19 kwietnia 2016

Plagiat i dochodzenie roszczeń + wzór wezwania

Czasami mam wrażenie, że wszystko już zostało wymyślone, napisane, zaśpiewane... stworzone. Całe szczęście nie jestem artystą żyjącym z własnej kreatywności, gdyż pewnie miałbym problemy z przeżyciem. Jednakże wielu artystów wciąż wymyśla nowe i niespotykane dotąd dzieła, czy utwory. Mieszają różne style, czerpią inspirację z odległych lub zapomnianych kultur, tworzą. Zdarzają się jednak tacy, którzy omamieni pokusą zdobycia szybkiej popularności, czy też przytłoczeni niemocą twórczą, sięgają po cudze dzieła i żerują na nich czerpiąc z tego korzyści.

Daję Ci skuteczne narzędzie do walki z plagiatorami - wiedzę i słowa

Plagiat to karygodny proceder, który trzeba zwalczać
Chociaż plagiat nie posiada legalnej definicji, to jednak każdy wie na czym on polega. Każdy również wie, że poczynienie plagiatu jest niemoralne i społecznie piętnowane. Pomimo tego, plagiaty wciąż się zdarzają, nawet pośród ludzi wysoce wykształconych i popularnych. Dlatego właśnie postaram się wytłumaczyć, w jaki sposób dochodzić swoich praw w przypadku kradzieży twórczości i podzielę się z Tobą przykładem wezwania skierowanego do plagiatora. 


Za plagiat uważa się skopiowanie cudzego utworu (lub jego części) wraz z przypisaniem sobie prawa do autorstwa poprzez ukrycie pochodzenia splagiatowanego utworu. Może być nim obraz, grafika, fotografia, piosenka, wiersz, praca magisterska, praca doktorska, publikacja naukowa jak również gra komputerowa - tak stanowi definicja przyjęta przez Wikipedię. Z plagiatem mamy zatem do czynienia, jeżeli nieuprawniona osoba posługuje się cudzą pracą i firmuje ją swoim imieniem, nazwiskiem, pseudonimem, lub wykorzystuje fragmenty tejże pracy nie wspominając o jej autorze. 


Działanie plagiatora narusza osobiste i majątkowe prawa autorskie twórcy utworu. Osobistym prawem autorskim jest m.in. prawo do autorstwa utworu, oznaczania utworu swoim nazwiskiem, nienaruszalności treści i formy utworu, czy nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Natomiast prawem majątkowym jest prawo do korzystania i rozporządzania utworem oraz pobierania z tego tytułu wynagrodzenia. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych przyznaje twórcy szereg uprawnień i roszczeń, z którymi ten może wystąpić w stosunku do osoby, która narusza prawa autorskie. Art. 78 tejże ustawy określa, że w przypadku naruszenia praw osobistych, twórca może żądać:
  • usunięcia skutków naruszenia poprzez złożenie np. publicznego oświadczenia,
  • zapłaty zadośćuczynienia lub uiszczenia odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny (jeżeli naruszenie było zawinione).
 A w przypadku naruszenia praw majątkowych, twórca może żądać:
  • zaniechania naruszenia,
  • usunięcia skutków naruszenia,
  • naprawienia szkody, w tym poprzez zapłatę dwukrotności wynagrodzenia, jakie autor by uzyskał, gdyby udzielił zgodę na korzystanie z utworu,
  • wydania uzyskanych korzyści.
Co więcej, zgodnie z art. 115, przywłaszczenie autorstwa albo wprowadzenie w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo nawet pozbawienia wolności do lat 3. Takiej samej karze podlega również osoba, która rozpowszechnia cudzy utwór bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy.


To by było na tyle, jeżeli chodzi o wykładnię przepisów i lekcję prawa. Teraz wyobraźmy sobie taką sytuację, że jestem fotografem, który prowadzi stronę internetową - portfolio i zamieściłem na niej zdjęcia z sesji zdjęciowej wykonanej w moim wolnym czasie. Wtem, okazuje się, że moje zdjęcia zostały wykorzystane przez pewnego producenta obuwia, a nawet przerobione poprzez dodanie oznaczeń jego marki i sloganów reklamowych. Moje zdjęcie jest teraz wszędzie - na facebook'u, na stronie producenta obuwia, na billboardach itd. Co robię?


Przede wszystkim muszę zebrać dowody - utrwalam strony internetowe poprzez zapisanie ich treści, a także dokonuję poświadczenia ich oryginalności przez notariusza. Fotografuję również inne nośniki, na których jest moje zdjęcie - billboardy, reklamy w prasie itp. Następnie staram się ustalić, kto dokonał naruszenia - sam producent obuwia, czy zatrudniona przez niego agencja reklamowa? Zadzwoniłem bezpośrednio do producenta i tam powiedziano mi, że to dział marketingu przygotował kampanię reklamową. Bingo! Teraz pozostaje mi tylko napisać wezwanie w sprawie naruszenia praw autorskich. Propozycję mojego wezwania w sprawie naruszenia praw autorskich możesz pobrać i wykorzystać do własnych celów, nawet komercyjnych, nie będę rościł do tego żadnych praw :-). Jest to uproszczona wersja, gdyż zależało mi, aby zmieściła się na jednej stronie A4. Pamiętaj, aby dokładnie opisać naruszony utwór, okoliczności naruszenia, a także sposób w jaki ustaliłeś wysokość odszkodowania - wykaż, że Twoje dzieła są tyle warte.  Pamiętaj też, żeby zaktualizować Dziennik Ustaw, jeżeli pojawi się tekst ujednolicony, no i podpisać się pod wezwaniem. Możesz również dołączyć załącznik potwierdzający fakt utrwalenia Twojego dzieła - wydruk strony internetowej, kopię utworu, wszystko co dokumentuje wcześniejsze pokazanie.

Wezwanie w sprawie naruszenia praw autorskich

Jeżeli droga polubowna nie przyniesie spodziewanego efektu, to pozostaje skierowanie sprawy na drogę sądową. Pozew powinieneś wytoczyć przed Sąd Okręgowy właściwy miejscowo ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę naruszyciela lub właściwy ze względu na miejsce dokonania naruszenia. Postępowanie przed sądem, to już wyższa szkoła jazdy, której lekcję dam w innym artykule.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Przeczytaj również:

7 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny post :) Lekko napisany, przyjemnie się go czyta. A przy okazji można się wiele dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, bardzo przyjemnie się czyta ten wpis. Na pewno też pomoże osobom, które nie są prawnikami lub nie mają do czynienia z prawem na co dzień. Sprawy o plagiat z reguły są bardzo trudne i każda rozprawa wygląda inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzam że każda sprawa z plagiatem jest inna .Ale myślę, że nawet prawnikom ten tekst może uporządkować kilka rzeczy.
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że dochodzenie dotyczące praw autorskich może być dosyć trudne. Prawo sprzyja autorom dlatego plagiatów jest coraz mniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy trzeba mieć potwierdzenie notariusza? Wydrukowanie niektórych stron internetowych jest dość uciążliwe..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poświadczone przez notariusza wydruki stron mają o wiele większą moc dowodową niż zwykłe wydruki.

      Usuń
    2. Tak myślałam... Niestety cwaniaczek zdążył usunąć strony zanim poszłam do nitariusza. Kryzysy wybuchają w weekendy..

      Usuń

Jeżeli chcesz o coś spytać lub podzielić się swoimi uwagami - pisz śmiało!