19 stycznia 2016

5 zasad skutecznej reklamacji

Artykuły dotyczące reklamowania zakupionych produktów cieszą się popularnością, co niewątpliwie wiąże się z jednej strony z wciąż małą świadomością przepisów regulujących te zagadnienia, a z drugiej strony z nadużywaniem dominującej pozycji przez sprzedawców i naruszaniem przepisów. Tym razem, chciałbym wskazać kilka cennych rad, które pozwolą na lepsze przygotowanie się do procesu reklamacyjnego oraz wskażą na co uważać, tak aby zwiększyć szanse skuteczności reklamacji. Głodnych bardziej szczegółowej wiedzy co do reklamowania towarów zachęcam do lektury poprzednich artykułów:
Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 
Proces reklamacyjny rządzi się swoimi zasadami
Zasada nr 1 – Wybierz podstawę reklamacji: gwarancja albo rękojmia za wady
Przed samym zgłoszeniem reklamacji należy się chwilę zastanowić, z której drogi prawnej skorzystamy. Co do zasady, kupujący w razie pojawienia się wady towaru, może skorzystać z gwarancji albo rękojmi za wady. Różnica jest dość istotna, ponieważ warunki gwarancji regulowane są według uznania gwaranta (którym wcale nie musi być sprzedawca), co oznacza że kupującemu mogą zostać przewidziane mniej korzystne uprawnienia niż w przypadku rękojmi. Np. gwarant może nie przewidywać wymiany towaru na nowy, ale z drugiej strony wiele firm dbających o satysfakcję klientów przyznaje korzystniejsze rozwiązania jak wieloletnia gwarancja, produkt zastępczy, odbiór towaru z domu itp. Wszelkie postanowienia gwarancji powinny znajdować się w oświadczeniu gwarancyjnym i być zrozumiałe, jasne oraz sformułowane w języku polskim. Skorzystanie z gwarancji nie wyklucza skorzystania z rękojmi!
Wybierając natomiast za podstawę rękojmię sprzedawcy za wady rzeczy sprzedanej, kupujący może oczekiwać od sprzedawcy realizacji ustawowych przepisów regulujących szereg obowiązków oraz uprawnień obu stron umowy sprzedaży. Mówiąc szczerze, przepisy ustawowe są korzystniejsze dla kupujących i ja osobiście składając reklamację zawsze zaznaczam, że dokonuję tego na podstawie rękojmi za wady, a nie gwarancji. Dość częstą praktyką, moim zdaniem nieprawidłową, jest przyjmowanie przez sprzedawców reklamacji automatycznie na podstawie gwarancji, gdyż tak jest dla nich wygodniej.
Dalszy wywód dotyczyć będzie reklamacji na podstawie rękojmi za wady, gdyż regulacje gwarancji mogą naprawdę się różnić i ciężko je uogólniać. 


Zasada nr 2Przestrzegaj terminów
Istotną kwestią jest dochowanie terminu na zgłoszenie sprzedawcy wady, gdyż zwlekanie może doprowadzić do przedawnienia roszczenia kupującego, co w efekcie zwolni sprzedawcę z odpowiedzialności z tytułu rękojmi.
W przypadku reklamujących przedsiębiorców, zasady są bardzo restrykcyjne, ponieważ kupujący straci uprawnienia z tytułu rękojmi, jeżeli nie zbadał rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomił niezwłocznie sprzedawcy o wadzie, a w przypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później – jeżeli nie zawiadomił sprzedawcy niezwłocznie po jej stwierdzeniu. Dla spełnienia tego obowiązku wystarczające jest wysłanie sprzedawcy zawiadomienia o wadzie (np. e-mailem, pismem, faxem). Natomiast samo roszczenie, z którym może wystąpić kupujący (konsument i przedsiębiorca) przedawni się z upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady. Jeżeli kupującym jest konsument, bieg terminu przedawnienia nie może zakończyć się przed upływem 2 lat od wydania rzeczy kupującemu. Mówiąc obrazowo, w terminie roku od dnia stwierdzenia wady należy przedstawić swoje roszczenie sprzedawcy, inaczej pozbawimy siebie ochrony prawnej.


Zasada nr 3 – Sprecyzuj swoje żądanie
Kupującemu przysługują cztery żądania w stosunku do sprzedawcy. Co do zasady, żądanie kupującego nie jest wiążące, ponieważ sprzedawca może w przepisanych sytuacjach reklamację rozpatrzyć inaczej. Żądania można podzielić na dwie grupy – związane z ceną oraz samym przedmiotem zakupu.
Jeżeli chodzi o pierwszą grupę, to kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy. Jednakże sprzedawca może uchylić się od spełnienia tego żądania, jeżeli niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady. Jeżeli kupującym jest konsument, to może on zamiast zaproponowanego przez sprzedawcę usunięcia wady żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo zamiast wymiany rzeczy żądać usunięcia wady, chyba że doprowadzenie rzeczy do zgodności z umową w sposób wybrany przez kupującego jest niemożliwe albo wymagałoby nadmiernych kosztów w porównaniu ze sposobem proponowanym przez sprzedawcę. Jest jeszcze jedno ograniczenie - w sytuacji, gdy wada nie jest istotna, kupujący nie może odstąpić od umowy.
Kupujący może również żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo usunięcia wady. W tej sytuacji, sprzedawca jest obowiązany uczynić zadość żądaniu w rozsądnym czasie bez nadmiernych niedogodności dla kupującego. Jednakże, sprzedawca może odmówić spełnienia żądania kupującego, jeżeli doprowadzenie do zgodności z umową rzeczy wadliwej w sposób wybrany przez kupującego jest niemożliwe albo w porównaniu z drugim możliwym sposobem doprowadzenia do zgodności z umową wymagałoby nadmiernych kosztów. Jeżeli kupującym jest przedsiębiorca, sprzedawca może odmówić wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady także wtedy, gdy koszty zadośćuczynienia temu obowiązkowi przewyższają cenę rzeczy sprzedanej. 


Zasada nr 4 – Dokładnie przedstaw swoje żądania sprzedawcy
Jeżeli reklamacja składana jest u sprzedawcy, który korzysta z formularza lub spisuje nasze żądanie, należy sporządzony dokument przeczytać i sprawdzić przed podpisaniem, gdyż podpisanie reklamacji oznacza potwierdzenie jej treści. Warto również poprosić o kopię tego dokumentu. Składając reklamację należy dopilnować, żeby sprzedawca zaznaczył, iż podstawą reklamacji jest rękojmia za wady. Dokonując reklamacji poprzez sformułowanie własnego pisma, np. „zgłoszenia reklamacyjnego” należy jednoznacznie wskazać, które z uprawnień wybieramy i oczekiwania co do spełnienia żądania, opisać okoliczności stwierdzenia wady, szczegółowo opisać wadę oraz datę jej stwierdzenia.  
Sprzedawca nie ma ściśle określonego terminu na rozpoznanie reklamacji, gdyż Kodeks cywilny takiego nie przewiduje. W przypadku uznania żądania obniżenia lub zwrotu ceny, powinien spełnić żądanie bez zbędnej zwłoki, gdyż nie wykonuje tutaj żadnych czynności faktycznych takich jak naprawa lub dostarczenie rzeczy wolnej od wad. Natomiast w przypadku dokonania naprawy lub wymiany rzeczy na wolną od wad, powinien uczynić to w rozsądnym czasie bez nadmiernych niedogodności dla kupującego, co oznacza działanie sprawne, bez niepotrzebnego przedłużania. Jeżeli znamy rodzaj ujawnionej wady i ewentualne czynności konieczne do jej usunięcia, możemy wyznaczyć sprzedawcy termin na dokonanie reklamacji. Pamiętajmy, żeby termin ten był realny i obiektywny. W przeciwnym razie, może nie mieć żadnego znaczenia. 


Zasada nr 5 – Monitoruj rozpoznanie reklamacji
Z otrzymywanych od czytelników bloga wiadomości wynika, że to właśnie na tym etapie powstaje najwięcej problemów. Niestety brakuje przepisów dyscyplinujących sprzedawców w tym zakresie, a sprzedawcy dość długo rozpatrują reklamację albo, co gorsze unikają kontaktu z kupującym. Rzetelny sprzedawca powinien poinformować kupującego o przebiegu reklamacji i przewidywanym terminie jej zakończenia. Niestety, większość sprzedawców tego nie robi, stąd kupujący sami muszą ubiegać się o udzielenie takich informacji. Jeżeli sprzedawca unika odpowiedzi na telefony lub e-maile, warto wystosować pismo z wezwaniem do udzielenia wyjaśnień, przedstawienia wykonanych dotychczas czynności i terminu zakończenia procesu reklamacyjnego. Takie pismo powinno uzmysłowić sprzedawcę, że kupującego należy traktować poważnie i profesjonalnie.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

4 stycznia 2016

Umowa najmu bez formy pisemnej nie jest taka zła

Chciałbym dzisiaj rozprawić się z mitem, że najemcę lokalu, który zawarł umowę najmu w formie ustnej można tak po prostu z dnia na dzień wyrzucić na bruk. Istnieje powszechna obawa przed zawieraniem umów najmu "na słowo" i przekonanie, że takiego lokatora nie chroni żadne prawo, chociaż prawa lokatorów są bardzo szerokie i ściśle uregulowane, nawet jeżeli nie zostały spisane w umowie. 

Najem bez umowy nie jest taki straszny

Oczywiście, najlepiej jest zawierać umowy najmu w formie pisemnej, zwłaszcza jeżeli mamy zamiar spokojnie mieszkać w najmowanym lokalu. Przede wszystkim, umowa w formie pisemnej jest potwierdzeniem zgodnej woli stron w zakresie ukształtowania stosunku prawnego je łączącego. Prawa lokatorów są bardzo uprzywilejowane i ściśle określone przepisami Kodeksu cywilnego oraz Ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, tak więc w tej kwestii ustawodawca zadbał o lokatorów i nie muszą się oni przejmować podpisywaniem umów.


Największą obawą wśród najemców, którzy najmują mieszkanie bez spisanej umowy jest wyrzucenie z lokalu. Przede wszystkim, jeżeli strony nie umówiły się co do czasu trwania najmu, to przyjmuje się, że umowa została zawarta na czas nieoznaczony, a więc bezterminowo. Umowa zawarta na czas oznaczony, rozwiązuje się po upływie tego czasu i dopiero wtedy powstaje obowiązek wyprowadzenia się. Ponadto, wynajmujący może wypowiedzieć umowę najmu lokalu tylko w ściśle określonych prawem przypadkach. Co więcej, wypowiedzenie powinno być pod rygorem nieważności dokonane na piśmie oraz określać przyczynę wypowiedzenia. W każdej jednak chwili, strony mogą rozwiązać umowę najmu, jeżeli obie są zgodne co do zakończenia tego stosunku prawnego.


Zgodnie z przepisami Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, jeżeli lokator:
1) pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub
2) jest w zwłoce z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności, lub
3) wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub
4) używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością rozbiórki lub remontu budynku.
Możliwość wypowiedzenia umowy zależy w dużej mierze od nagannego zachowywania się lokatora. Istnieją jeszcze oddzielne terminy dla przypadków, w których właściciel lokalu sam chce w nim zamieszkać, lub ktoś z jego bliskich oraz kilku innych sytuacji. 


Bardzo ściśle jest również uregulowana możliwość podwyższania czynszu i opłat za używanie lokalu. Podwyższenie czynszu albo opłat odbywa się w drodze ich wypowiedzenia z zachowaniem trzy miesięcznego terminu wypowiedzenia - chyba że strony ustalą dłuższy termin. Wypowiedzenie czynszu albo opłat także powinno zostać dokonane pod rygorem nieważności na piśmie. Podwyżka nie może przekraczać określonych w ww. ustawie norm, a także nie może być dokonywana częściej niż co 6 miesięcy. 


Jak widać, nawet jeżeli umowa nie została zawarta na piśmie, to lokator jest bardzo solidnie zabezpieczony i nie jest łatwo pozbyć się go z mieszkania. Poruszyłem tylko kwestię wypowiadania umowy najmu i wysokości czynszu, ale Ustawa o ochronie praw lokatorów reguluje jeszcze wiele innych istotnych kwestii, jak chociażby dokonywanie napraw lokalu, obowiązki wynajmującego, czy przebieg i możliwość eksmisji. Omawiane przepisy nie dotyczą najmu okazjonalnego lokali, ani lokali niemieszkalnych, które rządzą się innymi prawami.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.
 
Przeczytaj również:

28 grudnia 2015

Służba BHP: najważniejsze uwarunkowania prawne

Jednym z podstawowych obowiązków przełożonego, w stosunku do swoich podwładnych jest zapewnienie im bezpieczeństwa oraz higieny w miejscu pracy. W wypełnianiu tego zadania pracodawcy pomaga służba BHP. Czym jest, co należy do jej obowiązków i na jakich zasadach jest powoływana? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.

 
Służba BHP w zakładzie pracy

Co mówi prawo?

Zgodnie z przepisami zawartymi na łamach Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 września 1997 roku w sprawie służby bezpieczeństwa i higieny pracy, każdy pracodawca, który zatrudnia powyżej 100 osób ma obowiązek wskazać pracownika lub grupę pracowników (w zależności od liczby zatrudnionych), którzy będą zajmować się doradztwem oraz kontrolą działań prowadzących do zapewnienia bezpieczeństwa oraz higieny w miejscu pracy. W firmach, w których liczba pracowników nie przekracza 100 osób, rolę pracownika/pracowników służby BHP może pełnić osoba zatrudniona w firmie przy innych pracach albo, w przypadku braku wykwalifikowanych pracowników - specjaliści z zewnątrz. Zgodnie z przepisami taka służba podlega bezpośrednio pracodawcy, natomiast w firmach, gdzie służba BHP stanowi własną, odrębną jednostkę osobie nią zarządzającej lub osobie uprawnionej do nadzoru.
Liczba pracowników, którzy zajmują się doradztwem i kontrolą w zakładzie pracy zależy od decyzji pracodawcy, który powinien uwzględnić warunki w jakich wykonywana jest praca oraz jej najistotniejsze zagrożenia. Zgodnie z § 4 art. 237 [11] Kodeksu pracy, inspektor pracy może nakazać zwiększenie liczby pracowników służby BHP jeśli stwierdzi, że na danych stanowiskach występują istotne zagrożenia zawodowe.


W ramach służby BHP swoje obowiązki mogą wypełniać:
  •  wykwalifikowani pracownicy zakładu pracy. Przełożony, który zatrudnia 100-600 osób jest zobowiązany stworzyć jedno lub wieloosobową służbę BHP lub zatrudnić na takim stanowisku osobę w niepełnym wymiarze czasu pracy. W przypadku firm, w których liczba zatrudnionych przekracza 600 osób pracodawca jest zobowiązany wyznaczyć jednego pracownika służby BHP na każdych 600 zatrudnionych.
  • pracodawca. Może wypełniać obowiązki pracownika służb BHP jeśli zatrudnia do 10 osób lub do 20, w przypadku gdy prowadzona przez niego działalność kwalifikuje się maksymalnie do trzeciej kategorii ryzyka, którą określa ustawa o ubezpieczeniu społecznym, przysługującym z tytuły wypadków przy pracy czy też chorób zawodowych.
  • firma zewnętrzna. Zgodnie z art. 237 [11] § 2 Kodeksu pracy, każda firma, która zatrudnia mniej niż 100 pracowników i wśród nich nie ma osób, które mogłyby w firmie pełnić służbę BHP to jej obowiązki powinny zostać powierzone osobom z zewnątrz.
Każda osoba zatrudniona na stanowisku pracownika służby BHP powinna posiadać odpowiednie kwalifikacje, potrzebne do prawidłowego wypełniana swoich powinności, a także przejść specjalne szkolenie dla pracowników tej służby z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy.


Główne obowiązki

Wszystkie obowiązki, które należą do służb BHP zostały zdefiniowane w §2 ust.1, rozporządzenia z września 1997 roku. Do najważniejszych należą:
- kontrola warunków pracy oraz przestrzegania przepisów, a także zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. W szczególności dotyczy to stanowisk, na których pracują kobiety w ciąży lub matki karmiące, osoby nieletnie czy niepełnosprawne,
- udzielanie informacji na temat zagrożeń oraz wysuwanie wniosków, które ma na celu ich usunięcie,
- opracowanie oraz zaprezentowanie (co najmniej raz w roku) okresowych analiz stanu bezpieczeństwa i higieny pracy, w których przedstawione zostaną propozycje technicznych oraz organizacyjnych przedsięwzięć
- formułowanie wniosków na temat spełnienia wymagań ergonomii w miejscu pracy,
- wyrażanie opinii na temat instrukcji odnoszącej się do zasad bezpieczeństwa i higieny pracy na danych stanowiskach pracy,
- doradzanie na temat praktykowania przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy,
- definiowanie wniosków na temat zasad bezpieczeństwa i higieny pracy w obecnych i nowo wdrażanych procesach produkcyjnych,
- branie udziału w ocenie ryzyka zawodowego, które jest ściśle związane z daną pracą,
- doradzanie w zakresie organizacji i metod pracy na stanowiskach, na których występują czynniki niebezpieczne, szkodliwe, uciążliwe oraz dobieranie odpowiednich środków ochrony indywidualnej i zbiorowej.


Służba BHP jako obrońca bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie

Służba BHP to przede wszystkim organ kontrolny i doradczy, który pomaga pracodawcy w dopilnowywaniu tego, by w zakładzie pracy można było wykonywać swoje obowiązki z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Taką służbę BHP, w zależności od liczby zatrudnionych osób może pełnić pracodawca, pracownik firmy lub specjaliści z zewnątrz. Jednak za stan bezpieczeństwa BHP w zakładzie pracy odpowiada przede wszystkim pracodawca. W razie zaniedbań dyscyplinowanie pracowników może zostać przeprowadzone jedynie na zasadach określonych w Kodeksie pracy. Ci, którzy wykonywali swoje obowiązki na podstawie umowy cywilnoprawnej mogą być natomiast pociągnięci do odpowiedzialności na zasadach, które wynikają z Kodeksu cywilnego.


Artykuł powstał przy współpracy z firmą Safety Expert zajmującą się wspieraniem klientów w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej.

Przeczytaj również:

13 grudnia 2015

Gdy klient nie odbiera paczki za pobraniem...

Gdy klient nie odbiera paczki za pobraniem...

Niektórzy konsumenci dokonując zakupów przez Internet wciąż odnoszą się z pewną nieufnością wobec internetowych sprzedawców. Wiadomo, trzeba zapłacić za coś czego się nie widzi komuś, kogo się nie zna. Chcąc zatem zminimalizować ryzyko utraty swoich pieniędzy wybierają wysyłkę za pobraniem. Dzięki temu nabierają przekonania, że skoro sprzedawca opłaca wysłanie przesyłki, to nie oszuka swojego klienta. Co jednak w sytuacji, gdy kupujący nie odbierze przesyłki? Zdarza się tak, że klient rozmyśli się przed odbiorem paczki i zwyczajnie jej nie odbierze, a nawet celowo zamówi przesyłkę pobraniową, żeby obciążyć kosztami sprzedawcę. Taka praktyka jest niestety również domeną nieuczciwej konkurencji innych sprzedawców. Przy dużej ilości zamówień ciężkich przedmiotów sprzedawca jest narażony na spore koszty.

Artykuł dotyczy również sytuacji, kiedy umowa sprzedaży zostaje zawarta pomiędzy zwykłymi osobami (tzw. obrót powszechny). Coraz częściej dostaję pytania o pomoc w sprawach, których towary sprzedawane przez zwykłe osoby poprzez np. OLX, czy Allegro nie są odbierane przez kupujących.
 
W artykule opisuję, w jaki sposób sprzedawca może dochodzić swoich roszczeń wobec kupującego, który nie odebrał przesyłki. 

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 

Klient nie odbiera paczki za pobraniem
Koszty nieodebrania przesyłki za pobraniem

Obowiązek odebrania kupionej rzeczy

Przepisy dotyczące umowy sprzedaży stanowią wyraźnie o obowiązkach obu stron:
Art. 535 Kodeksu cywilnego
Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.
Umowa sprzedaży jest umową dwustronnie zobowiązującą - obowiązkiem sprzedawcy jest przeniesienie własności rzeczy i jej wydanie, a obowiązkiem kupującego odebranie rzeczy i zapłata ceny. Gdy sprzedawca wypełnił swoje obowiązki z tytułu umowy sprzedaży, ma prawo oczekiwać spełnienia obowiązków przez kupującego. Obowiązkiem kupującego jest odebrać towar i za niego zapłacić. Jeżeli kupujący uchyla się od spełnienia obowiązku, po stronie sprzedawcy rodzi się roszczenie. W pierwszej kolejności może dochodzić wykonania umowy.

Dochodzenie wykonania umowy polega właśnie na wyegzekwowaniu od kupującego zapłaty ustalonej ceny za towar oraz jego odebranie. Co do zasady, kupujący jest zobowiązany odebrać towar bez względu na okoliczności. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach może zasłonić się brakiem możliwości wykonania swojego zobowiązania, jak na przykład siłą wyższą - katastrofa naturalna, wypadek itp. Wobec tego, sprzedawca może żądać do kupującego zapłaty ceny i odebrania towaru. 

Odszkodowanie za nieodebranie przesyłki

Oprócz żądania wykonania umowy, sprzedawca który poniósł szkodę z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania przez kupującego, który nie odebrał przesyłki, może żądać od niego odszkodowania. W tym celu warto skorzystać z roszczenia z tytułu odpowiedzialności kontraktowej, które przyznaje art. 471 Kodeksu cywilnego:
Art. 471
Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Z powyższego przepisu wynika możliwość dochodzenia przez sprzedawcę naprawienia szkody od konsumenta, jaką poniósł wysyłając przesyłkę za pobraniem, która nie została odebrana. Szkodą jest poniesiony wydatek na opłacenie przesyłki, jak również koszty spakowania i zabezpieczenia towaru na czas transportu. Wyjątkowo, sprzedawca może nawet dochodzić zapłaty ceny, jeżeli nie sprzedał rzeczy, gdyż wysłał ją do nierzetelnego klienta, kiedy w tym czasie miał innych gotowych klientów, którym tej rzeczy nie mógł sprzedać, a po zwrocie paczki sprzedaż jest już nieaktualna (np. świąteczny charakter towaru). Dochodzenie ceny jest możliwe również wówczas, gdy towar uległ zniszczeniu z uwagi na swoje właściwości (np. krótki termin przydatności).
 

Dochodzenie roszczeń od kupującego, który nie odebrał przesyłki

W celu dochodzenia roszczenia względem kupującego, który nie odebrał przesyłki, sprzedawca może wystosować wezwanie do zapłaty. Może mieć ono formę pisemną i zostać wysłane listem poleconym, jak również mieć postać maila lub nawet SMS-a. W wezwaniu należy wskazać dochodzone kwoty, okoliczności zawarcia umowy oraz określić towar. Warto również uzasadnić dochodzone przez sprzedawcę kwoty.
 
Jeżeli wezwanie do zapłaty pozostanie bezskuteczne, należy rozważyć skierowanie sprawy na drogę sądową. W tym celu konieczne będzie wystosowanie powództwa o zapłatę. Sprzedawca może pozwać kupującego przed swój sąd, co pozwoli mu uniknąć podróży po całym kraju. Właściwym trybem sądowym będzie postępowanie upominawcze, w ramach którego sąd może wydać przeciwko kupującemu nakaz zapłaty. Jeżeli nakaz nie zostanie zaskarżony, to będzie mógł być egzekwowany przez komornika sądowego. W razie zaskarżenia nakazu, odbędzie się proces, po którym sąd wyda wyrok.
 
 
nieodebranie przesyłki przez kupującego
Wzór wezwania do zapłaty ws. nieodebranej przesyłki

Jeżeli chcesz skorzystać z opracowanego przeze mnie wzoru przedsądowego wezwanie do zapłaty, możesz go nabyć w kwocie 70 zł. Pismo zawiera wezwanie do zapłaty ceny za towar, kosztów przesyłki oraz ewentualnego odszkodowania. Żądanie jest odpowiednio uzasadnione przepisami prawa i zawiera rygor skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego oraz egzekucyjnego. Wzór można dowolnie edytować, tak więc może posłużyć dla wielu przyszłych spraw. Wezwanie można zakupić poprzez LINK DO KOSZYKA.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Poniżej przedstawiam infografikę obrazującą najważniejsze zagadnienia:

nieodebranie przesyłki za pobraniem
Nieodebranie przesyłki za pobraniem