Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odszkodowanie za wypadek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odszkodowanie za wypadek. Pokaż wszystkie posty

23 maja 2019

Odsetki od odszkodowania i zadośćuczynienia a podatek dochodowy

Odsetki od odszkodowania i zadośćuczynienia a podatek dochodowy

Odszkodowanie i zadośćuczynienie to dwie instytucje prawa cywilnego, które w swoim zamyśle mają naprawiać popełniane przez ludzi błędy. I chociaż nie jest możliwe przywrócenie stanu sprzed wypadku, czy innego zdarzenia losowego wywołującego szkodę i krzywdę, niewątpliwie pieniądze otrzymane tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia pozwalają na zatarcie złych skutków. Mając na uwadze te względy, ustawodawca rezygnuje z opodatkowania kwot pieniężnych otrzymanych tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania, jednakże nie dotyczy to odsetek, które często są wypłacane w parze z należnościami.

Zadośćuczynienie i odszkodowanie a podatek dochodowy 

Wpierw krótkie rozróżnienie pomiędzy zadośćuczynieniem, a odszkodowaniem, gdyż w potocznym rozumowaniu te dwa pojęcia są często mieszane, tak samo jak szkoda i krzywda. W prawie cywilnym istnieje rozróżnienie pojęć "szkoda" i "krzywda". Pierwsze z nich odnosi się do majątkowego skutku naruszenia dóbr - czyli uszczerbku w dobrach materialnych, utracie pieniędzy itp., a drugie, stosownie do art. 444 i art. 445 k.c., oznacza niemajątkowy skutek naruszenia dóbr osobistych. Polega na wywołaniu negatywnych stanów emocjonalnych jak cierpienie, ból, utrata, pustka, a nawet brak możliwości uprawiania czynności jak sport, hobby, życia towarzyskiego. Pojęcie "odszkodowania" jest odnoszone do pokrywania uszczerbków o charakterze majątkowym. Odszkodowanie możemy dostać np. za rozbity samochód, koszty leczenia złamanej nogi. Zaś pojęcie "zadośćuczynienia" odnosi się do pokrywania uszczerbków o charakterze niemajątkowym, czyli krzywd. Zadośćuczynienie rekompensuje na przykład brak możliwości uprawiania sportu wskutek złamania nogi w wypadku, czyli ma w pieniądzu "wynagrodzić" znoszenie negatywnych emocji. Zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie jest wypłacane w pieniądzu, przy czym zadośćuczynienie jest ciężko wycenić, są to często kwoty orientacyjne, umowne. 

opodatkowanie odsetek odszkodowanie zadośćuczynienie
Opodatkowanie odsetek od zadośćuczynienia i odszkodowania



Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej "ustawa") przewiduje naprawdę sporo rodzajów wypłacanych odszkodowań i zadośćuczynień oraz zwalnia je z podatku dochodowego, jednakże przyjrzymy się tym, które są uzyskiwane na drodze sądowej. Zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 3b ustawy, wolne od podatku dochodowego są inne odszkodowania lub zadośćuczynienia otrzymane na podstawie wyroku lub ugody sądowej do wysokości określonej w tym wyroku lub tej ugodzie, z wyjątkiem odszkodowań lub zadośćuczynień:
a) otrzymanych w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą,
b) dotyczących korzyści, które podatnik mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

3 listopada 2015

Odpowiedzialność za nieszczęśliwy wypadek

Chwila nieuwagi może spowodować bardzo przykre i niezamierzone konsekwencje. Czy zatem, zasadnym jest pociąganie do odpowiedzialności kogoś, kto wyrządził krzywdę bez złego zamiaru, niechcący, w skutek nieuwagi?  Przekonał się o tym bardzo dobrze pewien mężczyzna, który brał udział wraz ze swoją przyjaciółką w profesjonalnej sesji fotograficznej wykonywanej nad brzegiem rzeki. Fotograf przekazał mu na chwilę torbę ze sprzętem fotograficznym, a ten postawił ją na nadbrzeżnym słupku, po czym zupełnie niechcący trącił ją łokciem, a ta wpadła do rzeki. Niestety, wyłowienie jej było niemożliwe ze względu na wysoki brzeg i wartki nurt, który porwał torbę niszcząc sprzęt o wartości około 50.000 złotych. Jakby tego było mało, sprawcą szkody był kolega biednego fotografa.

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 
Nieszczęśliwy wypadek rodzi odpowiedzialność za szkodę

Wyobrażam sobie, że wobec takiej szkody i utraty dużej ilości sprzętu fotograficznego, który służył fotografowi do zarobkowania, dylemat moralny, czy pozwać kolegę za jego nieuwagę w ogóle nie miał miejsca. Na szczęście dla sprawcy, miał on ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, wobec czego pozwany został zakład ubezpieczeń. Początkowo ubezpieczyciel nie chciał wypłacić fotografowi ani złotówki, przez co sprawa trafiła do sądu. Zarówno sąd pierwszej instancji, jak i sąd drugiej instancji nie miały wątpliwości, co do odpowiedzialności sprawcy za powstałą szkodę i orzekł o obowiązku jej naprawienia. Na nic zdały się tłumaczenia pozwanego ubezpieczyciela, że to był nieszczęśliwy wypadek. 


Sąd przyznał, że takie zdarzenie jest rzeczywiście uznawane za nieszczęśliwy wypadek, czy też zdarzenie losowe, ponieważ sprawca tego wypadku ewidentnie nie chciał wyrządzić fotografowi żadnej szkody. Jednak zachowanie ubezpieczonego ma tutaj, w świetle art. 415 k.c., istotne znaczenie normatywne.
Zgodnie z art. 415 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Do zaistnienia takiej odpowiedzialności konieczne jest wystąpienie łączne trzech przesłanek. Są to:
1) działanie lub zaniechanie działania, z którym system prawny łączy czyjś obowiązek wyrównania szkody, a przy tym zachowanie to musi być bezprawne, czyli sprzeczne z oznaczonymi regułami postępowania w danej dziedzinie życia społecznego oraz zawinione, co oznacza, że nie ma żadnych takich obiektywnych okoliczności, które usprawiedliwiałyby zachowanie w sposób sprzeczny z tym regułami; wystarcza przy tym do uznania winy nawet najlżejszy jej stopień (wina nieumyślna w postaci lekkomyślności lub niedbalstwa);
2) powstanie szkody o określonej wysokości lub rozmiarze, która może mieć postać uszczerbku majątkowego lub uszczerbku niemajątkowego (tzw. krzywdy);
3) istnienie związku przyczynowego między oznaczonym zachowaniem (bezprawnym i zawinionym) a szkodą (krzywdą) – zgodnie z art. 361 § l k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła i w tych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (art. 361 § 2 k.c.).


W danej sprawie sprawca szkody zachował się w sposób lekkomyślny, czyli bez wystarczającego zastanowienia, a zatem jego zachowanie było zawinione. Zdaniem Sądu "od każdego dorosłego człowieka należy wymagać, aby w tego typu sytuacji poruszał się z rozwagą i zachowywał bezpieczną odległość od przedmiotu, który może potrącić czy zepchnąć, zwłaszcza w bliskim sąsiedztwie dużej i głębokiej rzeki". Sąd stanowczo zaprzeczył, jakoby milcząca zgoda fotografa na postawienie torby ze sprzętem fotograficznym na słupku powinna była zostać uznana za przyczynienie się do powstania szkody stwierdzając, że "nie można utrzymywać, że powód godził się na możliwość powstania szkody w jego majątku, gdyż samo postawienie torby nie prowadzi do jej upadku do rzeki i utraty zawartości, a nic nie świadczy o tym, żeby powód takie następstwa w ogóle przewidywał i aprobował".


Niestety, nawet jeśli działamy bez złego zamiaru, przypadkowo wyrządzimy komuś szkodę i bardzo tego żałujemy, jesteśmy zobowiązani do jej naprawienia. Względy moralne, okoliczności sprawy, czy znajomość z poszkodowanym mają w takich przypadkach raczej drugorzędne znaczenie, zwłaszcza jeśli utracimy coś dla nas bardzo cennego. Taka sytuacja może przytrafić się każdemu z nas, zwłaszcza że otaczamy się drogimi przedmiotami, które łatwo uszkodzić. W omawianej sprawie, na szczęście sprawcy szkody, miał on ubezpieczenie OC, wobec czego konsekwencje materialne zostały przerzucone na ubezpieczyciela. Gdyby jednak ubezpieczenia nie posiadał, to fotograf mógłby dochodzić odszkodowania bezpośrednio od sprawy.

Omawiany wyrok został wydany przez Sąd Okręgowy w Lublinie w dniu 28 stycznia 2015 r. w sprawie o sygnaturze akt II Ca 900/14.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Przeczytaj również:

4 sierpnia 2015

Ile sądy zasądzają za uszkodzenia głowy?

Prawie każdy z nas ucierpiał w jakimś wypadku, czy doznał innej szkody cielesnej, więc nie muszę się rozwodzić odnośnie bólu, cierpienia, dyskomfortu i tego wszystkiego co jest związane z uszkodzeniem ciała i powrotem do zdrowia. Przede wszystkim powrót do zdrowia związany jest z poniesieniem wielu wydatków i wyrzeczeń finansowych, dlatego właśnie towarzystwa ubezpieczeniowe chcąc zminimalizować nasze cierpienia oferują przeróżne rodzaje ubezpieczenia, które mają zrekompensować nam poniesione wydatki i doznane cierpienie. Jednakże, gdy przychodzi do zgłoszenia wypadku ubezpieczycielowi, to ten zazwyczaj nie podziela naszego odczucia co do doznanej krzywdy i roszczeń finansowych.

Jeśli chcesz być z prawem na bieżąco, polub Sprawnie.com na Facebook'u. 

Sądy zasądzają znacznie większe zadośćuczynienia niż przyznają je ubezpieczyciele

Bądźmy szczerzy - w interesie ubezpieczycieli jest, żeby przyznać możliwie najniższy uszczerbek na zdrowiu i wypłacić minimalne świadczenie pieniężne, bez względu na to jak długo i w jakiej wysokości opłacamy składki na ubezpieczenie. Z tego żyje towarzystwo ubezpieczeń, które jest nastawiony wyłącznie na zysk. W takich okolicznościach, chęć osiągnięcia zysku bardzo często przesłania obraz szkody i prowadzi do kuriozalnych orzeczeń lekarskich, które przyznają minimalny uszczerbek na zdrowiu, a wypłacona kwota ledwo wystarczy na pokrycie kosztów leków przeciwbólowych.


Niestety, większość osób nie kwestionuje orzeczeń lekarskich i wypłaconych środków. Powody są pewnie przeróżne. Jednakże jestem pewien, że w prawie każdym przypadku (może nawet w każdym...) wypłacone świadczenie jest znacznie zaniżone, przez co nie daje nigdy pełnej satysfakcji. Dlatego właśnie, jak grzyby po deszczu pojawiają się na rynku firmy, które walczą o odszkodowania dla pokrzywdzonych przed sądami. Tam dopiero dochodzi do rzetelnego zbadania sytuacji poszkodowanego, ocena przez biegłego lekarza sądowego uszczerbku na zdrowiu, uwzględnienie takich aspektów jak potrzeba pomocy osób trzecich, adaptacja do nowych warunków, cierpienia psychiczne, koszty leczenia... po prostu sądy zasądzają znacznie większe kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia, ponieważ opierają się na dowodach, a nie na interesie ubezpieczyciela. Sumy zasądzane przez sądy są średnio 4 razy wyższe od tych przyznawanych przez firmy ubezpieczeniowe. 


Mam zamiar przedstawić wybrane orzecznictwo sądów, które zajmowały się właśnie pozwami przeciwko ubezpieczycielom, ewentualnie sprawcom i przedstawić okoliczności danej sprawy oraz kwoty jakie zostały zasądzone na rzecz poszkodowanych z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Planuję cykl artykułów przedstawiających orzecznictwo z podziałem na urazy poszczególnych części ciała:
  1. głowa (w tym urazy mózgu, uszu, oczu, twarzy),
  2. kręgosłup,
  3. ręce,
  4. nogi,
  5. urazy psychiczne,
  6. urazy wielonarządowe.


Oczywiście każda sprawa jest inna, okoliczności są inne, obrażenia, sytuacja stron i milion innych czynników wpływających na końcowy wynik sprawy, ale przedstawione orzeczenia pozwolą mniej więcej zorientować się w sytuacji poszkodowanego oraz w przybliżeniu określić jaka kwota mogłaby zostać wywalczona przed sądem. Wskazane kwoty dotyczą zadośćuczynienia, a nie odszkodowania, które powinno pokryć realnie poniesione straty. Zadośćuczynienie powinno rekompensować ból, cierpienie, straty psychiczne, czyli te niematerialne konsekwencje przykrego zdarzenia.


Zaczynamy od głowy:

1. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, wyrok z dnia 21 marca 2007 r., sygn. akt I ACa 130/07

Stan sprawy: pozwany znieważył i pobił powódkę, za co został skazany za naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni.

Skutki: Trzydniowa hospitalizacja, ale bez zabiegów i operacji, w efekcie pobicia pojawiły się napady padaczkowe.

Zasądzono: 20.000 zł. Powódka domagała się 45.000 zł, ale ze względu krótki okres spędzony w szpitalu i brak trwałych uszkodzeń bezpośrednio po zdarzeniu, a także kiepską sytuację materialną pozwanego sąd przyznał mniej niż żądała powódka. Co ciekawe, Sąd Okręgowy zasądził kwotę 35.000 zł, jednakże na skutek apelacji pozwanego kwota została zmniejszona. 

2. Sąd Okręgowy w Krakowie, wyrok z dnia 21 września 2007 r., sygn. akt I C 2114/06

Stan sprawy: dziewczynka w wieku 11 lat została potrącona przez samochód osobowy, gdy wybiegła zza autobusu. Pozwany, który przekroczył znacznie prędkość, został skazany wyrokiem karnym. Ubezpieczyciel wypłacił 160.000 zł.

Skutki: ciężkie uszkodzenie mózgu i pnia mózgu, wielomiesięczna nieprzytomność, czterokończynowy niedowład spastyczny oraz stłuczenie płuc, trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 240% (możliwe jest orzeczenie ponad 100%, ponieważ każde uszkodzenie ma swój wyraz w procencie, które się sumują w przypadku wielu uszkodzeń), w tym: porażenia i niedowłady pochodzenia mózgowego uniemożliwiające samodzielne chodzenie i stanie - 100%, ciężkie zaburzenia neurologiczne i psychiczne uniemożliwiające samodzielną egzystencję - 100%, napady padaczki do dwóch razy w miesiącu - 30%, uszkodzenie nerwów w zakresie mięśni wewnętrznych oka - 10%. Dodatkowo: spastyka, ślinotok, oszpecenie twarzy, skrócenie lewej nogi. Bóle karku, kręgosłupa i nogi, zamknięcie w sobie i obojętność, bolesna i trwała rehabilitacja.

Zasądzono: 400.000 zł. Pozwany wypłacił wcześniej 160.000 zł, sąd zasądził więc dodatkowe 240.000 zł, ale uznał przyczynienie się dziewczynki do wypadku w 20% (z powodu wybiegnięcia zza autobusu) co pomniejszyło kwotę o 80.000 zł, w efekcie czego zasądzone zostało 160.000 zł

3. Sąd Okręgowy w Poznaniu, wyrok z dnia 28 maja 2008 r., sygn. akt I C3547/05

Stan sprawy: mężczyzna w wieku 24 lat, aktywny i samowystarczalny finansowo uległ wypadkowi samochodowemu. Ubezpieczyciel wypłacił 100.000 zł.
Skutki: uraz wielomiejscowy, zatrzymanie akcji serca, poważne uszkodzenie czaszki i mózgu, wstrząs pourazowy, złamanie siódmego żebra i kości grochowatej oraz nadgarstka lewego. Trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 185% w skutek m.in. niedowładu spastycznego czterokończynowego, zespołu psychoorganicznego, pobudzenia psychoruchowego z elementami agresji, znacznych zaburzeń pamięci i zaburzeń emocjonalnych, sprawności intelektualnej na poziomie upośledzenia umysłowego, bardzo słabej koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz niskiej zdolności rozumienia sytuacji społecznych. Dożywotnia rehabilitacja, opieka psychiatryczna, utrata pracy, konieczność opieki przez rodziców.

Zasądzono: 300.000 zł ponad to co wypłacił ubezpieczyciel. Sąd wziął pod uwagę młody wiek poszkodowanego, utratę perspektyw życiowych, trwałe kalectwo, długą hospitalizację, konieczność stałej opieki i utratę w wypadku osoby bliskiej.
Sądy przyznają poszkodowanym nawet 4x więcej niż firmy ubezpieczeniowe

4. Sąd Apelacyjny w Krakowie, wyrok z dnia 10 lutego 2009 r., sygn. akt I ACa 23/09

Stan sprawy: mężczyzna w wieku 53 lat, chory na alkoholizm, ucierpiał w wypadku samochodowym jako pasażer pijanego kierowcy. Sprawca nie był ubezpieczony, a Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny odmówił zapłaty ze względu na przyczynienie się poszkodowanego.

Skutki: uraz czaszkowo-mózgowy w postaci rozległych stłuczeń głowy, stłuczenia mózgu, krwawienia podpajęczynówkowego), złamanie żeber, stłuczenie podudzia prawego, zespół psychoorganiczny i otępienny, niedowład kończyn. Konieczność całodobowej opieki.

Zasądzono: 100.000 zł, które w skutek przyjęcia przyczynienia się do szkody w 50% zostało pomniejszone o połowę. 

5. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, wyrok z dnia 5 maja 2006 r., sygn. akt I ACa 194/06

Stan sprawy: 17 letni chłopak uderzony pięścią w twarz. 

Skutki: zabieg operacyjny, trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 55%, uszkodzona gałka oczna bez poczucia światła, orzeczenie lekkiego stopnia niepełnosprawności.

Zasądzono: 55.000 zł.

6. Sąd Apelacyjny w Krakowie, wyrok z dnia 14 sierpnia 2008 r., sygn. akt I ACa 583/08

Stan sprawy: mechanik samochodowy w wieku 41 lat doznał wypadku przy pracy. Ubezpieczyciel odmówił uznania roszczenia.

Skutki: wielokrotna hospitalizacja, sześć nieskutecznych zabiegów na gałce ocznej, w efekcie ciężkie uszkodzenie lewego oka, ślepota, silny stres. Brak możliwości wykonywania dotychczasowego zawodu.

Zasądzono: 60.000 zł.

7. Sąd Apelacyjny w Krakowie, wyrok z dnia 14 października 2008 r., sygn. akt I ACa 790/08

Stan sprawy: mężczyzna w wieku 19 lat ucierpiał w czasie bójki z rówieśnikiem.

Skutki: rana kłuta lewego oczodołu z przebiciem gałki ocznej, ściany oczodołu i zranieniem lewego płata skroniowego mózgu z następowym krwiakiem śródmózgowym, konieczność usunięcia lewego oka, problemy z pamięcią i koncentracją, trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 40%.

Zasądzono: 67.500 zł.

8. Sąd Apelacyjny w Gdańsku, wyrok z dnia 20 października 2007 r., sygn. akt I ACa 1037/07

Stan sprawy: kobieta w wieku 29 lat potrącona przez samochód. Ubezpieczyciel wypłacił 53.000 zł.

Skutki: stłuczenie głowy, wstrząśnienie mózgu, złamanie piramidy kości skroniowej lewej, perforacja kości bębenkowej ucha oraz trwała utrata słuchu w uchu lewym, trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 30%. Problemy z pamięcią, koncentracją, zawroty głowy, zaburzenia równowagi, omdlenia.

Zasądzono: 100.000 zł, tak więc sąd przyznał dodatkowe 47.000 zł ponadto, co przyznał ubezpieczyciel. 

9. Sąd Okręgowy w Poznaniu, wyrok z dnia 6 lipca 2006 r., sygn. akt II Ca 914/06

Stan sprawy: mężczyzna w wieku 57 lat został pobity pięścią w twarz.

Skutki: podwójne złamanie żuchwy, konieczność zabiegów operacyjnych przy znieczuleniu ogólnym, przez pierwsze dwa miesiące możliwość spożywania wyłącznie płynnych pokarmów, uszkodzenie nerwu, widoczna blizna, bóle kości przy zmianie pogody.

Zasądzono: w pierwszej instancji 7.500 zł, które w Sądzie Apelacyjny zostało zmniejszone do 3.907 zł, gdyż sąd uznał, że powód przyczynił się do bójki. 

10. Sąd Okręgowy w Krakowie, wyrok z dnia 31 marca 2008 r., sygn. akt I C 1021/06

Stan sprawy: kobieta w wieku 26 lat ucierpiała w wypadku samochodowym spowodowanym przez pozwanego. Ubezpieczyciel wypłacił 12.000 zł. 

Skutki: stłuczenie głowy, klatki piersiowej, złamanie kości udowej lewej, rana tłuczona wargi dolnej, liczne rany twarzy, niepowodzenie rehabilitacji, skrócenie lewej nogi, trwały uszczerbek na zdrowiu - 45%, w tym blizny szpecące twarz - 30%, złamanie kości udowej ze skróceniem kończyny - 15%. Konieczność zabiegu plastycznego, ból i rehabilitacja. 

Zasądzono: 100.000 zł, czyli 88.000 zł ponad kwotę przyznaną przez ubezpieczyciela.


Jak widać na podstawie powyżej przedstawionych orzeczeń kwoty zasądzane przez sądy są znacznie wyższe od kwoty przyznawanych przez towarzystwa ubezpieczeń. Dlatego właśnie warto występować na drogę sądową celem dochodzenia odpowiedniego odszkodowania i zadośćuczynienia. Nie polecałbym jednak firm odszkodowawczych, ponieważ nie cechuje ich co do zasady rzetelność i sumienność, a ich wynagrodzenie potrafi wynosić połowę zasądzonej kwoty...


Zgromadzone powyżej orzeczenia zostały zaczerpnięte przeze mnie z opracowania Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości pt. "Przesłanki zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę związaną z uszkodzeniem ciała lub uszczerbkiem na zdrowiu w praktyce sądowej", którego autorem jest Mikołaj Wild. Link do opracowania.


Systematycznie będę wyszukiwał nowych orzeczeń i wklejał je do artykułu, aby zaprezentować możliwie jak najwięcej stanów faktycznych i rozstrzygnięć. Aby być na bieżąco z aktualizacjami i dalszymi częściami cyklu zachęcam do zapisania się na newsletter - formularz jest po prawej stronie.

Jeżeli potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną i opisz swój problem. Kontakt do mnie.

Przeczytaj również: