnością wobec internetowych sprzedawców. Wiadomo, trzeba zapłacić za coś czego się nie widzi komuś, kogo się nie zna. Chcąc zatem zminimalizować ryzyko utraty swoich pieniędzy wybierają wysyłkę za pobraniem. Dzięki temu nabierają przekonania, że skoro sprzedawca opłaca wysłanie przesyłki, to nie oszuka swojego klienta. Co jednak w sytuacji, gdy kupujący nie odbierze przesyłki? Zdarza się tak, że klient rozmyśli się przed odbiorem paczki i zwyczajnie jej nie odbierze, a nawet celowo zamówi przesyłkę pobraniową, żeby obciążyć kosztami sprzedawcę. Taka praktyka jest niestety również domeną nieuczciwej konkurencji innych sprzedawców. Przy dużej ilości zamówień ciężkich przedmiotów sprzedawca jest narażony na spore koszty.

Artykuł dotyczy również sytuacji, kiedy umowa sprzedaży zostaje zawarta pomiędzy zwykłymi osobami (tzw. obrót powszechny). Coraz częściej dostaję pytania o pomoc w sprawach, których towary sprzedawane przez zwykłe osoby poprzez np. OLX, czy Allegro nie są odbierane przez kupujących.
 
W artykule opisuję, w jaki sposób sprzedawca może dochodzić swoich roszczeń wobec kupującego, który nie odebrał przesyłki. 

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 

Klient nie odbiera paczki za pobraniem
Koszty nieodebrania przesyłki za pobraniem

Obowiązek odebrania kupionej rzeczy

Przepisy dotyczące umowy sprzedaży stanowią wyraźnie o obowiązkach obu stron:
Art. 535 Kodeksu cywilnego
Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.
Umowa sprzedaży jest umową dwustronnie zobowiązującą - obowiązkiem sprzedawcy jest przeniesienie własności rzeczy i jej wydanie, a obowiązkiem kupującego odebranie rzeczy i zapłata ceny. Gdy sprzedawca wypełnił swoje obowiązki z tytułu umowy sprzedaży, ma prawo oczekiwać spełnienia obowiązków przez kupującego. Obowiązkiem kupującego jest odebrać towar i za niego zapłacić. Jeżeli kupujący uchyla się od spełnienia obowiązku, po stronie sprzedawcy rodzi się roszczenie. W pierwszej kolejności może dochodzić wykonania umowy.

Dochodzenie wykonania umowy polega właśnie na wyegzekwowaniu od kupującego zapłaty ustalonej ceny za towar oraz jego odebranie. Co do zasady, kupujący jest zobowiązany odebrać towar bez względu na okoliczności. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach może zasłonić się brakiem możliwości wykonania swojego zobowiązania, jak na przykład siłą wyższą - katastrofa naturalna, wypadek itp. Wobec tego, sprzedawca może żądać do kupującego zapłaty ceny i odebrania towaru. 

Odszkodowanie za nieodebranie przesyłki

Oprócz żądania wykonania umowy, sprzedawca który poniósł szkodę z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania przez kupującego, który nie odebrał przesyłki, może żądać od niego odszkodowania. W tym celu warto skorzystać z roszczenia z tytułu odpowiedzialności kontraktowej, które przyznaje art. 471 Kodeksu cywilnego:
Art. 471
Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Z powyższego przepisu wynika możliwość dochodzenia przez sprzedawcę naprawienia szkody od konsumenta, jaką poniósł wysyłając przesyłkę za pobraniem, która nie została odebrana. Szkodą jest poniesiony wydatek na opłacenie przesyłki, jak również koszty spakowania i zabezpieczenia towaru na czas transportu. Wyjątkowo, sprzedawca może nawet dochodzić zapłaty ceny, jeżeli nie sprzedał rzeczy, gdyż wysłał ją do nierzetelnego klienta, kiedy w tym czasie miał innych gotowych klientów, którym tej rzeczy nie mógł sprzedać, a po zwrocie paczki sprzedaż jest już nieaktualna (np. świąteczny charakter towaru). Dochodzenie ceny jest możliwe również wówczas, gdy towar uległ zniszczeniu z uwagi na swoje właściwości (np. krótki termin przydatności).
 

Dochodzenie roszczeń od kupującego, który nie odebrał przesyłki

W celu dochodzenia roszczenia względem kupującego, który nie odebrał przesyłki, sprzedawca może wystosować wezwanie do zapłaty. Może mieć ono formę pisemną i zostać wysłane listem poleconym, jak również mieć postać maila lub nawet SMS-a. W wezwaniu należy wskazać dochodzone kwoty, okoliczności zawarcia umowy oraz określić towar. Warto również uzasadnić dochodzone przez sprzedawcę kwoty.
 
Jeżeli wezwanie do zapłaty pozostanie bezskuteczne, należy rozważyć skierowanie sprawy na drogę sądową. W tym celu konieczne będzie wystosowanie powództwa o zapłatę. Sprzedawca może pozwać kupującego przed swój sąd, co pozwoli mu uniknąć podróży po całym kraju. Właściwym trybem sądowym będzie postępowanie upominawcze, w ramach którego sąd może wydać przeciwko kupującemu nakaz zapłaty. Jeżeli nakaz nie zostanie zaskarżony, to będzie mógł być egzekwowany przez komornika sądowego. W razie zaskarżenia nakazu, odbędzie się proces, po którym sąd wyda wyrok.
 
 
nieodebranie przesyłki przez kupującego
Wzór wezwania do zapłaty ws. nieodebranej przesyłki

Jeżeli chcesz skorzystać z opracowanego przeze mnie wzoru przedsądowego wezwanie do zapłaty, możesz go nabyć w kwocie 70 zł. Pismo zawiera wezwanie do zapłaty ceny za towar, kosztów przesyłki oraz ewentualnego odszkodowania. Żądanie jest odpowiednio uzasadnione przepisami prawa i zawiera rygor skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego oraz egzekucyjnego. Wzór można dowolnie edytować, tak więc może posłużyć dla wielu przyszłych spraw. Wezwanie można zakupić poprzez LINK DO KOSZYKA.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Poniżej przedstawiam infografikę obrazującą najważniejsze zagadnienia:

nieodebranie przesyłki za pobraniem
Nieodebranie przesyłki za pobraniem

11 lipca 2015

Reklamacja pomiędzy przedsiębiorcami - 5 kroków

Reklamacja pomiędzy przedsiębiorcami - 5 kroków

Nierzadko zdarza się, że w obrocie tzw. profesjonalnym (B2B), w którym obie strony umowy sprzedaży są przedsiębiorcami, rzecz zakupiona ma wadę fizyczną. Wielu przedsiębiorców ma wątpliwości, czy po dokonanym zakupie "na firmę" mają prawo reklamować wadliwy towar. TAK - rękojmia ma zastosowanie również do przedsiębiorców, przy czym, w reklamacji pomiędzy przedsiębiorcami na kupującym ciąży znacznie więcej obowiązków i musi być uważniejszy, niż w konsument przy sprzedaży konsumenckiej. Postaram się przedstawić, jak zareklamować towar z wadą fizyczną w przypadku, gdy reklamującym jest przedsiębiorca. Rozpatrujemy reklamację na podstawie Kodeksu cywilnego, którą należy odróżnić od reklamacji na podstawie gwarancji producenta/sprzedawcy.

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 

Reklamacja przez przedsiębiorcę
Przedsiębiorca też może reklamować kupiony towar

1 krok: zbadanie rzeczy kupionej.

Odebranie rzeczy kupionej jest kluczową chwilą, ponieważ następuje przekazanie prawa do własności, a zatem przechodzi ryzyko utraty i uszkodzenia rzeczy ze sprzedawcy na kupującego. Kupujący powinien sprawdzić rzecz w czasie i sposób, który jest właściwy dla rzeczy danego rodzaju. Inaczej będzie wyglądało sprawdzenie skomplikowanej maszyny produkcyjnej, a inaczej telefonu komórkowego, w każdym razie należy sprawdzić, czy wydawana rzecz jest zgodna z umową. Niedostrzeżenie wad w odpowiednim momencie może powodować utratę uprawnień i reklamacja przez przedsiębiorcę będzie niemożliwa.


2 krok: powiadomienie sprzedawcy o wadzie.

W razie stwierdzenia nieprawidłowości należy niezwłocznie powiadomić o tym sprzedawcę. Niezwłocznie, czyli bez zbędnej zwłoki, wręcz natychmiast. Uchybienie temu obowiązkowi spowoduje utratę uprawnienia z tytułu rękojmi za wady. Kodeks cywilny w art. 563 par. 2 wskazuje sposób zawiadomienia o wadzie.
Do zachowania powyższego terminu wystarczy wysłanie przed jego upływem zawiadomienia o wadzie.
Nie jest powiedziane, że zawiadomienie powinno być na piśmie, ale jest to najpewniejszy sposób powiadomienia sprzedawcy, zwłaszcza jeśli wyślemy pismo za potwierdzeniem odbioru - mamy wtedy pewność, że zawiadomienie dotarło do sprzedawcy i wywołało określone skutki prawne. Ciekawe i trafne stanowisko zaprezentował Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 10 października 2014 r. (sygn. akt I ACa 369/14):
Artykuł 563 k.c. uzależnia realizację uprawnień kupującego z tytułu rękojmi za wady rzeczy sprzedanej od dopełnienia przez niego aktu staranności w postaci zawiadomienia sprzedawcy o wadzie w terminie określonym w tym przepisie. Zawiadomienie o wadach nie wymaga szczególnej formy, a zatem skutki prawne wywołuje zarówno zawiadomienie na piśmie, jak i ustnie. Ten obowiązek kupującego zastrzeżony jest w interesie sprzedawcy, gdyż w jego interesie leży jak najszybsze dowiedzenie się o wadzie rzeczy sprzedanej i niepozostawanie w niepewności co do możliwości dochodzenia od niego przez kupującego roszczeń wynikających z rękojmi.

3 krok: przedstawienie żądania.

Kupujący ma cztery możliwości sformułowania żądania:
  1. obniżenie ceny,
  2. odstąpienie od umowy,
  3. naprawa,
  4. wymiana na rzecz wolną od wad.
Sposób załatwienie reklamacji zależeć będzie od sprzedawcy, ponieważ ustawa nie nakłada na niego obowiązku bezwarunkowego spełnienia żądania kupującego. W sytuacji żądania obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy, jeżeli sprzedawca jest w stanie niezwłocznie i bez niedogodności usunąć wadę albo wymienić rzecz na nową, nie musi spełniać żądania, ale skorzystać z alternatywnego rozwiązania. A w przypadku żądania usunięcia wady albo wymiany rzeczy na nową, sprzedawca może w ogóle odmówić spełnienia roszczenia, gdy koszty zadośćuczynienia temu obowiązkowi przewyższają cenę rzeczy sprzedanej (art. 561 par. 3 k.c.). Jednakże, jeżeli składana reklamacja jest drugą (lub kolejną), gdyż poprzednia wada nie została usunięta, pojawiły się nowe, lub wymieniona rzecz jest również wadliwa, to kupujący może odstąpić od umowy i żądać zwrotu ceny, a sprzedawca musi żądanie spełnić, chyba że wada nie jest istotna. Reklamacja przedsiębiorcy, który składa oświadczenie o odstąpieniu od umowy i żąda zwrotu ceny będzie mogła zostać uwzględniona wyłącznie, gdy wada jest istotna. W przypadku wad nieistotnych, sprzedawca może odmówić zwrotu ceny.


4 krok: dostarczenie rzeczy.

Obowiązkiem kupującego jest dostarczenie reklamowanej rzeczy do miejsca wskazanego w umowie sprzedaży, a jeśli miejsce nie zostało wskazane to do miejsca wydania rzeczy. Koszty dostarczenia ponosi sprzedający. Jeżeli ze względu na rodzaj rzeczy lub sposób jej zamontowania dostarczenie rzeczy przez kupującego byłoby nadmiernie utrudnione, kupujący obowiązany jest udostępnić rzecz sprzedawcy w miejscu, w którym rzecz się znajduje.


5 krok: żądanie naprawienia szkody.

Jak wisienkę na torcie, Kodeks cywilny przyznaje możliwość domagania się naprawienia szkody, która powstała w wyniku zakupu wadliwej rzeczy, ale tylko jeśli żądanie reklamacji dotyczy obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy. Wówczas, kupujący może żądać m.in. zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów.
 

Przedsiębiorca traktowany jak konsument

Wskutek zmian w prawie, które weszły w życie 1 stycznia 2021 r. przedsiębiorcy, tj. osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, uzyskały część uprawnień takich jak dotychczas mieli konsumenci. Na gruncie reklamacji, przedsiębiorcy są traktowani jak konsumenci, zatem nie dotyczą ich akty staranności - nie muszą zbadać towaru niezwłocznie po jego odebraniu, ani nie muszą niezwłocznie zawiadamiać o wadzie. Co więcej, nie można wyłączyć ani ograniczyć rękojmi względem uprzywilejowanych przedsiębiorców. Przepisy właściwe dla konsumentów stosuje się do osoby fizycznej zawierającej umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynika, że nie posiada ona dla tej osoby charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Wobec tego, aby przedsiębiorca mógł korzystać z ochrony jak konsument, musi dokonać zakupu, który ma związek bezpośredni z prowadzoną firmą, ale nie ma charakteru zawodowego - a więc przedsiębiorca nie jest profesjonalistą w zakresie nabywanego towaru, nie zna się na nim na tyle, aby móc dobrze ocenić, czy ten towar się nadaje do swojego przeznaczenia, nie jest wadliwy itd. Co istotne, uprawnienie to dotyczy tylko osób fizycznych prowadzących firmę, a więc nie dotyczy spółek i innych form prowadzenia działalności gospodarczej. 

Termin na rozpatrzenie reklamacji

Często spotykam się z takim zachowaniem sprzedawców, że dostając zgłoszenie reklamacyjne milczą lub wręcz odmawiają rozpatrzenia reklamacji. Niestety, w przypadku milczenia nie działa zasada uznania reklamacji po 14 dniach, jak w przypadku sprzedaży konsumenckiej. Wobec tego, należy uznać, że w obu przypadkach sprzedawca staje się dłużnikiem kupującego, który może pociągnąć go do odpowiedzialności cywilnej za takie działanie, jak również odstąpić od umowy z powodu zwłoki sprzedawcy.

Rękojmia w obrocie profesjonalnym charakteryzuje się tym, że sprzedawca może zmodyfikować zakres odpowiedzialności za wady, a takie uprawnienie wynika z art. 558 k.c.:
§  1. Strony mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Jeżeli kupującym jest konsument, ograniczenie lub wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest dopuszczalne tylko w przypadkach określonych w przepisach szczególnych.
§  2. Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym.
 
Wzór wezwania reklamacyjnego (rękojmia)

Jeżeli chcesz skorzystać z przygotowanego przeze mnie wzoru wezwania reklamacyjnego, to możesz je nabyć w kwocie 120 zł. Wezwanie zawiera możliwość wyboru żądania reklamacyjnego przez kupującego, określenie dochodzenia dodatkowego odszkodowania, podstawę prawną żądania, oraz określenie terminu spełnienia żądania. Zawarty jest również rygor skierowania sprawy na drogę sądową oraz egzekucyjną.  Wezwanie jest uzasadnione odpowiednimi przepisami oraz wyrokami sądowymi, które tłumaczą odpowiedzialność sprzedawcy za wady rzeczy. Pismo zawiera 3 strony i jest edytowalne, więc może posłużyć w wielu sprawach. Wezwanie można zakupić poprzez LINK DO STRONY.
 
Jako dopełnienie powyższych 5-ciu kroków przedstawiam grafikę ilustrującą proces reklamacyjny pomiędzy przedsiębiorcami:

Reklamacja na obrazku

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i przedstaw swój problem, e-mail: p.terpilowski@ptkrp.pl. Więcej o mnie przeczytasz w zakładce Kontakt do mnie. A jeżeli chciałbyś/chciałabyś odwdzięczyć mi się za tworzone treści, to możesz postawić mi wirtualną kawę wchodząc w link KAWA.
 
Co dalej?